Papayka ja czytałam już Praktycznie wszystkie Wasze historie z porodówki, jeszcze mi trochę zostało ale każda jest fascynująca. Najlepsze jest to, że to sobie wyobrażam i przezywam,, Kilka razy zakręciła się łza, bo ja to uczuciowa dziewczyna jestem... bardzo... zaraz mam łzy i smarki. A no poród bardzo dobrze pamiętam, ogólnie srałam żarem, zanim okazało się, że będzie CC, bo Nina była ułożona miednicowo.... Myślałam, że naturalnie nie dam rady i już od 6go miesiąca nie spałam w nocy przez to...wyobrażając sobie ból.
Sam poród okazał się u mnie cudownym doświadczeniem i wciąż pamiętam mały płaczący ryjek mego dziecka i to jak przestaje płakać, jak dotyka mego policzka swoim i moje łzy. I smarki zaraz....Aj... chciałabym to powtórzyć jeszcze raz

Szkoda, że P ze mną nie było i teraz jak czytam Was, że prawie każdy facet był i wspierał to mnie trzęsie ale u nas przy cc nie ma szans na to ;(((P też opowiedziałam i on żałuje...że nie był.
Wiecie, znów się tłustego najadłam na noc. I teraz nie dobrze mi. Zawsze tak mam jak P coś zrobi na kolację. On tak lubi się najeść na noc a ja nie..mi szkodzi to i brzuch mam już na kolanach :[ Przez niego wszystko, muszę go oddać do jakiegoś przytułku, tylko kto go zechce... Tylko ja ślepa taka...

się nabrałam na jego piękne oczy. No nic... A brat mi mówił... jak cierpieć to w luksusie... i jak zwykle nie posłuchałam.
Moja kuleczka leży w łóżku. Kula nr 2(ta u nogi) leży na kanapie i drzemie. Czas położyć się do wyra...