MŁA takie momenty są piękne.
MALEŃSTWO o jakich glupotach myślisz, ze spac nie mozesz??
MILVA też byłam w Lidlu ale tylko z ciekawości. Mowisz o tej kolkorowej kołdrze i poduszcze co tam były?? dotykalam tego bo przeczytałam wcześniej Twojego posta na komórce i jak dla mnie to straszne dziadostwo.
SOSNOWICZANKA M ma jeszcze urlop?? To ile on urlopuje??
Mój już po./
Koleżanka zrobiła mnie w trąbę, czekalam na nią w końcu napisałam do niej a ona mi, ze zapomniala i pojechała do miasta, grrrr jak ja nei lubie jak ktoś sie umawia a potem zapomina albo co innego.
Zapakowałam dzieci, mamę i pojechaliśmy do miasta, po drodze zachaczyliśmy o znajomą i kawke u niej, potem mama była u endokrynologa, skoczyliśmy na male zakupy, sprzedaliśmy troche złomu:stary bolier i jakies tam duperele, musialam kupić mlodemu nowego smoka i do butelki na mleko, babcia kupila Meli trampki, mloda zachwycna. Dobrze, ze obiadek z wczoraj mamy.
Miałem w kauflandzie nieprzyjemny incydent z jedną babą, stoimy w kolejce, ja byłam z wózkiem wiec siłą rzeczy zajmowałam wiecej miejsca w kolejce i czuje że kobitka mi prawie wchodzi na plecy, to sie lekko przesunełam, a ta dalej i tak kilka razy, w końcu moja mama placi a ja do niej mowię, zeby sie przesuneła bo zaraz mi na plecy wejdzie a tamta mówi: Proszę?? Tak zaraz plecy pani zlamie, to jej odpowiadam, ze mi na plecy co chwile włazi to mądra, ze z wozkiem to powinnam wyjść z tej kolejki, odpowiadam, ze jak chyba miałam nad ludźmi przelecieć a ta do mnie: weź idź kobieto stąd, odpowiedziałam, że bezczelna baba z niej i poszłam. No kuźwa jak ja nienawidzę jak na chama Ci sie ludzie wciskają i na plecy włazą, co oni myslę że w ten sposób przyspiesza sobie kolejkę w sklepie.