reklama

Grudzień 2011

Agapa- U mojej Oli kiedyś pediatra wykryła szmery w serduchu. Musieliśmy czekać aż podrośnie i da sie spokojnie zbadać. W końcu sie udało zeszłej wiosny. Okazało sie że szmery są przez jakąś nadprogramową strunę, ale nie jest to wada i już nawet nie musimy chodzić na kontrole.

ZDRÓWKA DLA CHORYCH
 
reklama
Dziewczyny jutro powrzucam wam ciuchy na wątek sprzedażowy jak usiądę na komputer siostry, bo dziś na swoim laptopie to z moim internetem do ciemnej nocy by mi się zeszło. Rano siostra do szkoły pójdzie to wrzucę bo teraz mnie nie puści.
 
Kupinosia dodatkową struną się nie martw, ja mam taką i nic mi nie jest (a jako dziecko nawet na oddziale kardiologicznym w CZD leżałam bo nie wiedzieli co mi tam szumi). :tak:

Emilka pierwszy raz była dziś w gościach (do tej pory tylko w domu i u moich rodziców) a dziś podczas spacerku zachciało mi się do koleżanki wpaść i poszłyśmy razem :)
 
asko czy Twoja niunia ma dużego tego naczyniaczka? Bo moja tez ma na oczku, ale u mnie nikt nawet nie zaproponował wizyty u okulisty...

dorotar ja czekam bardzo na Twoje ciuszki, bo ostatnio w wir zakupowy wpadłam :)
 
Podlaczam sie do pytania Rojka
Moj ma na powiece naczyniaka ale pediatra na 1 wizycie powiedziała ze sie wchlonie,pózniej juz nikt nic nie mówił... Może warto dopytac??
 
A jak ja byłam na pierwszej wizycie i mówiłam, że myślałam, że to tzw. uszczypnięcie bociana i to zniknie. Doktorka odpowiedziała, że nie zniknie, może zblednąć, ale może się też powiększyć i tyle... Ma też takie drobne kropeczki naczyniaczki na czółku i na szyjce z tyłu, ale wydaje mi się, że troszkę już bledsze są.
 
Violet: zgadzam sie z Rojku- lepiej przeczekać niż wybuchnąć. Sama mam ochote czasem przy jednym Mikołaju uciec do innego pokoju- tylko u nas niestety to niemożliwe z czysto fzycznych względów- drugiego pokoju brak xD

asko: zdrowka bidulko! i oby pociechy si enie zaraziły!

M. wrócił od lekarza, dostał ochrzan, że udaje bardziej chorego niż jest, ma brać gripex i wziąć się w garść. Jakie zbulwersowany wrócił :-D a ja się cieszę, że w końcu mu ktoś powiedział to co większość kobiet wie o chorujących facetach.)
kota,no ale przecież to niejest zwykłe przeziębienie, to MESKIE PRZEZIĘBIENIE! kurcze, czasami- patrząc na mojego męża, ktory też zawsze jest najbardziej chory zastanawiam się jak oni by przez te porody przeszli gdyby się z nami miejscami pozamieniali :-D

freiya: no to super, widzę, że Emila szaleje towarzysko:D

myśmy dzisiaj też zaliczyli długi spacer- pogoda była calkiem calkiem tylko Mikiemu się wózek znudził i najlepiej bawił sie na rękach - oglądał drzewa i smial się do krzaków:errr: w ogole u nas w lesie juz wiosna na całego- co spacer natykamy się na wiewióry, dzięcioły, sikorki, a dzisiaj natrafiliśmy na stadko saren! tuż przy drodze! normalnie, az strach pomyśleć na co jutro wpadniemy ;p

uciekam spać zaraz, bo Miki ma ostatnio kiepski zwyczaj budzenie sie koło 6 rano :baffled:miłej nocki laseczki!
 
Skoro już o naczyniakach, to moja Amelka też ma takiego małego na karku, właściwie już zbladło troszkę, bo na początku był taki krwisty że szok! Moja pediatra się w ogóle nie przejęła nim, powiedziała, że do roku czasu się wchłonie i tyle, więc już nigdzie nie chodziłam z poradą.
 
No więc oprócz rzekomego naczyniaka plaskiego na powiece który ma zniknąć Akeksy ma na karku i potylicy coś jakby duża a nawet bardzo duża malinka... Czy to tzw uszczypniecie? Czy naczyniak?
Mi sie zawsze wydawało ze to skutek porodu i przeciskania sie przez kanał... Jak nie zapomnę to zapytam jutro na obchodzie!
 
reklama
rojku, inka, katarnika Karolcia ma całą powieczkę wygląda jak pomalowana cieniem, i pomiędzy brwiami takie drobniutkie kropeczki ale ma tez 2 inne na brzuszku i pod pupą każdy inny dlatego poszlam do dermatologa bo jesli chodzi o oczko to pediatra i polozna mowily to co okulista że to jest poporodowe i się wchłonie ale może to trwać nawet rok, a i moja kuzynka tak miała pięknie znikło ale tak jak katarinka wspomniała niby znikło ale jak się wkurzy mała to się pojawia na moment, ja poszłam do okulisty bo mała jeszcze dodatkowo ma mega zyłkę pod tą powieczką ja powiązałam te 2 rzeczy ale poki co nie wiem czy to ma cos wspolnego dowiem się we wtorek w kazdym badz razie bede spokojniejsza jesli mi lekarz potwierdzi ze nic nie rosnie do środka- choc juz teraz napomniał że raczej nie.
Ale z moich rad to obserwujcie te zmiany i gdyby cokolwiek was niepokoiło to do lekarza, mi dermatolog powiedziala ze jak bedzie małej wzrok uciekał lub będzie miała problemy z otwieraniem itp to mam od razu do niej przychodzic, a okulista sprawdzał czy mała wodzi wzrokiem za zabawkami(tylko takimi co nie grzechoczą) jak znajdę kabel od kom. to wam wkleje fotki tych zmian.

co do zmian na karku to może to być naczyniaczek lub tzw uszczypnięcie bociana, tym drugim nei nalezy się przejmować jednym zostaje innym nie, naczyniaczek jesli nie ulega zmianie to tez nie powinien byc groxny ale jesli was cokolwiek niepokoi to idzcie do dermatologa, jest bez skierowania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry