reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Hej dziewczyny :)

Agniesia, aż nie do pomyślenia, że cudza tragedią ktoś się wzbogaca o parę groszy, tym bardziej w przypadku dziecka:wściekła/y:

Asko, małego jak tylko włożę do chusty w pozycji na kieszonkę, zaraz zasypia :-) Ogólnie bardzo lubi być noszony w chuście :tak:

Sergi Łysa, foteczka bombowa !! Z Benia i Gabuni będzie śliczna para :-);-)

Dorotar, trzymam za Was kciuki && miejmy nadzieję, że to tylko Twoja troska o małego i nic złego się nie dzieje. jednak lepiej dmuchać na zimne.

Salsik widzę, że sytuacja z malutkimi opanowana a mamusia ma teraz więcej czasu by pogadać z BB ciociami:-) Oby tak już zostało:tak:

Phelania, proponuję aby dla naszych dzieciaczków utopić już marzannę i na dobre pożegnać się z zimą:-D na rzekach już nie ma lodu, więc może znajdziemy jakieś dogodne miejsce;-)

Cieszę się bardzo, bo mój Oskarek w nocy zaczyna mi przesypiać coraz dłuższe okresy czasu :-) Wczoraj i dziś miał jedno trzygodzinne spanko bez pobudki:-)
 
reklama
Milva Spróbuj właśnie ułożenia na noc na brzuszku bo tak jak już pisałam wcześniej Halince przy bolacym brzuszku b.taka pozycja odpowiadała bo samoistnie brzuszek się masował i przez to gazy łatwiej odchodziły.
 
HE HE LYSA z tym odpieluchowaniem to może być róźnie, nie koniecznie ZU musi załapać po drugim razie z dziećmi róźnie, moja złapała w miarę szybko ale jak moja mama pilnowała kiedyś takiej dziewczynki to ona się zesikała w majtki i mogła tak pół dnia chodzić bo ej mokre gacie nie przeszkadzały, i dopiero tamto dziecko załapało po pół roku jak i gdzie powinno się siku robić. Więc to nie tak hop, dziecko samo musi załapać i być na tyle świadome, żeby odpieluchowane było. Ale życzę szybkiej nauki.

MAMO OSKARKA też jestem za utopieniem tejmarzanny wcześniej dla naszych dzieciaczków.

Jeszcze 2 godz a ja już nie mogę się doczekać wizyty u lekarza, chcę mieć pewność co z moimi dziećmi. Ach my mamuśki mamy przerąbane, ciągle musimy się zamartwiać o nasze pociechy. Ale za to każdy uśmiech i przytuleni nam to wynagradza.

A co do chorób, ostatnio mi znajoma powiedziała, że chłopcy są słabsi i więcej chorują, nie wiem ile w tym prawdy ale jak patrzę na nasze grudniowe maluchy to więcej chyba przewija się postów o choroby czy przeziębienia naszych synków.
 
dorator ja nie twierdze, ze ona zalapie od razu co i jak, ale chwile temu juz zrobila siusiu w gatki i chodzila i krzyczala oooo nieeeeeeee wiec wie, ze ma mokro. Nie powiem boje sie kupku itd no ale jezeli nie sprobuje to sie nie dowiem, oby poszlo szybko :tak:
 
Agniesia bardzo przykre to aż słów brak, niestety tacy ludzie żyją między nami niestety:-(
łysa próbuj kochana moja Zu szybko załapała więc cierpliwości napewno się uda
dorator jak ja cię rozumiem... te choroby nas wykończą ja dziś na 13 teżdo pediatry z małym idę a jutro po Zu do babci jadę i chyba nie puszczę jej ze 2 tyg jeszcze do przedszkola aż wydobrzeje i teżboję się aby szpitalem się nie skończyło mały nie jest aż tak bardzo grymaśny ale ciężko oddycha i chrapoli zobaczymy!!!!!!!!!!!
 
Ja znalazłam sposób na moje dziecko w nocy. Dotychczas budziła się w nocy co 3 godziny, a pod koniec już co 2 (zasypiala o 21, pobudka o 1-2 potem 4-5 i 6 -7 i koniec spania). Ostatnio się zdenerwowałam, bo krzyczała w dzień co 2 godz i zjadała butle mm 100ml. To za dużo jak na karmienie mm, bo aż chlustała tym mlekiem, miarka mi się przebrała jak zaczęła się budzić nie o 1-2 w nocy tylko o północy i potem kolejna pobudka o 2 w nocy. Przecież nie będę karmić dziecka co 2 godziny w nocy mm, bo się przeje a nie będę z nią siedzieć w nocy, bo jej się odwidziało spanie. Ma już prawie 3 miesiące, więc powinna spać coraz dłużej, a ona zaczęła wybudzać się coraz częściej. No więc się zdenerwowałam i postanowiłam, że koniec z jedzeniem w nocy!
Teraz jak już słyszę, że się przebudza i wierci to dostaje smoka w dziubek i śpi dalej. Takim oto sposobem dostaje jeść tylko ok 3-4 w nocy i 8-9, smok w dziubek i dziecko się nawet nie wybudza do końca, szybko zasypia. Pomyślicie, że jestem wyrodną matką, ale ja naprawdę jestem jakaś inna, nawet jak idę z nią na szczepienie to się nie rozczulam i nie płaczę razem z nią, chętnie oddaje dziecko do trzymania innym i zabawiania. A jak u kogoś na rękach robi dziubek w tzw podkowę, bo nie zna tej osoby i się jej boi to się nie rozczulam tylko się śmieje z jej miny, nie zabieram dziecka tylko stosuję terapie szokową :-)

No właśnie jutro idziemy na kolejne szczepienie i chyba będziemy szczepić się tym co poprzednio czyli Infanrix Hexa 6w1. Chciałam 5w 1 ( a tak naprawdę to najlepiej wogle bym nie szczepiła, bo się naczytałam tyle o tych szczepionkach, że wolałabym ograniczyć się do zera albo minimum), ale z tego co wyczytałam to jak się zacznie 6w1 to trzeba kontynuować, żeby szczepionka była skuteczna - tak zaleca producent w ulotce, a w przychodni powiedziano mi co innego, że mogę zawsze zmienić i powrócić nawet do szczepionek refundowanych.
Ostatnim razem nie mieliśmy żadnych dolegliwości po tym szczepieniu, zobaczymy jak będzie teraz.
No i jutro długo wyczekiwane ważenie naszego klopsika. Według wagi domowej łazienkowej waży 6 kg - chyba pulpecika wykarmiłam, bo mówi się, że dziecko do 6 m ma podwoić swoją wagę a ona nie ma jeszcze 3 miesięcy a już waży z 6 kg albo więcej a na starcie ważyła 3340 kg
 
Cześć kochane..
A ja walczę z katarem - załatwiłam się wczoraj w kuchni chyba:-( Ale impreza udana, żarełko smakowało wszystkim, bo nic nie zostało;-) Do południa nasmażyliśmy faworków, w domu było siwo, ale wywietrzyliśmy mieszkanko i do przyjścia gości już nie było czuć;-) Dzieciaki się wyszalały, a w pokoju Marysi pogrom w zabawkach, że szok:-D
Jeszcze dzisiaj Bonprix zrobił mi niespodziankę i zamówione ubranka przyszły właśnie dzisiaj:-)
Agniesia, jestem w szoku, że taki złodziej na Waszym nieszczęściu "się wzbogacił":wściekła/y::wściekła/y: Jedni ludzie to świnie jednak..
Firanka, ja bym chyba zawału dostała:szok:
Łysa i Sergi - śliczna para z Waszych urwisków:tak::-)
Phelania, ja też się dołączam do akcji "topienie marzanny" - ja chcę już wiosnę!!!!
 
hej laseczki,

Od rana jakos nie mam humoru przez M ,tak mnie wczoraj zdenerowował ze brak mi słow zaprosił 4 kolegów i do 4 rano zrobili "posiadówke" mialo byc góra do 23-24 ,dobrze ze mamy oddzielna sypialnie:eek:A co najlepsze mial mi w nocy pomóc z malym zebym wreszcie sie wyspala....ale po co???!!!! jak on woli popic z kumplami i spac do 12.00:wściekła/y:Mały obudzil mnie o 5 rano no i marudzenie do 9 kompletnie nie mam sił.A jeszcze na dodatek weszłam do salonu to pierddd...nik:szok:Chipsy porozwalane po podlodze ,z 30butelek pustych na podłodze,stole wszedzie!!! Pierdziele nawet tego nie rusze niech sprzata po kolegach a ja umywam rece:angry: MamoOskarka -W takim razie topimy Marzanne:-D Dorotar-moze wreszcie pogoda bedzie życzliwa dla nas i dla naszych maluszków:tak:Mam nadzieje ze sie sprawdzi!!!

Dzis mam na 14 wizyte u laryngologa z małym ,z powodu krótkiego wędzidełka przy jezyku,zobaczymy co powie ,nie usmiecha mi sie zeby mial zabieg ,bo nie chce znów siedziec w szpitalu,tym bardziej boje sie zeby czegos nie złapal,bo szpital to najwieksze skupisko bakterii.

Miłego dzionka Mamuski

P.S.Gosiu8005 Jak maluszek?o której macie wizyte u pediatry?
 
Ostatnia edycja:
reklama
GOSIA moja Amelka tez chrycha więc ja też do lekarza i tez ten tydzien chyba w domu przesiedzi bez przedszkola, choć upomina się.

MAMCIA ja też daję dziecko do pilnowania i zabawy innym by sobie odsapnąć, a i przy szczepieniach nie płaczę tylko dzieci. Co prawda małego jeszcze nie szczepiłam bo co się wybieram to wychodzimy od lekarza nie zaszczepieni tylko z antybiotykiem, ale przerabiałam to z Amelką. Po prostu trzeba zacisnąć pięści, taka kolej rzeczy, dzieci muszą być szczepione i nasz płacz im w tym nie pomoże. Ale jeśli oczywiście którejś mamuśce pomaga nich płacze z maluchem.

MAXXEL zdrówka.

PHELANIA współczuję nerwów i masz rację sam niech sprząta po swoich gościach. Na pogodę z utęsknieniem czekam. A GOSIA napisała, że ma wizytę o 13 tak jak i ja. Trzymaj kciuki za nasze maluszki.
 
Do góry