reklama

Grudzień 2011

Netka, jak u Was???? Mam nadzieję, że już Nince lepiej i śpicie we własnych łóżkach!

Nastazja, zanim coś wyrzucisz zastanów się dobrze, czy nie możesz tego sprzedać na allegro, czy na tablicy. Ja ostatnio zrobiłam remanent za zasłonami i pod łóżkami i wygląda na to, że parę rzeczy pójdzie w całkiem niezłej cenie ;)
 
reklama
Hej!! Nie ma jak w domu;-) Wczoraj wróciliśmy po 21, mały zasnął w aucie 10 km przed domem :-p Nogi to już mi się ledwo trzymały, tak nas Bart po Warszawie wymęczył.
Wczoraj udało nam się wejść bez kolejek do Centrum Nauki Kopernik - spędziliśmy tam całe późne popołudnie aż do wyjazdu. Coś wspaniałego- mega atrakcja dla dzieciaków, mogą wszystko dotykać, robić co chcą . Bartek był zafascynowany. Mieliśmy trochę walki , gdy dorwał się do wody i wszelkich tamtejszych urządzeń- dobrze, że wzięłam ciuchy na przebranie. Polecam miejsce bardzo!
Kupiłam buty po 3 godz szukania:-p

Idę doczytać co u Was i wrzucę foty.
 
Hej sorki,że tylko znów o sobie...ale jestem w pracy a Nina z P w szpitalu jeszcze leży. On ma urlop więc się nią opiekuje. Może dziś wypiszą nas...czekam na obchód i wieści od nich. Ninka czuje sie zdecydowanie lepiej!
 
Netka - to super, że Ninka wróciła już do domku :-) nie ma nic gorszego od choroby dziecka

A ja, po 5 dniach od zakończenia kuracji antybiotykowej znów jestem na.... antybiotyku....buuuu....angina powróciła :-(
 
Netka, cieszę się że Nince już lepiej :* Oby teraz było z górki!

A_gala, zdrówka!

Milva, idę szukać fotek :)

Asko, pierwszy dzień za Tobą! Świętujemy! :D

Powiem Wam jak moja mała papuga ostatnio zaskoczyła mnie hasłem babci. Stoimy na krzyżówce, a przede mną jakiś gość zamiast jechać, to się czai. Zła mówię pod nosem "no jedź dziadku!", na co moje dziecko podsumowująco "kalygodne!"
 
Ostatnia edycja:
A_gala- masakra z tą anginą , zdrówka !
Mła- ha ha ! dobre, dobre :)
Netka- dobrze że już w domku jesteście
Milva- super że do Centrum Kopernika udało Wam sie wejść. Od dawna mam to w planach ale tak straszą właśnie tymi kolejkami ! a zoo odpuściliście ? Pewnie Bart spał, za to obiad mieliście na spokojnie ? :)

Wróciliśmy wczoraj. Po drodze jeszcze małe zakupy w Ikea. Głównie mi chodziło o pościel dla małej. Potem w domu szybki obiad i do logopedy na 15tą. Poprosiłam o wzięcie na warsztat również Kasi. Pani pokazała jakie ćwiczenia/ zabawy prowadzić z małą, pochwaliła jej "r " i ochrzaniła za picie kaszki przez butlę... Ola wywala język przy "s" czyli ma skłonność do seplenienia a winna może być butla/ssanie. Mam reklamówkę kaszek, jak skończymy odstawiamy butle i tym samym odpadną nam kaszki, bo łyżeczką jeść ich nie chce.

Weekend super, spotkanie z dziewczynami przednie :) Odwiedziłam też rodzinę, żywą i zmarłą. Owocnie buszowałam po galeriach, na spokojnie, bez dzieci aaa przygodę miała Ola, b niebezpieczną. Dziadki palą i Olka z rana dorwała ich zapalniczkę. My spaliśmy. Poszła do ich pokoju. Dziadek tez spał a babcia już krzątała sie w kuchni. Przypaliła sobie rękaw od piżamy. Dobrze że ogień nie zajął jej włosów, firanek itd chyba Opatrzność czuwa nad tym małym czortem. Cztery dorosłe osoby w domu i takie coś
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry