kota, przypomniałam sobie swoje testy w ciązy z Lenką. Juz w 27 dniu cyklu wysłałam męża do apteki żeby kupił taki extra czuły....no ale lipa nic nie wyszło. Na drugi dzień mój m. stukał się w głowę ze znów chcę zrobić kolejny test ...ale kupił. Zrobiłam i na pierwszy rzut oka -nic...no ale wydawało mi się że ta druga kreska musi tam po prostu być...rozebrałam ten test na częsci pierwsze i pokazuję męzowi że jest jednak druga kreska. On mi wmawiał jeszcze z minutę, że to jest jakaś dodatkowa kreska testowa której normalnie nie widać bo jest zakryta, no ale w końcu uwierzył. Pojechalismy jak idioci od razu na usg (w 28dc:-)) i oczywiście lekarz - drugi niedowiearek, stwierdził że nie widac żadnej ciązy i spytał czy ja ufam tym testom, że w USG w ogóle nie ma żadnego ciałka żółtego i on wątpi bardzo żeby sie tak szybko udało...Patrzył na mnie jak na wariatkę kiedy mu powiedziaąlm że robiłam test w 27dc i pytał czemu tak wcześnie...Do tego mnie nastraszył mówiąc że jesli w ogóle jest to ciąza, to może byc ciąża pozamaciczna..."Wesoło" się zaczeło.... Trzymam kciuki za twój kolejny test...
Ja dzisiaj z rana poszłam na pobranie krwi, m. sie rozłozył, gardło go boli i ma objawy grypy, dreszcze itp...ja ide po południu do lekarza na kontrole i pewnie będe miała przedłuzony antybiotyk...
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA EMILKI ORAZ KALINKI. BUZIAKI DZIEWCZYNY OD LENKI.
Kupinosia, gratki z powodu postepów Kasi. No i czemu nie teraz?:-)
Violett, gratulacje dla Ani. Super:-)
Freya, moja teściowa tez straciła dziecko, ale w wysokiej ciązy z powodu zatrucia ciążowego. Dowiedziałam sie o tym keidy leżałam w szpitalu po poronieniu i mnie naszła niespodziewanie. No ale szczerze mówiąc to nas troche zbliżyło i poprawiło nasze stosunki.Mój m. o tym nawet nie wiedział...
ewka, gratuluje zabka i raczkowania
Milva, niektóre leki odtykające nos zawierają pochodne amfetaminy , ale takich chyba mu nie dajesz:-);-). Przykro z powodu twojej mamy.