reklama

Grudzień 2011

dobry wieczór
ja dziś cały dzień spędziłam z mamą i byłyśmy na mega długich zakupach :-) Młody akurat usnął mi w wózku więc mogłąm wszystko pooglądać, przymierzyć i wyszłam z RE bogatsza o 3 pary butów, 2 kurtki, sukienkę, spodnie i spódnicę :-) :-) pierwszy raz od niepamiętnych czasów to ja kupiłam sobie ciuchy a nic dla Młodego :-)
haha to taki prezent dla samej siebie z okazji rocznicy. M się nie wykazał :no:

dziś od 19 na nocce a jutro ostatni dzień jest moja mama, bo wraca do Niemiec do siebie, więc pewnie pojedziemy w odwiedziny do Zuzi i później może na jakieś lody?

Nastazja dużo zdrówka dla Adasia.
Sosnowiczanka pies znalazł się ok 7 nad ranem, po 3-4 godz. poszukiwań. na szczęście bo M by mi głowę urwał.
 
reklama
Witajcie mamuśki.
U nas nocki w kratkę. W tym tygodniu lecę na kontrol z Mikusiem.
Jutro mamy dożynki, ale my z P. chyba jesteśmy już za starzy na takie imprezy bo nie chce nam się tam iść. Za to dzieci nie mogą się doczekać.
Dziś mieliśmy z P. pierwszą próbę scholi. Nie było dużo dzieci, ale umiemy już jedną piosenkę. Fajnie te dzieciaczki śpiewały :-) Mamy w zespole chłopaka który będzie nam grał na bębenku i dziewczynę z gitarą.

Trochę chaotycznie popisałam, ale tak jakoś wyszło. Spokojnej nocki. Dobranoc
 
Witam Was rano, nocka u nas ok, pobudka jak zwykle o 6, juz po mleczku, kawce, sniadanku, mamie włoski uczesalam też już, Mela jeszcze spi, K śpi Kacperek buszuje.

SOSNOWICZANKA nie pytałam czy sama robiłaś kolorek tylko czy ten sam, ale ok juz wiem odświeżałaś to co masz na głowie.


ASKO ja tam z reguly mysje dzieciakom głowy raz w tygodniu.

INKA zazdroszczę tych zakupów.
 
Witam :)

Ostatnio jakoś nie miałam siły pisać wchodzę czytam i wychodzę bo nie chce mi się pisać :zawstydzona/y:
U nas wszystko w porządku poza niektórymi akcjami Maciejka ale tak to w sumie dobrze. Ostatnio coś mnie brzuch pobolewał ale to przez to że Kacperek jest straszliwie ruchliwy Maciuś przy nim to było nic jak się ruszał teraz malutki jak się przekręca to brzuch się cały odkształca i czuję każdą jego kończynkę :-)

Juto mam kolejną zrypaną wizytę u położnej normalnie coś mnie trafia jak mam do niej iść ale pocieszam się że jeszcze tylko kilka tygodni wizyt u niej. Zła jestem bo w ciąży z Maciusiem miałam jedną swoją położną a teraz wchodzę do gabinetu i miałam kilka innych a moją tą co z Maciejkiem widziałam tylko 2 razy :wściekła/y:
 
Hej

O jejku jakie tutaj pustki, wchodzilam dzisiaj apre razy na BB ale sama do siebie pisac nie bede. Dlugi weekend to dziewczyny poznikaly, ale hallo jest juz niedziela wiec wracajcie tutaj szybko!!:)

Zabcia widze ze jakos nastrojowo u Ciebie chyba kiepsko co?? Tule. Pokaz brzuloka:)

Rojku Ty tez!:)
 
Witam wieczornie, dzień zleciał, kolejny tydzień minął, jutro K ma ostatni dzień urlopu jak nie dokończy tego pieprzonego remontu to nie wiem co mu zrobie, bo ostatnie dni przebimbał aż mi go żal poprostu, ten człowiek mnie czasmi rozwala.

ŻABICA oj biednaś Ty, jeszcze troszkę juz końcóweczka.

VIOLA ja też kilka razy zaglądałam dzis ale cisza straszna.
 
Hej, hej!

My oglądamy sobie Astelixa, w zasadzie M z Alankiem oglądaja a ja wpadłam. U nas w sumie nudy:/
Leniwą niedziele spedziliśmy sobie w domku.
Alan kolejne noce przesypia na swoim tapczanie co cieszy mnie ogromnie:)

Dorotar, faktycznie, szybko przeczytałam i nie tak jak pisało :) Najwazniejsze ze napisałam dobrą odpowiedz :)))
A na kiedy zapowiada sie u was koniec remontu????

Zabcia spojzałam na twój suwaczek.. Rany jak ten czas szybko leci... Jeszcze trochę a dzidziuś sie urodzi:)

Alanek zjadł na kolacje 4 naleśniki...
 
SOSNOWICZANKA koniec remontu już powienien przed niedzielą być jakby sie K spiął ale coś mu leń w dupsko wlazł, a mnie i mamę kurwica juz bierze. grrrrr. jak jutro nie skońćzy to nie wiem bo od wtorku do pracy idzie.
 
Hej, ja zaglądałam, ale weny dziś do pisania brak...jakiś taki kiepski dzień był. Zaraz idę spać, bo jestem koszmarnie zmęczona...Zmykam, bo będę marudzić:sorry:

Sosnowiczanka- wow, Alan to ma apetyt!!!Żeby Bart tak chociaz w połowie jadł ...
 
reklama
Hej Wam
Ja właśnie wróciłam do domu. Ostatni dzień jak moja mama była w PL wiec spędziłyśmy go razem. Byłyśmy tez u Zuzy.
Mlody spać nie chce, płacze i krzyczy w łóżeczku. A mi brak cierpliwości.
Z M non stop sie mijamy i nawet jak widzimy to zgrzyty są. No nic, może jutro będzie lepiej?

W planach mam mega sprzątanie i porządki w ciuchach Młodego bo mi w górę skoczył i mnóstwo rzeczy za małych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry