• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2011

Mnie też boli pod łopatkami. Właściwie taki pas pleców. Wymiotować jeszcze, nie wymiotuję, ale niedobrze mi. Właśnie musze w takim razie USG zrobić, ale rodzinny ma dopiero czas w czwartek :| muszę jeszcze trochę poczekać.
 
reklama
Violett współczuję! Wiem co to strach jak dziecko nie oddycha…

Lysa kurcze trzymaj się kochana!!

Kota my chodzimy po wielu lekarzach i dopóki lekarka nie dotknie Krzysia mlody się smieje, ale jak się tylko zbliży…. Dramat- ryk straszny

rojku trzymaj się dzielnie!

U nas zima :) nie lubie chociaż miło popatrzeć na padający śnieg... ale jak dla mnie to już mógłby stopnieć i mogłaby być wiosna :)
 
Rojku moze jedz do szpitala? oby nie bylo nic powaznego I wspolczuje boli ;( nie czekaj az bedzie bardzo zle, ja czekalam i zobacz jak skonczylam. Na oddziale ze staruszkami haha ale tak na powaznie to jedna starsza pani, ktora tu byla I sie meczyla dzis rano z marla :-( nie nawidze szpitali. Dobrze ze jedzenie jest pyszne bo inaczej juz bym wogole padla.

Czytam dosc czesto co piszecie ale ciezko mi pisac bo mam reke w zgieciu w wenflonie bo antybiotyki dozylnie, morfina I cala reszta przeciwbolowych sprawia ze mi nie dobrze. Dzis I 14.20 mialam miec skan pluca ale czekalam do 15.20 zeby wejsc I dostalam takich boli ze nie dalam rady lezec bez ruchu 10 minut ;( pewnie do konca tygodnia stad nie wyjde. Dzis bedzie 48h odkad niespalam, moze w koncu mi sie uda. Dziekuje wam wszystkim za mile slowa I trzymanie kciukow, najbardziej boli mnie to ze nie jestem z dziecmi :-( na szczescie A. swietnie sobie radzi, jestem z niego dumna. Co prawda wzial 3 dni bezplatnego zeby odsypiac w dzien ale przynajmniej moze zajmowac sie dziecmi bez problemu.

Ok zmykam bo reka boli. Buziaki i mam nadzieje ze wszystkie chore dzieci juz zdrowe :*
 
Dobry wieczor!
Violett - wspolczuje sytuacji... dobrze, ze zachowalas zimna krew...
Kota - Maly ostatnio zaplakal juz gdy zobaczyl pania doktor w klinice na korytarzu (chodzimy do jednej pani i wyglada na to, ze ja poznaje....), a w gabinecie najbardziej placze na widok stetoskopu...:szok:
Rojku - oby to nie bylo to, co podejrzewasz, ale sprawdzic trzeba!
Lysa - jak najszybszego powrotu do domciu!
Malenstwo, Netka, Asienka - dyskusja z poprzednich stron baaaardzo poprawila mi humor... thx!:-D

Milva - moze to kolejne zeby? Wspolczuje i lacze sie w bolu...
Dobrej i spokojnej nocy!
edit:
Netka - przeczytalam twoja historie z porodowki i wzruszylam sie tym bezmiarem milosci...
 
Ostatnia edycja:
Papayka ja czytałam już Praktycznie wszystkie Wasze historie z porodówki, jeszcze mi trochę zostało ale każda jest fascynująca. Najlepsze jest to, że to sobie wyobrażam i przezywam,, Kilka razy zakręciła się łza, bo ja to uczuciowa dziewczyna jestem... bardzo... zaraz mam łzy i smarki. A no poród bardzo dobrze pamiętam, ogólnie srałam żarem, zanim okazało się, że będzie CC, bo Nina była ułożona miednicowo.... Myślałam, że naturalnie nie dam rady i już od 6go miesiąca nie spałam w nocy przez to...wyobrażając sobie ból.
Sam poród okazał się u mnie cudownym doświadczeniem i wciąż pamiętam mały płaczący ryjek mego dziecka i to jak przestaje płakać, jak dotyka mego policzka swoim i moje łzy. I smarki zaraz....Aj... chciałabym to powtórzyć jeszcze raz ;) Szkoda, że P ze mną nie było i teraz jak czytam Was, że prawie każdy facet był i wspierał to mnie trzęsie ale u nas przy cc nie ma szans na to ;(((P też opowiedziałam i on żałuje...że nie był.


Wiecie, znów się tłustego najadłam na noc. I teraz nie dobrze mi. Zawsze tak mam jak P coś zrobi na kolację. On tak lubi się najeść na noc a ja nie..mi szkodzi to i brzuch mam już na kolanach :[ Przez niego wszystko, muszę go oddać do jakiegoś przytułku, tylko kto go zechce... Tylko ja ślepa taka...:zawstydzona/y: się nabrałam na jego piękne oczy. No nic... A brat mi mówił... jak cierpieć to w luksusie... i jak zwykle nie posłuchałam.:-D

Moja kuleczka leży w łóżku. Kula nr 2(ta u nogi) leży na kanapie i drzemie. Czas położyć się do wyra...
 
Witajcie dziewczynki. Czy ktoś za mną tęsknił???

KUPINOSIA bardzo, ale to bardzo ci dziękuję, od razu mam lepszy humor:*

Nie miałam chyba z tydzień laptopa, padł twardy dysk i dopiero dziś P. odebrał.

Nie czytałam nic co napisałyście, nie mam czasu. Maluchy mi jeszcze nie śpią.

Ja nie daję sobie rady z życiem:-(
Mikołaj znowu chory, a za tydzień mamy zabieg i musi być zdrowy. Nie jest źle bo oskrzela czyste i gardło też, ale ma straszny katar i trochę kaszle i w połączeniu z jego paskudną astmą jest jak jest.

LYSA w szpitalu??? coś takiego wyłapałam. Zdrówka kochana
 
milva trzymam kciuki żeby nocka była spokojna:*

lysa jesteś bardzo dzielna...nikt nie lubi szpitali ale co zrobić jak trzeba to trzeba...zdrowie najważniejsze!:D tulę kochana spróbuj się przespać bo taka wycieńczona do zdrowia nie wrócisz!

agapa zdrówka dla Mikusia a dla Ciebie wytrwałości...jesteś wspaniałą mamą pamiętaj o tym!:*

fanfary... Mamy dwie dolne dwójki- zauważyłam dzisiaj jak mały leżał mi na kolanach i go giglałam:D do połowy przebite mam nadzieję, że mój synuś będzie miał teraz trochę ulgi bo ostatnio strasznie cierpiał ;/
 
reklama
Dzień dobry. Wstaliśmy po 5 z płaczem, teraz znowu śpi , a ja kawka i śniadanie, mimo, że oczy mi się zamykają ehh
Mam już stres o nianię, co dziś mój syn będzie robił:baffled:...dam czas do świąt, jak się nie poprawi, to zrezygnuję chyba z pomysłu opiekunki ehh, jeszcze ewentualnie sprawdzę kogoś innego ...

Muszę w tym tyg zamówić tort i wybrać się w końcu do fryzjera , a potem jakąś farbę nałożyć , bo upiór chodzący jestem:cool2:
Powoli kupuję prezenty , mam nadzieję uporać się z tym do końca przyszłego tygodnia. Potem ewentualnie może coś jeszcze dla Tz , ale to jak kasa zostanie ...
Ale zimno brrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry