reklama

Grudzień 2011

cześć dziewczyny,

u nas poranek był wręcz tragiczny :( pojechaliśmy rano do przychodni na planowe szczepienie, ja stanęłam w kolejce do rejestracji, a M. z Kubusiem w foteliku poszedł pod gabinet. Pani z rejestracji niestety oznajmiła, że pediatra została wezwana gdzieś w nagłej sprawie i dziś nie ma szczepień i nagle rozległ się huk i usłyszałam, jak M. krzyczy "o boże!". teraz, jak to piszę to mam łzy w oczach, pamiętam wszystko, jak przez mgłę, rzuciłam się biegiem w ich stronę, a tu fotelik z małym leży bokiem na podłodze i słyszę, jak Kubuś przeraźliwie płacze. M. postawił fotelik na krześle i zaczął rozpinać małemu kombinezonik, no i fotelik się zsunął, pasy były odpięte, ale na szczęście Kubuś nie wypadł. Uspokoił się dopiero jak go do piersi przystawiłam, łzy mi leciały, jak grochy, pielęgniarki wpuściły nas do jakiegoś pokoiku, M. płakał, mały płakał, a ja starałam się trzeźwo myśleć, kazałam się M. brać w garść i zarządziłam, że jedziemy na IP sprawdzić, czy wszystko ok. Jak maluch się uspokoił, pielęgniarki sprowadziły inną lekarkę, żeby go obejrzała, Kubuś jeszcze trochę popłakał, a później już zaczął nawet gadać. Położony na brzuszku unosił się już na samych dłoniach! Mam obserwować małego, ale do teraz wszystko jest ok, więc chyba na szczęście na strachu się skończyło. Dziewczyny, uważajcie i zawsze stawiajcie nosidełka na podłodze!!! :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
kota tulę...aż mi szkoda M jak sobie pomyślę jakie ma wyrzuty sumienia... miejmy nadzieję że na strachu się skończy...

była u mnie ta pielegniarka środowiskowa bardzo sympatyczna babka swoją drogą...miała papiery i wypełniała co mały już umie, z czym ma problem jak siię urodził itp. ogólnie przeprowadziła taki mały wywiad "pogadała" trochę z Michaszkiem i mówiła że ona jest od tego żeby nam pomagać gdyby się coś działo mamy dzwonić...i gdyby kiedyś nie daj boże Michaś był chory i potrzebne by były zastrzyki czy coś w tym sylu to ona przyjeżdza i robi...i to tyle mówiła że po 2 miesiącu życia ona przejmuje opiekę nad chłopcami (to jest ten cały patronaż)nie wiem czy to tylko tak u nas jest czy ogólnie
 
KOTA- ja widzialam podobna akcje w markecie jak sie kasowalismy z Lenka i A.... w sasiedniej kasiwe byly dwie typiarki z malym dzieckiem w foteliku..., fotelik zasmisat wsadzic do wozka do srodka to postawily na tych obramowaniach...kasjerka kasowala im zakupy a one pakowalyu i jedna z nich szturchnela łokciem fotelik i zrobil sie huk, fotelik spadl na ziemie a dziecko na cale szczescie wlecialo do wozka na zakupy, nawet nie chce myslec co by bylo jak by ta kruszynka spadla z takiej wysokosci na ziemie na twarde kafelki, bo bylo naprawde wysoko;/ az mi sie zachcialo płakac jak widzialam jak ta dzidzia rozpaczliwie płacze... dlkatego wspolczuje tych nie milych przezyc, ale najwazniejsze ze jest ok:)*
 
Kota az nie wiem co napisac :( Biedny Kubus, dobrze ze nic sie nie stalo powazniejszego...

My po szczepieniu. Dostalam recepte na te czopki uspokajające.
Alanek zaszczepiony ponownie 6w1 i rotawirusy. Następne szczepienie 18 kwietnia. Alanek zniósł je bardzo dobrze, wogóle nie plakal. A po szczepionce wzielam go na ręce a on sie przytulil i usnął :) Słoneczko moje kochane:)
Waga mojego dziecka (7700) trochę przeraza ale pan doktor kazal sie nie przejmowac bo duzy chłop sie nam szykuje:) Powiedzial ze dziecko nie jest grube tylko ubite i po prostu "porzędnie przybiera" więc póki co sie nie przejmuję.
Dr powiedzial zebym jeszcze spróbowala na noc podać mu MM, bo jak dobrze poje to moze będzie spal lepiej. Byc moze nie dojada bo jest troche wiekszy niz przecietne 3 miesieczne niemowle. Wiec teraz wyslalam M do tesco po mleko, polecił mi mleko firmy Hipp.

Ciekawa jestem czy do mnie tez sie odezwie taka pielęgniarka środowiskowa. No nic, czekam na telefon:)
 
Witam wszystkie mamy troche długo nie zagladałem tutaj ale byłem zalatany szukaniem pracy .Nasz Filipek waży juz ponad 6 kilogramów .Rosnie jak na drożdzach

kota-behemota Kubusiowi nic nie bedzie .Zawsze nalezy byc dobrej myśli pewnie oboje bardziej przestraszyliście sie od niego .mam nadzieje że bedzie wszystko w porzadku pozdrawiam

Sosnowiczanka moim zdaniem 7700 to normalna waga na chłopaka .Bedzie prawdziwym mężczyzną .:-)


Edit:
Zbyszku połączyłam Twoje 3 kolejne posty. Polecam korzystanie z funkcji "edytuj" na dole każdego posta i dopisywanie, jeśli coś się przypomni ;)

Mła
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kota ale przeżycia! Ściskam was mocno i Kubinka też! Na pewno nic mu nie będzie, pamiętam jak na szkole rodzenia położna mówiła przyszłym mamom, że takie dzieci jest trudniej uszkodzić niż się wydaje. Ale strachu ile się najedzą rodzice to ich.
I skończyło się tak, że i Kuba i Emila mieli się dziś szczepić i oboje uniknęli :sorry:
 
reklama
KOTA wspólczuję przeżyć wiem co to znaczy bo jak pisałam dwa razy w życiu mojej 3 letniej Amelki przeszliśmy jeszcze tragiczniejsze przeżycie. Obserwuj małego, ale mam nadzieję że wszystko w porządku i nic się nie ujawni./
Masz rację fotelików nie należy stawiać na krzesłach, podłoga to najbezpieczniejsze miejsce.

Ami ciocia dowiedziała się u neurologa i w piątek jadę z Melą po tym upadku co przedwczoraj nam się wydarzył. Niby zapisy mają do końca kwietnia ale pani rejestratorka kazała przyjechać i pytać doktor czy nas przyjmnie mam nadzieję, że się uda.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry