reklama

Grudzień 2011

Widać że weekend na BB cisza nastała :-)
U nas nocka super aż jestem w szoku Maciuś padł po 21 nakarmiłam go o 23.30 na śpiąco i spał do 7.40 a pampersa miał tak nabitego że ważył z kilo heh. Porządki dzisiaj pokończyłam robić i teraz siedzę i nic mi się nie chce M zaraz jedzie do mechanika a mi jakoś tak dziwnie przykro że znowu muszę sama siedzieć =/

Miłej soboty :-)
 
reklama
Witam!!!

Nie miałam głowy ostatnio się udzielać, bo moje myśli są zupełnie gdzie indziej. We wtorek w wypadku zginął mąż mojej koleżanki, miał 29 lat, żonę, 15 miesięczną córeczkę, dzisiaj ma pogrzeb.....

A moją Hankę dopadł katar, w nocy lało jej się z nosa, a w ciągu dnia jak na razie nie najgorzej. Mam nadzieję, że to tylko katar i szybciutko minie. Życzę Wam spokojnego weekendu i trzymam kciuki za dziewczyny, które jutro mają chrzest swoich dzieciaczków!!
 
Asko- 20 h na brzuszku? nie wiem jakie dziecko by tyle wyleżało w tym wieku...:eek: mam nadzieję, że pieluszki pomogą!

Byliśmy wczoraj na tych urodzinach u znajomych, na 3 godziny do 23. W sumie było ok i chętnie byśmy jeszcze zostali,ale martwiłam się o małego:zawstydzona/y:, który smacznie mamie spał;-). Tz trochę wypił , ale znośnie-teraz odsypia, bo w nocy nie było taryfy ulgowej i musiał robić mleko:-p
Pada u nas i pogoda mało optymistyczna, siedzimy więc w domu .

mimozami- jeny , coś potwornego...współczuję ...
 
Phelania- gratki dla męża !
Mła- jestem jak najbardziej za porządkami – dzięki...Emi zaciska piąstki to możesz jej masować, delikatnie odchylać paluszki i często czynność tą powtarzać :tak:
Ewka, Dorotar- oby dzieciaczki dzielnie zniosły swój Wielki Dzień- Chrzest !
Nikuss- Szklarska jest śliczna ale my akurat mamy bardzo daleko i wolimy zdecydowanie Szklarską od Karpacza. Skoro w te strony masz blisko to i zapewne do Pragi czeskiej. My jeszcze nie byliśmy a kiedyś kiedyś
Inka- u nas było normalnie usg i powtórka za 2m
Asko- ja myślałam że Ty się pomyliłaś i miało być 20 minut dziennie na brzuszku :szok:
Mimozami- straszne:-(
Milva- u nas dziś też brzydko :dry:
Kota- a gdzie można zajżeć do Twojego bloga ?

Dużo maluszków ma u nas katarek.:-( Moja niestety też. Obudziła sie w nocy przez ten zatkany nosek i bidula nie płakała nawet tylko tak po swojemu sie skarżyła, opowiadała co jej dolega, biadoliła. Zachowuje sie czasami jak stara malutka i to jest przeurocze.

Po obiedzie jedziemy dziś do jej prababci. Po raz pierwszy będzie w czyimś domku ! Tam mieszka jej przyszła Chrzestna no o ile dziś powie Kasi TAK ! :-)
 
Ostatnia edycja:
Kota dopiero skonczylam oglądać Twoje zdjecia. Powiem Ci ze masz świetny gust, wspaniałą figurę i wogóle jesteś piękną kobietą. Jestem pod wrazeniem.

Mimozami
cos strasznego, współczuję :(

U nas z katarkiem nawet niezle, rano ściągnęłam fridą i do tej pory Alanek oddycha spokojnie. Nawet niezla nocka za nami. A i pogoda nie najgorsza, słoneczko swieci... Chyba zaraz sie wybierzemy na spacerek :) Miłego dnia !!!
 
kupinosia pytałam 2 razy! haha normalnie byłam w szoku, samo karmienie mi zajmuje więcej niż 4 h dziennie (pfu pfu od wczoraj jest ok z karmieniem)a gdzie reszta przy niej.. ale pytałam mojej pedriatrki i kazała włozyć 2 pieluszki i się nie martwić, że się wszystko wyrobi, Kamil tez był pieluchowany bo lezec na brzuszku nie chciał.

a co do karmienia to za radami z odpowiedniego wątku... oraz mojej pani doktor zaczęłam mała ciut terroryzować, pozwalam jejjesc max 30 min z obu piersi w trakcie jak zasypia poprostu ja podnosze na stojąco i wtedy się budzi i je dalej, już nie cycka dla zabawy za to zaczela chetniej uzywac smoczka. Ale jak zasnela wczoraj o 21 tak obudzila sie o 4 na mleczko i spala do 8 potem. więc odpukac ale jest duzo lepiej!
 
asko,Z tym leżeniem 20h na brzuszku to masakra jakaś.Moje dziecko np. strasznie płacze kiedy kłade ją na brzuszku. Na brzuszku leżąc jest zadowolona owszem, ale jesli leży na mnie i ma stały dostęp do cysia...wtedy jest przeszczęśliwa, podnosi glowe , wgapia sie we mnie, śmieje się jak szalona i nagle atakuje z "lotu ptaka" cysia, ale jak chcę ją położyc na brzuszku gdzieś indziej, wytrzymuje "troche" a później jest czarna rozpacz, pomyslałby ktos że dziecko katują...
 
Dziewczyny ja do Karpacza i Szklarskiej mam po ok 20km :-)
Więc jak będziecie się tu wybierać to liczę na spotkanie, jakas kawę tez :-)

My wlasnie wróciliśmy ze spaceru i będziemy się szykować na imieniny do mamy mojego M! Niestety babcia dzis musi się pogodzić bo w centrum uwagi będzie wnusio którego jeszcze rodzina nie widziała
 
Asko, 20h :szok: to przecież niewykonalne, szczególnie, że nasz grudniaczki coraz żywsze i ciekawsze świata! trzymam kciuki, żeby jednak szerokie pieluchowanie jednak pomogło :tak:

mimozami, strasznie współczuję Twojej koleżance, okropna tragedia!

Kupinosia, jakieś kilka str wczesniej wrzuciłam adres :) kota behemota

Sosnowiczanka, wow, ale mi nasłodziłaś :) dziękuję :**


ja od wczoraj prakycznie sama z Kubusiem, M. ciągle jeździ i załatwia wszystko co związane z budową, praktycznie całośc jest na jego głowie. dziś sprzątają z moim szwagrem po ekipie, która nam wykańczała schody itd. w środku.

mam nadzieję, że mamusie, które w ten weekend chrzczą swoje pociechy dają radę i że maluchy są grzeczne.
 
reklama
Asko 20h?! :szok: Przerażające! Dobrze, że my tak nie musimy bo Emila ledwo wytrzymuje na brzuchu 3 minuty (tzn rozgląda się do góry dopóki jej głowa niechcący nie opadnie i wtedy od razu się wkurza i już nie podnosi dalej tylko krzyczy).

Kota świetny blog, świetne ciuchy i świetna modelka! :tak: Szczęściarze te Twoje chłopaki, że im się taka babeczka trafiła ;-)

Ja dziś byłam na uczelni podbić legitymację i zabrałam małą ze sobą. Trochę się najpierw przestraszyła bo wiadomo jak to baby, zobaczyły dziecko i w pisk :dry:(Swoją drogą co za głupie zachowanie, nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby piszczeć na widok czekogolwiek :confused:) Ale potem już ładnie rozmawiała z panią w sekretariacie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry