reklama

Grudzień 2011

Kota, dasz radę!!Zobaczysz;-) Dołączam do pytania Dorotar - będziecie z siostrą płaciły za opiekunkę po połowie, czy tylko dla Kubusia ona będzie?
Dorotar - niezły aparat z Kacperka:-D Kupką była bąbelkowa?:-D
Asko - to ja też zacznę 1-go lipca!:tak:;-)
 
reklama
Maxwell80 pracuje w korporacji, jako pracownik biurowy, ale na szczęscie przy moich obowiązkach nie jest konieczne żebym codziennie była w biurze

Asko śliczne to Lilou! Ja już od jakiegoś czasu niesmiało zagaduję do męża na ten temat :)

Ja byłam na zakupach, bo w weekend jedziemy w odwiedziny na stare śmieci do Czech :) Nie mogę chodzi do Smyka szczególnie jak są promocję bo nie mogę się powstrzymać!! :)
 
Aaneta, ja też nie mogę..w sobotę byłam i..wydałam sporo kasy na ciuszki po przecenie:-D:zawstydzona/y:
Fajnie, że masz możliwość pracy w domu..ja także pracuję jako pracownik biurowy, ale niestety nie ma możliwości pracy w domu:-(:-(
 
ASKO dziękuje i ja za linka.

KOTA tak jakoś padło pytanie bo nie wiem czemu ale wyobraziłam sobie, że sama będziesz za tę Nianię płacić.

GOSIA jak ja rozumię takie godziny pracy, ach szkoda gadać, dzieci mało rodziców widzą. I to nie tylko w Wawie się tak pracuje.
Ja choć do pracy mam na 10 ale ranek jest zaganiany bo Mel do przedszkola, zawożę ją, wracam szybkie śniadanie, ogarnięcie z lekka jak mi się chce i jak czas jest jeszcze, szybkie śniadanie czasem i nie tylko dopiero w pracy, mały w międy czasie jeszcze przed moim wyjazdem cyca dostanie i do pracy, plus, że mam blisko bo około 10km więc autem 5 min i jestem, ale jak się pogoda zrobi to jak tu pisałam przesiadam się na rower czyli ukradzione z domu jakieś 40minut, pracuję do 18, jak ktoś się trafi to czasem i ciut dłużej. A K to już wogule wychodzi z domu o 5.30 wraca prze 18 i teraz non stop fuchy robi więc zjada obiad i na fuchę i wraca po 22, ja z reguły z dziećmi już śpię. W soboty ja też pracuje, K na kolejne fuchę w soboty jeździ. Ach szkoda gadać.
Jedyny plus tej sytuacji to taki, że dzieci są z babcią a nie z obcą osobą i mamy ugotowane i mama moja też poprasuje a wiem, ze to jest bardzo dużo, jak się wróci do domu po 18 czy 19 to nie wiadomo w co ręce włożyć. Czasami wolę nie sprzątać a z dziećmi posiedzieć.
A mi też się marzy pracować od 7 do 15 bądź od 8 do 16 ale to mało realna perspektywa.

MAXEEL oj coś czuje, że rośnie mi kolejny agent. Co do kupki to nie wiem bo w pracy jestem.
 
Przeżyłam dzisiaj koszmar.:wściekła/y: Idę przez przejście dla pieszych, pan z jednej strony zatrzymał się, z drugiej również, a panienka wyprzedza na trzeciego tych co już stoją. Ja z wózkiem w połowie przejścia, a ta idiotka (za przeproszeniem, bo inaczej takiego bezmózga nie można nazwać) z piskiem opon zahamowała kilkanaście centymetrów przed wózkiem. Tak się przestraszyłam, mała zaczęła płakać, bo przestraszyła się pisku opon.
Panna miała otwartą szybę, tak na nią naprzeklinałam:angry:, że sama nie znałam się z tej strony.

No, brakowało kilka centymetrów, żeby wpier....liła sie w wózek z dzieckiem.
Do tej pory ręce trzęsą mi się z nerwów. Nie wiem co zrobiłabym tej dziewczynie gdyby coś stało sie mojemu dziecku.

Przepraszam, że tak przeklinam, ale musiałam komuś, to powiedzieć, żeby nerwy trochę puściły:wściekła/y:
 
Jejku mam nadzieje ze ten dzien sie szybko skonczy bo juz mam dosc..

Od rana humor beznadziejny zreszta pisalam, pozniej sobie palucha rozcielam od do miesa, zrobilam ciato i wyszedl zakalec wrr;/
Marika buczy ciagle, ale zauwazylam dwa nowe zabki :) Wiec jedyne pocieszenie w trakcie dzisiejszego dnia:)

Mła dziękuje :* To co kiedy przyjeżdzasz?? Mam juz szukać pracy?:)
Cd opieki tesciowej nad Emilka moze zrob jej taka liste. Ja jak sie opiekowalam dziewczynka bedac na poczatklu ciazy z Marika to wlasnie mialam na lodowce napisane co i jak i o ktorej godzinie:) Dopoki sama nie wpadlam w ich rytm:) Mnie to bardzo pomagalo bo wiedzialam ze nie rozreguluje im dziecka i to ze sie opiekuje Nikolka nie odbije sie na ich życiu codziennym:) A swoja droga to tak tesknie za malutka ze szok): Ale mam do tej pory z nimi kontakt i teraz Mariczka sie bawi ladnie z Nikolka:)

AnetaW trzymam kciuki oczywiscie za prace:)


Pyszczek ja staram sie nie czytac i nie sluchac o tym chlopcu bo az serce sie rozpada na kawalki, jak mozna tak potraktowac wlasne dziecko :(

Asko super:)

Maxwell ta chwila kiedy Martusia cie wita musi byc mega rozczulajaca, mi po przeczytaniu sie cieplej na serduchu zrobilo :)

Maxwell to bardzo malo placisz za zlobek, w mojej okolicy panstwowy to koszt kolo 500 zl a prywatny to kolo 1500 zl.
 
reklama
Violett, to dobra rada, tylko moja teściowa wychowała 4 dzieci, a w ostatnich latach opiekowała się cudzymi i chyba byłaby lekko urażona ;)
Co do zakalca, to mogę Ci podsunąć przepis na pyszne ciasto z rabarbarem. Jest proste i masz moją gwarancję, że zakalca nie będzie ;)

2701
, niech się laska cieszy, że jej nie przyłożyłaś :/ Myślę jednak, że sama też się przestraszyła i czegoś się nauczyła. Szkoda, że Waszym kosztem :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry