reklama

Grudzień 2011

Freyia- co Ty jej dodajesz do mleka;p jakies srodki nasenne chyba haahha, no zazdroszcze- nie powiem:) Na poczatku po urodzeniu, to moja najdluzej spała, ale teraz jej sie odwidzialo;p moze jak zaczne kleik kukurydziany juz jej dodawac do mleczka to bedzie bardziej sie najadac i spac dluzej, no zobaczymy:)

Wgl u nas jest kosmetyczka, która przebija uszka dzieciom ze znieczuleniem, moja kolezanka byłą ostatnio i jej mała wogle nie zwrócila nawet uwagi, ze jej sie cos z uchem dzieje, fajnie :) w niedalekiej przyszlosci i ja z Lenka sie wyboieram tam:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Freyia, gratki :)

a teraz uwaga, narzekam :)

Kolejną nockę M. spędził w innym pokoju, najgorsze, że Kuba w nocy pokasływał przez sen :/ dziś o 12 idę w nim do lekarza, no i M. cholera dziś ma taką chrypę i katar, że masakra, pojechał do lekarza, ale że nie jest zameldowany w woj.śląskim, to nie ma karty czipowej i babki z rejestracji mu problemy robiły, choć miał ze sobą RUMA i książeczkę zdrowia. Ostatecznie zapisały go na 14tą, ale M. mi dzwoni, że on by ze mną pojechał na 12tą do pediatry, żeby on JEGO też zbadała. O ludzie!!! Ja się staram ograniczyć jego kontakty z małym do minimum, a on z tekim tekstem wylatuje :/ normalnie duże dziecko i jeszcze mi stroi fochy, że nie chcę zadzwonić do pediatry i JEGO umówić na wizytę :angry::angry::angry::angry: chory facet to jest TRAGEDIA!!! najchętniej bym go wywaliła do jakiegoś innego mieszkania, dom, gdziekolwiek.


mam doła jakiegoś, wszystko jest na mojej głowie, dosłownie od 2 dni sama zajmuję się dzieckiem, mąż marudzi i pomimo moich próśb kręci się non stop koło małego kichając i prychając i już mi po ludzku ciężko, mam nadzieję, że z Kubusiem jest ok i że po wizycie u pediatry mi przejdzie i wróci humor i chęć życia.

na dodatek na weekend nam teściowie przyjeżdżają. zaje***cie... :dry:
 
Witam się i ja

Moja mala od kilku dni budzi sie o 3, kreci sie cmoka łapke i zasypia gdzies po 15 minutach, nie wiem o co chodzi bo juz od dawna przesypiala cale noce, ale najwazniejsze ze zasypia po kilku minutach sama,

Kota-współczuje mam nadzieje ze z malym bedzie ok po wizycie, i dostaniecie tylko cos na kaszelek,
Rojku- u mnie tez czesto marudnosc sie włącza u malej, lezaczek nie, jesc nie, mata nie i tylko marudzenie,

Musze pochwalic moa malutka-zadziwia mnie ostatnio-wczoraj sama sie przewrocila z pleckow na brzuszek, a dzisiaj obracalam ja na bok a ona sie spieła i bokiem podniosła głowke jak ja lekko przytrzymalam to chciala usiąść bokiem bylam w szoku- tym bardziej ze ma napiecie w prawej stronie i chodzimy na rehabilitacje-wczoraj bylismy na 3 cwiczeniach i pani bardzo chwalila niunie-ze tak sobie radzi a jeszcze tydzien temu bylo wiele gorzej, nauczyli mnie jak nosic niunie, i jak cwiczyc, a zauwazylam ze cos jest nie tak przy jej lezeniu na brzuszku, bo bardziej napinala prawa stone i ja skracała.

Ja dzisiaj niestety jak wroci moj maż to lecimy do chirurga-chyba zwichnelam sobie wczoraj palec-kąpałam niunie i jakos tak go podwinelam jak nie chrupnelo- bol niesamowity, lecialy mi wczorja łzy jak ubieralam mala a bylam sama, usztywnilam palec posmarowalam altacetem i w nocy prawie nie spałam z bólu-kurcze jak nie urok to...

Milego dnia
 
To i ja ponarzekam. Rojku twojego posta czytając to jakbym sama napisala..Wczoraj Alanek nie spal prawie caly dzien i myslalam ze wieczorem ladnie usnie. Nic z tego! Poszedl spac dopiero po 1 w nocy!!! A przez ostatnie dwie godz byl taki marudny ze juz nie wiedzielismy z M co robic. Placze, krzyczy... Och, oby zadziej takie nocki :( Ale jak juz usnął to ladnie spal. Obudzil sie tylko raz na jedzenie.

Kota dobry twoj M, do pediatry go zapisz :-D Ale sie usmialam :) chociaz moze by sie zgadzalo bo faceci to jak dzieci. Więc mozna by rozwazyc jego prośbę :D

Inka trzymam kciuki zeby was wypuscili do domu

Alanek odkryl dzis ze jak naciska sie kolorowe przyciski na karuzeli to inna muzyczka sie wlacza i teraz sie caly czas bawi:) Pogoda dzis srednia wiec chyba darujemy sobie spacer. I mnie tez cos zaczyna lapac ból gardla i katarek, chyba maly mnie zarazil :(
 
żabcia: no to suoer, ze masz taką wózkową kompanię :D ja dzisiaj postanowiłam wyciągnąć na spacer przyszłą chrzestną, o ile słoneczko zza wyjdzie

inka: oby do czwartku! niech Was szybciutko wypiszą

ewa: za mną też ostatnio chodzi basen, ale czasu nie ma niestey...

kota: oj tak! chory facet jest o wiele gorszy od dziecka- święta racja! Cierpliwości kochana! a co do teściów to może Teściowa sie chorym synkiem zajmie i będziecie z Kubinem mieli troche spokoju ;)

aga: zdolną masz córę ;] i współczuję palca:(

mały zasnął w chuście- marudny jest strasznie, chyba go ten ząbek boli- już wyraźnie widac dziada ;p M. padnięty po nocce odsypia w kuchni, a przed chwila odwiedzili nas Jehowi i chcieli porozmawiać o wierze:baffled::szok: eh, dobrze, że mi chłopaków nie pobudzili, bo bym nie darowala ;p dzisiaj nocka miinęła nam kiepsko, bo mały obudzil sie koło 3 i nie spał z pół godziny, a potem wstał przed 6:baffled:
 
Nikuss Emila jest tylko na cycku więc nie mogę jej nic dosypać nawet jakbym chciała, nawet ja sobie kawkę popijam. Tylko że ona nie śpi cały dzień, wczoraj może w sumie godzinę pospała więc potem w nocy pada.

Kota nie wiem czego bardziej Ci współczuję, chorego chłopa czy teściów, dla mnie jedno i drugie to nerwowy armagedon.

Ankubator Miki cyckuje? Czujesz różnice odkąd ma zęba? Wszyscy mnie straszą że dziecko będzie mnie gryzło i będę musiała odstawić od piersi najdalej przy drugim zębie ale wydaje mi się że to takie samo gadanie jak to że przez pierwszy rok nie będę wcale spała.
 
Freiya, ząbkiem i cyckowaniem to ja też się martwię, ale są rózne zdania, jedne koleżanki straszą, ale większość mówi, że to nic nie zmieniło, jedna nawet nie zauważyła że jej synkowi wyrósł ząbek, dopiero jak dziadka ugryzł w palucha to się zorientowali :) zobaczymy jak będzie u naszych pociech.
 
U nas noc też taka sobie. Mała obudziła się koło północy głodna :/

Aga, współczuję. Miałam kiedyś zwichnięty palec i do tej pory noszę obrączkę na innej ręce, choć minęło już parę lat. Idź do chirurga, bo może trzeba coś nastawić...

Nikuss, u nas spaghetti po bolońsku z pieczarkami. Dla M. Ja nie jem obiadów ;)
 
reklama
Ankubator Miki cyckuje? Czujesz różnice odkąd ma zęba? Wszyscy mnie straszą że dziecko będzie mnie gryzło i będę musiała odstawić od piersi najdalej przy drugim zębie ale wydaje mi się że to takie samo gadanie jak to że przez pierwszy rok nie będę wcale spała.

tak, my tylko na cycku jedziemy ;) też sie tego bałam, ale w ogóle nie czuje różnicy. Może za mało wyszedł jeszcze? Ale wydaje mi się, żę nie będzie zbytniej zmiany- gryzienie, a ssanie to przecież inne ruchy - taka mam przynajmniej nadzieję ;)

nikuś: u nas żurek :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry