Cześć Dziewczyny :-)
Wchodzę zajrzeć co u Was, a tutaj takie wieści!!

Trzymam kciuki za szybki i bezproblemowy poród,
Phelania &&&& Oby ze zdrówkiem Marcelka było wszystko lepiej i żebyście nie musieli zostawać w szpitalu zbyt długo &&&&
Dziękuję za Wasze kciuki i gratki co do starań

Tak na dobrą sprawę jeszcze trochę czasu, zanim zaczniemy, ale już się cieszę na samą myśl ;-) Nie przypuszczałam, że tak szybko się oswoję z myślą o kolejnym brzdącu, a tutaj proszę - natura sama mnie zaskoczyła ;-) Oczywiście rodzeństwo dla Gabi od samego początku było w planach, ale właściwie bez konkretnych terminów. Teraz tak pomyśleliśmy, że skoro pracuję wieczorami, w domu i tak siedzę z Młodą całe dnie to właściwie mogłabym równie dobrze "posiedzieć" tak z dwójeczką. Przeraża mnie trochę myśl o tym, że wrócę do normalnego trybu życia i za chwilę lub dwie pojawi się drugie dziecko, mogłabym być zbyt wygodna lub leniwa, żeby przy podrośniętej i bardziej samodzielnej Gabie znowu decydować się na wyłączenie "z obiegu", pracę na ćwierć etatu chwilę po powrocie na rynek w pełnym wymiarze godzin... Nie wiem, wydaje mi się, że lepiej tak odchować dzieciaczki "ciągiem", bo też zależy mi na rozsądnej różnicy wieku, czyli nie za dużej. Czasem nachodzą mnie wątpliwości, ale kto ich nie ma? Podobnie jak przy pierwszym dziecku...