reklama

Grudzień 2011

Hejka!
Weekend nawet kolorowo przebiegł tzn sobotę spędziliśmy na ogródku u znajomych (rodzice przyjaciółki mojej Kami) takze z dziewczynami mielismy spokój - i starszymi i młodszymi ponieważ oni tez mają drugą dziewczynkę ale z czerwca 2011 więc pół roku różnicy. Pojedliśmy kiełbasek i mięska-mniam mniam.
Niedzielka u mamci z moim bratem, potem wypad na spacer i piwko - weekend zleciał.
Asko- no jest kolorowo bardzo jak Jagoda przychodzi do Kami, ale fajnie tak. Jak dziewczyny coś sobie opowiadają, ale snują jakieś teorie to ja pieje ze śmiechu. Najgorzej ma Zu, która chętnie uczestniczyłaby w ich zabawach, a dziewczyny zamykają jej przed nosem drzwi i nie wpuszczają, więc ryk jest nieziemski:sorry:

Wszytkiego naj w rocznicę dziewczyny i zazdroszczę zakupów Inka-ehh. Ja byłam oglądać te sukienki na wesele i nawet ciekawa jest kolekcja w reserved - takie kiecki z koronki, ale najbardziej podobała mi się w Promodzie. Oczywiscie nie mierzyłam, bo Zulka mi nie dała, także muszę iść sama.
Ja mam 10 rocznicę ślubu 13 września, ale wyjazd mamy przełożony na listopad - wybywamy na 4 dni na Słowację:rofl2:
 
reklama
Hej!

I znowu nastal nedzny poniedzialek;/ ehhh a tak dobrze bylo poleniuchowac sobie przez weekend i spedzic go z rodzina. Teraz P juz w pracy, ja tez dzisiaj juz do pracy a tak mi sie nie chce ze szok.

Dziecie wlasnie jedza drugie sniadanko, ja juz posprzatalam. Teraz tyylko ubrac sie i wyruszyc na jakis spacer z dzieciakami.
Ale mam jakiegos lenia wiec za daleko dzisiaj sobie nie pochodzimy;)
 
Ja tez dzis z dziecmi w domu, ale chyba jestem jakas inna matka bo nie moge sie pracy jutro doczekac :-( te moje dzieci to taka ciezka praca ze szok, chyba jakies bledy wychowawcze popelnilam bo ciagle krzyki, klotnie, bija sie kazda pierdula konczy sie placzem.

Zuzi krostki juz wysychaja wiec wczoraj bylismy w parku, w sobote odebralam moje nowe autko wiec ciesze sie jak glupia, teraz tylko zdac egzamin hehe

Nie wiem jeszcze co dzis bedziemy robic.

Sosnowiczanka, Milva zazdroszcze wam ze dzieci juz wam spia w nocy :( Ben nadal po kilka, kilkanascie razy sie budzi, mam juz dosc I tak bardzo brakuje mi snu :(
 
Witam Was jak zwykle punkt 6 pobudka, od rana walczę by uporzadkować dom po tym remoncie, może skoczy dzisiaj te reszte duperelek nie skończonych, zrobił też rano balkon, pospawał rurki i juz dzieci beda mogly sobie wychodzic na balkon.
Teraz maly zasnął, może poćwicze i dalej za robote trzeba sie zabrać, dzis na obiad pierożku ruskie beda.


EWKA ja nie moge się doczekać kiedy moja Mel będzie koleżanki przyprowadzać.

LYSA współćzuję tych nocnych pobudek jeszcze.
 
Łysa ja tez często się ciesze ze ide do pracyJ To normalne, ja w pracy naprawde odpoczywam:)
Cd bicia, klocenia się, krzykow to u mnie jest podstawowy element dnia, dzien bez klotni to dla moich dzieci chyba dzien stracony:P
Ale ja tez się kłóciłam z rodzeństwem non stop, wiec mysle ze to njie Twój blad wychowawczy tylko po prostu tak to już jest.


Ja wróciłam wlasnie ze spaceru, na obiad rosol i kotlety mielone. Rosol sie gotuje a kotlety mielone zrobione wczoraj wiec teraz leniu****e. Cos sie zle czuje, w glowie mi sie kreci i jakos tak mi zle.
 
Hej, mały śpi, ja nadrabiam prace przy kompie. U nas jeszcze ładny dzień, ale ma się pogoda popsuć...nie wiem co będziemy w domu robić:baffled: Już druga połowa sierpnia, ja nie wiem kiedy te dni mijają, zaraz będzie jesień i znowu zima brrrrr....

Ewka- zazdroszczę tak fajnie spędzonych dni, no i wyjazdu!!!
 
Hej. Myślałam że tylko mnie tu nie ma, a widzę że spora cisza nastała przez ten weekend.
Ja chyba już tradycyjnie nic wam ciekawego nie napiszę. Wczoraj były u nas dożynki. Pół dnia spędziliśmy na boisku gdzie była cała impreza. Wiktoria brała udział w biegu na 1000m i dobiegła jako druga z dziewczyn, ale przed nią było niestety kilku chłopaków, a nie było podziału na chłopcy/dziewczynki więc i nagrody też nie było. Przed wyjściem na boisko Miki dostał gorączki 39.4st:szok: Dostał czopek i poszliśmy, bo w sumie na dworzu warunki były podobne do tych w domu. Nocka znowu z gorączką i strasznymi bólami brzuszka więc nie przespana:no: Dziś od świtu rozwolnienie i póki co bez gorączki. Zastanawia mnie jedno. Miki jest cały czas na antybiotyku i mimo to dostał gorączki i rozwolnienia. Freiya może ty wiesz o co w tym wszystkim chodzi??? Rano dzwoniłam do naszej p. dr prywatnej, ale jest na urlopie. U nas do ośrodka idziemy na 16.15, ale nie oczekuję niczego szczególnego. Ja już nie wiem co mam robić żeby on był zdrowy a przynajmniej dobrze zdiagnozowany.

Właśnie mój Skarb zasnął:-)
 
LYSA popieram to co mówi VIOLA, kłótnie u każdego rodzeństwa są na porzadku dziennym, i nie uwierze jak ktos mi powie że nigdy w życiu nie poklócił sie z bratem czy siostrą, bo sprzeczki to norma i u mnie było to samo i teraz to samo robia dzieciaki, ale jak cos sie dzieje to choc jeszcze sa mali to skoczyliby za sobą w ogien, czesto jak maly wstanie, pochodzi do łózka Amelki jak ta jeszcze spi i mówi AAAA, ja na to tak Amelka aaaaa robi a on bliżej do niej i ja po główce tuli, uwielbiam takie momenty.

MILVA ja oststnio na fb wspominalam, ze tu któregos dnia poczulam wieczorem już jesien, bylo chlodno, K napalil w piecu, popalić smieci by woda ciepla była, zaleciało mi dymem, wiatr wiał, no tak typowo jesiennie sie zrobilo wtedy.
Niestety to co złe zbliża sie nieuchronnie.

Poćwiczyłam, mały jeszcze śpi i nic mi sie juz nie chce, ale jak wstanie to odkurze i podłogi pomyje.
 
reklama
U nas kłótnie też na porządku dziennym, mimo że Kami już właściwie jest dużo starsza. Wyrywanie z rąk i piski -normalka.
Oj nie mówcie o jesieni, bo jeszcze tak pięknie jest za oknem. I tak uważam że lato tego roku było wyjątkowo łaskawe czyli sporo słońca i ciepełka.
Ja to marzę, żeby już był 2 września i Młoda pójdzie do szkoły-wiem wyrodna matka ze mnie, ale jak słyszę setny raz: "nudzi mi się.." to dostaję szału.

Agapa - zdróweczka dla Mikiego. Bidulko ty to masz z tymi choróbskami, no i Mały się znowu męczy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry