reklama

Grudzień 2011

Agapa trzymam kciuki za Mikusia, biedne te Twoje dzieciaczki:( Napewno wszystko szybko wróci do normy, trzymaj się!!!
Kota cieszę się, że u Was juz spokojnie:)
Ankubator wytrwałości życzę ;)
Nastazja to zazdroszczę, bo mój Mikuś przechodzi jakiś bunt :/ Zrobil się taki nerwus że szok i ciężko mi go uśpić, najpierw musi odstawić szopki i dpiero potem zasypia, nie wiem co się dzieje:(
Milva, Kupinosia-naj dla maluszków :*
Mła u mnie też zapowiada się super pogoda :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agapa ja miałam tak jak piszesz z Anielą przy kolkach ze dwa razy i ze strachu tez mi ze 3 razy tak zesztywniała na bordowo bużka i taki jakby skurcz wszystkich mięśni twarzy i całego ciała, przy tym oczka takie czerwone i szkliste i brak oddechu. Ale moja miała tak z bólu i ze strachu. Wtedy delikatnie nią wstrząsałam (tak jakbym chciała śpiącego obudzić) i przytulałam mówiąc do niej i wtedy puszczało, ale dwa pierwsze razy o mało co nie zemdlałam ja ze strachu. Serce w gardle, gorąco od razu mi się robiło. Szok jakich emocji nasze dzieci nam dostarczają!
 
Agapa dosłownie czytając Twojego posta miałam wrażenie,że czytam o sobie jak Mały się zakrztusił...Współczuję Ci...

My wczoraj z Nicole byliśmy u lekarza i mała ma zapalenie oskrzeli...ehhh...masakra dusi się biedna jak nie wiem,ale dostaje wziewy więc jest troszkę lepiej niż było wczoraj.

Kota na następny raz weź kup Kubinkowi plastry chłodzące do szczepień,podobno są fajne i znieczulają tak,że dziecko nic nie czuje.
 
dzień dobry
Milva, Kupinosa najlepszego dla 4 miesięczniaków.
Phelania oby tofik doszedł do siebie wiem co czujesz bo ja walczyłam z nieuleczalną chorobą mojego kota, któy niestety musiał zostać uśpiony. a ten, którego teraz mam okazało się, że ma genetyczną wadę... a kupiony z rodowodem i z hodowli!!
agapa trzymam kcuki z całych sił by u Was w końcu się uspokoiło, mój Aleksy też kiedyś się tak zachował- historia z Olbasem i wiem, że to było najgorsze co mnie w życiu spotkało.

miłego dnia
 
agapa masakra co przeżyłaś, życzę Mikusiowi szybkiego powrotu do zdrowia.

Milva, kota
hehe moja wyprawa do centrum zebranie wszystkiego ubranie Maciusia itd zajmuję mi nieraz 2 h do tego droga jak idę na piechotę 35 min. Ale uwielbiam spacerki wychodzenie z domu. Zawsze jak idę gdzieś to jestem zabezpieczona w 2 butelki z gorącą wodą w ocieplaczu plus słoiczek podgrzany w drugim ocieplaczu i zapasowe ubrania pampki itd. także torba napchana. A w sumie odkąd Maciuś skończył 2 tyg to zabieramy go wszędzie i tylko raz był zaziębiony a tak to mu nic nie jest. A czy chcemy czy nie musimy go wszędzie brać ze sobą bo nie mamy tu nikogo.

Wczoraj moja koleżanka urodziła synka 8 dni po terminie Filipek waży 3870g :-)

U na była pobudka o 4.30 bo mój synek urządził sobie śmichy hihy w łóżeczku no i nie sposób było go skłonić do spania dopiero się udało jak go wzięłam do nas do łóżka i przytulił główkę do podusi taty i usnął i zrobił pobudkę o 7.40.
Dzisiaj zapowiada się śliczna pogoda także już planujemy z M jakiś wypad z domku tylko nie wiemy gdzie bo wszystko nam się już tu nudzi ile można chodzić po sklepach i do centrum.
No i koniec pisania bo Maciulek się obudził po 40 minutowej drzemce :-)

Miłego dnia :-)
 
DZIEWCZYNY NA JAKIEJ STRONIE INTERNETOWEJ SZUKAĆ PRACY??? I miałam sprzątać, ale że małego uspałam to ogarnełam pazurki i pomalowałam no to teraz muszę czekać na wyschnięcie.
d
LYSA no dzis na zakupy śmigam ale jej nie będę kupować osobnych na jednych będziemy jechać.
Zuzia z jakiego miesiąca jest??? Ile waży???? Bo moja z marca i 13kg, jak dobry kurczak a Kacperek ponad 7kg:-D

Na spacer ruszymy jak dzieć wstanie(słonko w końcu się pokazało:-), no i moja mama z ogrodu przyszła i mówi, że się ciepło zrobiło), bo trzeba nakarmić go, no i mamusi muszą pazurki wyschnąć.
Jejku aby w środę i następny czwartek było ładnie bo z dziećmi do wawy jadę pociągiem.

FIRANKA a u Ciebie znowu choroby>> Zdrówka.

AGAPA, FIRANKA, INKA z całego serca was rozmię tyle, że mi to Melcia dwa razy podobny numer odwliła, spadła na głowę, przy pierwszym razie jak ją podniosłam to myślałam, że nie żyje, masakra, jak teraz piszę to mam łzy w oczach i ciarki, buzia zesztywniała, oczy wywrócone w górę. Choć Kacperek też raz się zaniósł jak siostra go w palca ugryzł a mi serce w gardle staneło.

ŻABCIA ja tak wędrowałam wszędzie jak Amela była mała,moja mama wtedy pracowałam, tyle że bez butelek bo mleczko było pod bluzką ale świetna sprawa takie wyprawy.
Gratki dla koleżanki.
O Boże jestem w szoku, jeszcze miesiąc i koniec macierzyńskiego i wyć mi się chce bo MUSZĘ szukać pracy i zostawić dzieci. Już nawet dziś w necie szukam. Niestety takie mamy prorodzinne państwo. No i gdyby mnie mój był yszef zarejestrował na cały etet jak pracowałam to bym mogła iść jeszcze na pół roku za zasiłek dla bezrobotnych a tak to koniec siedzenia w domu, jedyny plus to że mam mamę i nie muszę opiekunki szukać i na nią wydawać.
 
Dorator Zuzia jest z pazdziernika, miesiac temu na bilansie miala 11,8kg i 91 cm, wiec w miare dluga i chuda jest, nawet 3 pampki od bidy szlo jej zalozyc :-D

Ale moj dzis marudzi :szok: Pije po 30-60 ml znow i jak teraz dojdzie szczepienei o 14.50 to w nocy chyba odjade :-( Ehhh Zuzie emigruje dzis do mojej mamy, do odbioru jutro rano ale chociaz wieczor ciut spokojniejszy. Wogole postanowilam, ze zrobie taki dzien specjalnie dla mnie i dla Zuzi tylko. Od rana do wieczora bedzie ze mna, A. zajmnie sie Beniem. Moze to pomoze jakos w jej zachowaniu i przypomni jej, ze mama tez ja kocha i ma dla niej czas, niewiem moze to glupie ale sprobuje :sorry2:

Naczyn sterta wiec lece pucowac :-)
 
Agapa, to straszne co opisalas :( oby z Twoimi maluszkami juz sie wszystko uspokoilo, mocno tule!

Milva, ja juz od ok.3tyg piore rzeczy Kuby razem z naszymi w zwyklym proszku. I z lenistwa nie prasuje jego ciuszkow odkad skonczyl miesiac ;)

Dorotar, nie spojrzalam na termometr ale siedze teraz na lawce w krotkim rekawku i cienkim sweterku ( musialam podwinac w nim rekawy bo mi tak cieplo), wygrzewam sie z Kubusiem i lapiemy opalenizne :)

Firanka, on podczas szczepienia i kilka godzin po nim byl fajny. Szczepilismy o 8 rano, o 13 sie zaczal koszmar.
 
Ostatnia edycja:
reklama
LYSA moja przez rok ważyła 11 kg, ostatnie miesiące trochę przybrała, no i 96cm ma. Ale kurtkę na wiosnę to na 122 kupiłam, numeracja pa ch..u:-D.

Ja może, żeby cały dzień żeby z Melą spędzić to rady nie dam bo cyc, w sumie mały zje z butli ale piersi pewnie by mi eksplodowały:-D.
Ale często jak gdzieś jadę to zabieram ją ze sobą, nawet na głupie zakupy, w środę-czwaretek do zoo obiecanego w końcu ją zabiorę, no i wycieczkę pociągiem,tak bardzo chce pociągiem jechać, w mieście widziałam, że karuzele rozstawiają chce na to też młoda iść, ale albo zoo i wyjazd do rodziny męża albo karuzele, które też nie są tanie a na jednej przejażdzce się nie skończy na banka, ale karuzele jeszcze przez lato będą nie raz to sobie same kiedyś też śmigniemy.

KOTAech zazdroszczę, właśnie też ta kuzynka pisała, że co poniektórzy ludzie w krótkim rękawku chodzą, ale u nas słonko wyszło to juz coś. DZIEĆ wstał, nakarmi się i tez na dworek.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry