• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

reklama
Lysa Ninka jak chce pić lub jeść to pokarze albo krzyczy NIAM!!!!!!!!Niekapkiem sama się obsłuzy, jak dam jej popić z butelki-zwykłej takiej od wody to się napije, plus jak dam jej ze szklanki ale sama jej trzymam to też się napije ale jakbym dała FILIŻANKĘ-BO TAK BYŁO NAPISANE W TEŚCIE -FILIŻANKA. TO BY SIĘ DZIECIAK OBLAŁ. Łyżkę umie wsadzić do buzi ale dla niej jest to forma zabawy, gryzie ją, bo wyrasta jej dopiero 2gi ząb... Ale paluszkami świetnie sobie radzi i zje wszystko, nawet brud z podłogi. PATOLOGIA!!Mam dosyć tych bab!
Dziewczyny dzięki, napisałam też na zakątku o tym wszystkim i laski tam-mamy zespolaków-też to obśmiały. Ich zdrowe dzieci tego nie potrafią nawet...
DO DUPY to wszystko.
Nic człowieka nie cieszy.
 
Netka- Wczoraj byłam u pediatry z Olo i przy okazji spytałam o Kasię. Mówie że za tydzień kończy 11m i jeszcze sama nie wstaje a ona na to że ma czas i wiem że tak jest. Podobnie jest z Ninką a ta Wasza pseudo lekarka pewnie kupiła sobie dyplom na bazarze
 
Kupinosia a co powiesz na spotkanie Mazursko-Podlaskich mam? Spacerowanie raczej w grę nie wchodzi, bo Nina nie lubi siedzieć w wózku +pogoda jest różna, trudna do przewidzenia. Ale może w jakiejś sali zabaw?Co by się dziewczyny pobawić mogły?W jakimś terminie dogodnym dla każdego?

Chyba , że w domu chcecie mnie odwiedzić, to zapraszam, tylko wcześniej dajcie znać, to wysprzątam, bo wstyd!
 
Ostatnia edycja:
Nie bylo mnie kilka dni a tu takie nowiny

Kota-serdeczne gratulacje, super:-), ciesze sie i już sobie mysle czy to chłopiec u Ciebie czy dziewczynka, ale najważniejsze żeby zdrowe było, spokojnej ciązy ci zycze.
Netka-przeczytałam o tej psycholog i tak jak dziewczyny mówia, baba chyba z księzyca spadła, u nas tak jak u Freiyi-z tych wszystkich rzeczy to Ola wstaje i chodzi za dwie rece, reszta zapomnij-łyzeczką to grzebie w jedzeniu i zwykle po chwili jej zabieram bo bym sciany miala do malowania,z filiżanki na pewno nie pije, ja sie ciesze ze ona sama pije z butelki bo wczesniej nie umiala i z niekapka,jak dalam raz mazaka to najpierw go do buzi wsadzila wiec na razie jej nie daje nic do rysowania , a co do chodzenia to moja rehabilitanka powiedziała nam że lepiej dla Oli bedzie jak bedzie jak najdłuzej raczkować, że jak zacznie chodzić po skonczeniu roku np 14 miesiecy jak bedzie miała to byłoby najlepiej, bo raczkowanie poprawia koordynacje, wpływa na rozwoj mózgu itp tak wiec jak sie ciesze ze mala raczkuje i nic nie przyspieszam, zreszta doszłam do wniosku że Ola juz wszystko nadgoniła i ruchowo i z sensoryka nie jest tak żle i na razie nie chodze z nią nigdzie, i tak sobie mysle ze jak już dostaniesz wyniki (na pewno bedzie dobrze) to olej chodzenie do tycch psychologów, itp-z tego co czytalam to Ninka jest super do przodu intelektualnie, najwyżej chodźcie na rehabilitacje,takie jest moje zdanie
 
Hej hej,

Młody sobie ucina drzemke po śniadaniową M spi a ja buszuje po necie:) Musze dzis zawiesc L4 do pracy:/ale M pojdzie ...narobilyscie mi smaka na nalesniki:zawstydzona/y:a dzis sobie zrobie a co tam:) Zapisalam sie na USG połowkowe na 26 listopada:DDDD a nastepne na 3d na 8 grudnia akurat ladnie bedzie widac bo to juz bedzie 22 t.c;)

Normalnie taka pogoda ze az nie chce sie wyjsc:/ chociaz zeby słoneczko zaswieciło:/ a tu nic...leze i sie lenie;)
 
NASTAZJA zdrówka dla Was wszystkich.

NETKA
Ninka zdała egzamin na 10 miesięcy. Na 11 miesięcy nie było egzaminu jest od razu na 12 miesięcy. Nina nie umie sama chodzić, nie umie wstać, nie chodzi za rączkę i nie umie sama jesc łyżką, nie umie rysować, nie umie pić sama ze zwykłej szklanki....Więc ***** chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy...no bo tego Nina nie umie ale jakie dziecko w jej wieku umie?Czy Pani Psycholog jest na tyle tępa albo dzieci nie ma? Może ja jestem w błędzie ale nie wydaje mi się by większość z grudniaczków umiała już się poczesać albo jeść łyżką czy pić ze szklanki nie oblewając się. Może są tu takie dzieci, które to potrafią, bo bardzo możliwe ale to chyba nie jest reguła... Kto nie umie tego co my niech podniesie rękę. Albo ja jestem głupia albo ten system... A ta PSYCHOLOG MÓWI, że oczy Ninka ma .... sami wiecie JAK ZD. I to tyle.

To teraz ja Ci powiem czego nie umie Kacper z tych rzeczy: również nie umie sam chodzić, nie umie jeść jeść sam łyżką, o rysowaniu również nie ma mowy (swoją droga dobre który psycholog myśli, że 10 miesięczne dziecko będzie samo rysoawać chyba jakiś idiota), nie umie pić sam ze szklanki czy kubka-więc też mi się wydaje, że ta pani doktor jest tempa i wydaje mi się, że teraz wszyscy lekarze wynajdują u Ninki objawy na ZD zamiast Cię wspierać, jesteś silną kobietą i dacie sobie radę, tulę Was mocno.







Wczoraj Kacperek dał się mamie wyspać a dziś już nie, 2 godziny niespania w nocy, masa pobudek ledwo dziś chodzę. Do tego zaczeły się gluty w nosie, rano to mu tyle wyciągłam, że aż fuj, a jaki ryk przy tym był.
Nie mam siły siedzę w pracy i nic mi się nie chce dziś.
 
Witam:)
Od rana w pracy, próbuje was nadrobic.

Netka
o pani psycholog nie bede sie wypowiadac.....

Kupinosia, bardzo podoba mi sie wasz prezent- wspolny wyjazd, prezent duzo fajniejszy niz niespodzianka pod choinką.

Agala
super ze robota ci sie szykuje:)

Dorotar swietnie ze kuzynka sie nie rozmyslila i Kacperek bedzie mial opiekę:)

Kota moja mama tez jedzie do sanatorium do Ustronia. Na początku stycznia zdaje sie:)

Salsik super ze przyznali wam te pieniążki. Dziecko to spory wydatek a u ciebie to wszystko idzie razy dwa...

W temacie prezentow, u nas prezenty muszą byc. Nie wyobrazam sobie swiat Bozego Narodzenia bez prazentow pod choinką:-D;-) zresztą uwielbiam obdarowywac bliskich prezentami. W tym roku beda raczej skromne, wszystkiemu winien remont kuchni, no ale cóż... Cos za cos.

Wogole to wyobrazcie sobie co zrobilam... W weekend sprzedalam zabwakę Alanka na allegro, która od dawna sie nie bawil. W poniedzialek zanioslam na poczte, wyslalam dziewczynie, do Warszawy. We wtorek wychodze rano z mlodym na zakupy, juz wyjezdzam wózkiem z podwórka- idzie listonosz i niesie mi moją zabawkę.. Patrze na niego jak na wariata i pytam co sie stalo. A on mowi ze ma paczke zaadrasowaną na moje nazwisko. Paczkę jaką dzien wczesniej wyslalam... No i co sie okazalo... W miejscu "adresat" wpisalam swoje dane... a w miejscu "nadwaca" dane tej dziewczyny:szok::baffled: Wyslalam paczke do siebie:baffled: cóż....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry