reklama

Grudzień 2011

Gosia ja brałam cerazett do póki karmiłam. Nie miałam takich efektów, o jakich piszesz. Ale Ty, Kochana, chyba już nie karmisz, prawda? No bo jeśli nie, to jednoskładnikowe nie są dobrym pomysłem. Powinnaś je zmienić na jakieś zwykłe...

U mnie dzisiaj na obiad premiera - ziemniaczane krokieciki z pikantnym farszem. Ciekawe, co powie M. On i tak już płacze, że od poniedziałku skończą się "obiadki" ;p

Malenstwo, ja miałam odwrotnie - wszystkie panie w żłobku/przedszkolu i sąsiadki to były moje ciocie :D
 
reklama
Ja w pracy czekamy na klientów, ale w taką pogodę to ciekawe czy się ktoś trafi, wczoraj jak mnie nie było to była praca brrrr.
Melcia w przedszkolu, jutro chyba ostatni dzień, Kacperek z babcią urzędują w domku.
Ja to już nie wiem gdzie mieszkam bo pogoda koszmarna chmury deszczowe, wieje że mało głowy nie urwie, masakra jakaś i 15 stopni tylko.


LYSA hmmm ale bym zjadła coż z Macdonalds, ale w niedzielę chińszczyznę jadłam.

KOTA gratki 2 ząbków, K acperek mój nadal bezzębny.

ŻABCIA oj oj tam czasem trzeba dać dzieku luzy na mycie a co tam, zresztą ja dzieci co drugi dzień myję.
Chyba, że upał albo Mela mi się strasznie upierniczy no to trzeba ją domyć:-D

VIOLETT zdrówka dla Mariczki i P.
Dzieci choć mówią źle a takie z nich cwaniaki, że wiedzą w jakim momencie to powiedzieć.
A co powiem Ci skąd to podłapuje, od mamusi he he, moja mama to mówi, że ja to przeklęty człowiek jestem, he he. Próbuję się powstrzymywać ale ciężko mi to wychodzi.

MAJECZKA, AGNIESIA, INKA wszystkiego dobrego dla bąbli.

ASKO to miałaś przygodę zdrowotną dzisiaj. Swoją drogą co Twój młody robił sam na blacie w kuchni. Sorrry ale dla mnie to jest niewyobrażalne by 2-3 letnie dziecko siedziało na blacie w kuchni czy gdziekolwiek indziej. U mnie jak Mela leci sama do kuchni to w miarę możliwości albo ide po nią albo krzyczę do niej by szybko do mnie przyszła.

INKA jak mały był malutki (dobrze, że akurat spał od brzegu) to mój K spał z ręką na głowie, jak mu ręka zdrętwiała, jak spadła z głowy i ja centralnie w środek czoła dostałam to momentalnie się obudziłam i gwiazdki widziałam.
A to jakie macie sposoby na dziewczynkę???
Swoją drogą wydaje mi się, że jakie by nie były sposoby to i tak będzie co Bóg da.
Powodzenia, podziwiam, że tak szybko się decydujecie.
 
Mła no właśnie nie karmię ale ja innych nie mogę bo miałam w ciąży cholestaze i wogóle nie powinnam brać tablet ale te są jedyne ewentualnie które mogę, od tyg mam skierowanie na wyniki wątrobowe aby skontrolować czy są w normach więc chyba się poprostu wybiorę ale ja nigdy nie mam czasu... boje sie że i te podrażniają mi wątrobę i kicha tabletki odpadną zupełnie no ale ... zobaczymy
 
Lepiej zrób badania, będziesz spokojniejsza. Wierzę, że nie masz czasu, ale z drugiej strony być może właśnie przez te tabletki tak się źle ostatnio czułaś - nie tylko mdłości, ale i ból głowy itd.
 
Mła tak zrobię do piątku się wybiorę na badania krwi bo właśnie dorwałam ulotkę i jest tam tak napisane że może to być po tych tab a każdy organizm inny więc... czas się zebrać
 
Sto Lat dla Sary i Natalii oraz Aleksa

Asko, zdecydowanie powinnas dostać jakis order za ta akcję.
Mła, dzis tak jak wczoraj, sukces połowiczny, część nocy przespała u siebie część z nami...bo potrzebuje cysia w nocy i nie chciało mi się jej już przenosić...Lenka tez bywa na rękach nawet u osób nie należacych do rodziny, ale nie u wszystkich którzy tego chcą i nie w każdej chwili, bo właśnie wychodzimy z zalożenia że dziecko to nie zabawka/ maskotka, którą każdy może się pobawic w dowolny sobie własciwy sposób, myslę że jak będzie chodzic sama będzie wybierac z kim chce byc bliżej....Z zakupem skoczka sie jednak wstrzymalismy, musimy na spokojnie przemyslec czy kupimy tą czy jakas inną zabawke, w chwilach słabosci człowiek jest w stanie kupic każde ustrojtwo, ale mi ta słabość dzisiaj minęła bo i dziecko spokojniejsze...czytałam tez rózne opinie na temat skoczka i obawiam się że Lenka może sie szybko tym znudzic tak jak wieloma wcześniej kupionymi zabawkami...szczęście nie trwało zbyt długo chociaz dobre i to...
 
Hej hej witam z urlopu! Chciałam się wtrącić w kwestię pakowania. Ja bralam ubranka, pieluchy, sloiki, kubek niekapek, 2 lyzeczki, krem od słońca i od wiatru, kosmetyki kąpielowe, apteczke, wózek, 2 kocyki, zabawki, ręcznik, chusteczki zwykłe i mokre, do kąpania mamy dmuchany basenik który stoi w brodziku pod prysznicem i to w sumie chyba tyle. Emilka śpi ze mną. No mamy też rzeczy typowo plażowe, namiocik, ręcznik dodatkowy itp.
 
Milva ponton przyszegł ale mój ozik zamiast siedzieć leży!!!! a co tam.... może dzięki temu się trochę do siadu dzwignie zobaczymy narazie eufori nie widzę ale spokojnie leży

Bartek też leżał co chwilę w nim. Dopiero od niedawna siedzi i coś tam zaczyna się bawić. Przynajmniej sie nie martwie, że jak się przekręci to w coś uderzy. Lubi tez jak go trzymam i kłade brzuszkiem na ponton a on ze środka wyciąga zabawki;-)

U nas pogoda jak w listopadzie, głowa mi pęka , nic mi się nie chce....

Najlepszego dla solenizantów!!
 
dorotar mam kuchnie otwartą na salon, więc nie muszę lecieć i wołać, częśc blatu wychodzi na pokoj własnie tam nigdy nic nie lezy itp bo Kamil zawsze sobie siedzi i na parapecie ma talerz i je i patrzy przez szybę, w miejsce gdzie się "pracuje" nigdy nie siada a jak tylko widzę że probuje się przedostać jest sciągany, zresztą siedzi tam tylko w mojej obecności odkąd wyrzucił kiedyś tel, przez uchylne okno.Teraz nei ma dostępu już do innego miejsca niż brzeg tego blatu. Wolę żeby siedział przy mnie niż uciekł do innego pokoju i tam coś zmalował.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry