kota-behemota
Q & H team
Asienka, ale jestes zakrecona
ale to na bank z przemeczenia, za duzo masz na glowie, zeby jeszcze sie zastanawiac, wktora strone kluczem krecic :**
Agniesia, Freiya, ja uwazam, ze nie ma zlotego srodka w zywieniu dzieci, nawet swoje warzywa z ogrodka wcale nie daja 100% pewnosci ze sa super zdrowe i eko. Rownowaga przede wszystkim, znam mamy, ktore karmia dzieci daniami sloiczkowymi do 3 r.ż., a znam tez takie, ktore ani razu nie podaly dzieciom gotowych posilkow, ja od poczatku raczej gotuje Kubie sama, uzywam warzyw z roznych zrodel, rowniez z marketow, oczywiscie podaje mu tez czasem cos ze sloiczka, ale te obiadki gotowe sa wg mnie tak niesmaczne, no ale podobno nie o smak tu chodzi
o 12.30 mam dzis gina i sie niesamowicie stresuje! poza tym, nowoscia jest to, ze uwaga: MAM MDŁOŚCI i nie moge zniesc zapachu serka Danone, normalnie mi sie zoladek podnosi do gardla, az wczoraj kazalam M. wachac, czy ten serek nie jest zapsuty. Smial sie ze mnie. No nic milego, z Kubinem takich akcji nie mialam. Poza tym w ogole nie dociera do mnie, ze jestem w ciazy... ale wizyty sie boje okrutnie! prosze trzymacje kciuki!!! Wasze kciuki maja moc!
Agniesia, Freiya, ja uwazam, ze nie ma zlotego srodka w zywieniu dzieci, nawet swoje warzywa z ogrodka wcale nie daja 100% pewnosci ze sa super zdrowe i eko. Rownowaga przede wszystkim, znam mamy, ktore karmia dzieci daniami sloiczkowymi do 3 r.ż., a znam tez takie, ktore ani razu nie podaly dzieciom gotowych posilkow, ja od poczatku raczej gotuje Kubie sama, uzywam warzyw z roznych zrodel, rowniez z marketow, oczywiscie podaje mu tez czasem cos ze sloiczka, ale te obiadki gotowe sa wg mnie tak niesmaczne, no ale podobno nie o smak tu chodzi
o 12.30 mam dzis gina i sie niesamowicie stresuje! poza tym, nowoscia jest to, ze uwaga: MAM MDŁOŚCI i nie moge zniesc zapachu serka Danone, normalnie mi sie zoladek podnosi do gardla, az wczoraj kazalam M. wachac, czy ten serek nie jest zapsuty. Smial sie ze mnie. No nic milego, z Kubinem takich akcji nie mialam. Poza tym w ogole nie dociera do mnie, ze jestem w ciazy... ale wizyty sie boje okrutnie! prosze trzymacje kciuki!!! Wasze kciuki maja moc!


haha
raz okazuje się, że Kacprowi brakuje dobre 2cm do początku rzepowego zapięcia i będziemy musiały kombinować co z tym zrobić ach.