reklama

Grudzień 2011

Po spacerze do kosmetyczki padłam po prostu. Czułam sie jakby ktoś nagle wyciągnął ze mnie bateryjki, nawet nie miałam siły wziać do ręki telefonu. Spałam chyba 2 godziny i od razu odżyłam. Ale przynajmniej wyglądam jak człowiek, bo już moje brwi, jak to określiła moja kosmetyczka, były jak chaszcze :szok: A już teraz nie wiadomo kiedy będę mogła pozwolić sobie na takie zabiegi.
Zjadłam sobie kolację i jeszcze czeka na mnie wieczorna przekąska - prince polo.. :tak: Coś ostatnio mam wielką ochotę na słodycze. Jutro muszę odebrać leki w aptece, kupić sobie kapcie do szpitala i zacznę się pakować. W przyszłym tygodniu chcę już być ze wszystkim gotowa.
Aha dziewczyny, jakbyście gdzieś widziały promocję na kosmetyki nivea dla dzieciaczków (oliwki, kremy), to dajcie znać, bo muszę kupić pare rzeczy, a z kasą już krucho i muszę polować na jakieś promocje.
 
reklama
Pyszczek trzymam bardzo mocno kciuki !!! Wszystko będzie dobrze ;-)

U mnie dzisiaj samotny wieczór, M w pracy, a do tego biedaczek musi iść jeszcze rano na policje, bo został wezwany jako świadek. Szkoda mi go, bo zapierdziela 12 godzin w robocie, a tu rano musi jeszcze iść zeznawać. A tak szczerze, to człowiek pomaga pobitej osobie, a później jeszcze musi się użerać, chodzić na policje,a później po sądach:wściekła/y: ehhh....

Zmykam już do wyrka i będę czekać, aż zaczną się kuchenne rewolucje.

Miłego wieczorku i przespanej nocki. :-)
 
Ja znowu zmęczona. Mam jakieś mdłośći ale to pewnie pozostałości po rota... Byliśmy z m. na zebraniu całe 2 godz.:szok: Wkurzyły mnie baby bo zajęłam sobie kolejkę do matematyczki za jedną matką, ta wyszła ale niby nikt jej nie widział i jak poszłam to znalazło się 5 babeczek które rzekomo były przede mną. Wkurzyłam się i wogóle tam nie weszłam. A polonistka sobie wymyśliłam zebranie klasowe:angry: i też się do niej nie dostaliśmy. W sumie do najważniejszych nauczycieli nie poszłam.

No i spotkałam koleżankę której siostra dziś urodziła, a jest to 23 tc, maluch waży 660g i nie wiadomo co dalej. Lekarz nie zauważył że przez miękką szyjkę wychodzi pęcherz.
 
Okropnie się zagląda na wątek na sygnale:crazy: Kurcze.. bo dobrze wiemy, że wszystkie mamy jeszcze czas.

Oj, jak bardzo bym chciała, żeby ten wątek zaczął cieszyć przekazując tylko i wyłącznie dobre wieści.


Mam nadzieję, że Pyszczek sobie poradzi i wszystko bardzo dobrze się skończy
 
Witajcie kochane. Przede wszystkim trzymam kciuki za nasze mamuśki, które aktualnie przebywają w szpitalu.

asko
jeszcze co do okien to my bierzemy w firmie Pagen, widziałam, że w Nowym Sączu chyba tez mają salon. Nie wiem, czy się już zdecydowałaś, ja jak się interesowałam, to oni wyszli najkorzystniej cenowo

U mnie dzisiaj dzień lenie. Obiadek miałam wczorajszy. Jutro jednak biorę się za "masową" produkcję pierogów, będą na obiadek, ale większość zamrożę, żeby mieć coś na obiadki jak wyjdę ze szpitala i będę zajęta Karolinką. Chociaż, aż tak bardzo nie martwię się obiadami, ponieważ mój mężulek potrafi gotować:-)

Patrzę na kalendarz i uświadamiam sobię, że właśnie zaczął się 33 tydzień, jeszcze trochę i malutka przyjdzie na świat :-)

No ja właśnie dziś zrobiłam moje pierwsze pierogi ruskie. Dotąd żerowałam na mamie - mistrzyni pierogów, ale postanowiłam właśnie zapasy dla męża na po porodzie zrobić. Zamroziłam mu 4 porcje po 12 pierogów i jeszcze sporo zostało na jutro na obiadek :) Jutro mam zamiar robić krokiety :D A jak farszu mi wyjdzie za dużo to pewnie i pierogi z mięsem się zrobi.
A postanowiłam teraz już przestać leniuchować, bo dziś kończę 36 tydzień. Jutro więc początek 9tego miesiąca, więc teraz trzeba działać, żeby się nie przeterminować.
No i jeszcze dynię sobie kupiłam niemałą. Jutro zamierzam z niej zrobić dżem z jabłkiem i imbirem. Nie jadłam jeszcze takiego, a podobno bardzo dobry jest.

No i spotkałam koleżankę której siostra dziś urodziła, a jest to 23 tc, maluch waży 660g i nie wiadomo co dalej. Lekarz nie zauważył że przez miękką szyjkę wychodzi pęcherz.

Ojej to w ogóle jest sukces, że dzieciątko żyje.

I jeszcze muszę się Wam poskarżyć, że kostki mi zniknęły!! Mam takie spuchnięte nogi, że wyglądają jak kołki. Nawet tż był zadziwiony kształtem jaki przybrały :szok: Ręce też mam już jak balony a tu jeszcze z miesiąc przede mną:angry:
Całą ciążę przeszłam wyśmienicie, ale teraz zaczyna mi już to wszystko przeszkadzać.

Idę sobie poczytać książki ciężarówkowe. Dobrej nocki!
 
Pyszczek, bądź dzielna! Jesteście pod opieką i to najważniejsze! Trzymamy kciuki za Ciebie i maleństwo.

mamoOskarka, dzięki Kochana za cynk o omega. Powiem Ci, że jak poczytałam o tym, że te kwasy wpływają nie tylko na przeciwdziałanie depresji poporodowej, ale i na system nerwowy dziecka (a przecież o to się ostatnio martwiłam kiedy wyczuwałam jego "dreszcze") poszłam do apteki i znalazłam trochę tańszy odpowiednik (za 36 zł). Chciałabym jednak poczytać jeszcze o tym Twoim leku, bo mój niezupełnie odpowiada składem, tylko coś z linkiem jest nie tak i otwiera się arkusz zamówienia zamiast opis leku. Możesz przy okazji to jeszcze sprawdzić? Będę wdzięczna :)

Nastazja, w poniedziałek dostałam od gina jedną z tych reklamówek z ulotkami, próbkami itd dla przyszłych matek. Był tam m.in. kupon zniżkowy na zakupy kosmetyków Nivea Baby w Rossmannie - rabat 20%, zakupy maksymalnie na 100 zł. Ważny do 31.05.2012 r. Jeśli robisz u nich zakupy wyślij mi na PW adres, a ja wyślę Ci pocztą kupon :)

Rojku, no to gratuluję rozpoczęcia 9-go miesiąca, a Tobie, Phelanio, zdopingowania M. Mam nadzieję, że skręci już wszystko wszystko ;)))
 
Ostatnia edycja:
Pyszczek trzymamy kciuki nie zapominamy &&&& i czekamy na dobre wieści

ja dziś kiepsko coś się czuje bez sił jakoś skurcze mnie męczą aż nospę wziełam na szczęście przeszło i coś co mnie niepokoii mam jakieś kołatania serducha wydawało mi się w niedziele że mi jakoś szybciej biło ale dziś to pewna jestem że coś nie tak 9 mam wizytę to wspomnę o tym ale ciśnienie ok nawet niskie bo i senna chodzę , nogi mi mam dziś jak balony a to u mnie rzadkość oj dziwny dziś mam dzionek

moja Zu dostała kataru, a mój M się rozłożył i widze że nie jest z nim dobrze chyba zatoki :angry::angry::angry:żeby tylko mnie licho nie dopadło ja już się nachorowałam wystarczy jutro jakiś soczek z malin i cherbatka z cytrynką zapobiegawczo

mały coś wieczorem szaleje i niespokojnie znów kopie mam nadzieje że da mi pospać bo padam dziś

życzę miłej nocki pa pa
 
dobry wieczór
ja od rana nie miałam czasu tu zajrzeć a znów te nieciekawe wieści...
Pyszczku trzymaj się dzielnie!!
katarinka, niunia witamy po długiej nieobecności!!

u mnie skończono dziś montować szafę, już do połowy wypełniłam ją rzeczami i na jutro umówiłam się z mamą na ozdabianie pokoju Aleksego!! wkleję fotki w odpowiednim wątku.

spokojnej nocy
 
Ja właśnie mam dzisiejszej nocy tj.od 23(jak się położyłam) 2 "przerwę" w spaniu:angry:,teraz to już nawet spanie w fotelu odpada bo mój kręgosłup nie daje rady.:-(
Jak tak czytam o tym,że mamy Wam pomagają w przygotowaniach do przyjścia na świat Dzidziusiów to mnie smutek dopada bo moja mama w ogóle nie "czuje" mojej tak upragnionej ciąży-jakoś ostatnio się rozmijamy w zapatrywaniu na te same problemy:-(.
 
reklama
Salsik, biedactwo, spania to Ty nie masz :(
A co do mamy, ja też mam wrażenie, że ona wymaga ode mnie więcej. Chyba porównuje dzisiejsze czasy z dawnymi i sądzi, że tak jak dawniej, kobiety powinny się eksploatować aż do samego końca, zwłaszcza w życiu zawodowym. Nie bierze jednak pod uwagę tego, że kiedyś pracując w biurze miało się posadkę państwową i na dobrą sprawę można było sobie przebimbać cały dzień. Przy prywatnych właścicielach tak się nie da, a i obowiązki są bardziej wyczerpujące, bo dochodzą monitory komputerowe, jazda samochodem itd.
No cóż, dawniej kobiety rodziły w miedzy, a my tej pięknej tradycji nie będziemy kontynuować ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry