Violet: zgadzam sie z Rojku- lepiej przeczekać niż wybuchnąć. Sama mam ochote czasem przy jednym Mikołaju uciec do innego pokoju- tylko u nas niestety to niemożliwe z czysto fzycznych względów- drugiego pokoju brak xD
asko: zdrowka bidulko! i oby pociechy si enie zaraziły!
M. wrócił od lekarza, dostał ochrzan, że udaje bardziej chorego niż jest, ma brać gripex i wziąć się w garść. Jakie zbulwersowany wrócił

a ja się cieszę, że w końcu mu ktoś powiedział to co większość kobiet wie o chorujących facetach.)
kota,no ale przecież to niejest zwykłe przeziębienie, to MESKIE PRZEZIĘBIENIE! kurcze, czasami- patrząc na mojego męża, ktory też zawsze jest
najbardziej chory zastanawiam się jak oni by przez te porody przeszli gdyby się z nami miejscami pozamieniali
freiya: no to super, widzę, że Emila szaleje towarzysko
myśmy dzisiaj też zaliczyli długi spacer- pogoda była calkiem calkiem tylko Mikiemu się wózek znudził i najlepiej bawił sie na rękach - oglądał drzewa i smial się do krzaków

w ogole u nas w lesie juz wiosna na całego- co spacer natykamy się na wiewióry, dzięcioły, sikorki, a dzisiaj natrafiliśmy na stadko saren! tuż przy drodze! normalnie, az strach pomyśleć na co jutro wpadniemy ;p
uciekam spać zaraz, bo Miki ma ostatnio kiepski zwyczaj budzenie sie koło 6 rano

miłej nocki laseczki!