reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Dziewczyny ratujcie, mała ma za wysokie tętno i coś jest nie tak z serduszkiem....jutro ide do szpitala :(

Kochana, spokojnie, będzie dobrze, musi być. Zostaw tylko komuś swój nr. tel. żebyśmy miały kontakt i informuj nas na bierząco.

Ja już gotuję rosołek, potem uśpię Majkę, odrobię z Wiką lekcje, a jak mąż wróci to na zakupy, bo się okazało że córce brakuje jeszcze 2 książek, jedną ma niepotrzebną no i kilka rzeczy potrzebnych na lekcje plasyki trzeba kupić. Mam nadzieję że na tym się skończy.
 
reklama
Dziewczyny mój numer jest na zamkniętym,zresztą ja też mam numery do was w telefonie :)Po 13 dam wam znać czy mnie przyjmą jutro na badania ,czy wyznaczą termin na kiedy indziej.Dziękuje wam dziewczyny, jestem sama w domku bo M w pracy i chyba bym oszalała bez was.
 
Dziewczyny ratujcie, mała ma za wysokie tętno i coś jest nie tak z serduszkiem....jutro ide do szpitala :(

Aguś trzymamy kciuki jesteśmy myślami z Tobą!! Bądź dzielna!

Wkurzam się na TZ , bo on cały czas twierdzi, że po co ja to już kupuję-jeszcze jest czas, a najlepiej w grudniu kupić...kompletnie nie ma chłop wyobraźni.

To powiedz mu, że listopadówki się już rozpakowują :) może przyspieszy. Albo na luzie powiedz, że spoko, ale jak trafisz troszkę wcześniej do szpitala, to będzie to miał sam na głowie :tak: Na chłopów takie wizje, że sobie będą musieli poradzić z wszystkimi rzeczami, o których nie mają pojęcia działają :)
 
witam!
Agunia-wszystkie radzimy to samo,ale właśnie tak trzeba.Uspokój mśli i nie wyobrażaj sobie za dużo.
Ile razy ktoś wspomina o zakupach,zaczynam się dnerwować,że tylu rzeczy jeszcze nie mam. Nawet to tak bardzo nie przeraża, jak fakt,że czeka nas jeszcze przeprowadzka i to w bliżej nieokreślonym terminie.Nie umiem się zebrać w sobie i zacząć konkretnie działać.Pudła gromadzę od miesiąca,cały czas coś do nich wkjładam,ale w zasadzie na tym się kończy.M. uspokaja- jak zawsze,ale przecież wiem, że moja rola jest już znacznie ograniczona,a tak lubię mieć we wszytskim porządek.Staram się codziennie o tym nie mysleć, bo od razu zalewam się łzami, a i tak to niczego nie przyspieszy i nie zmieni.Pocieszam się,że niektóre z Was tez są w podobnej sytuacji.
Phelania- z wejściem na porodówkę nie powinnaś mieć najmniejszych problemów.LEpiej wybrać godziny popołudniowe.Ostatnio rozmawiałąm na ten temat z lekarzem i wręcz zostałąm zaproszona.Zapewniono mnie również,że dowiem się wszystkiego na temat szpitalnej wyprawki itp.Teraz tylko czekam,kiedy mąż będzie na miejscu i zechce się ze mną na tą wycieczkę wybrać.
Ewka - stan zakupowy mamy na podobnym tapie.Ty przynajmniej masz już wanienkę
 
mirabelka, super, że na wizycie wszystko dobrze!
z tym neurologiem to porażka, ja miałam tak samo iść od kardiologa w związku z niedawnym indycentem z nocną arytmią i kołataniem, ale termin jest grubo po porodzie, więc odpuszczam. Co za kraj! Takie przypadki u ciężarnych powinny być traktowane priorytetowo, no ale.. pozostawię to bez komentarza. nawet na prywatną wizytę trzeba czekać ok 2 miesiące..
 
Kota(...)- dziękuję Kota, sama wiesz jak to wygląda.Trzeba mieć tylko nadzieję,że podobne incydenty się nie przydarzą.Z drugiej strony pomyslałam sobie,co takiego może mi powiedzieć lekarz w przychodni bez specjalistycznego sprzętu..? Często bywałam w szpitalu i prawie zawsze byłam konsultowana neurologicznie i w zasadzie znam wszytskie badania na podstawowe odruchy.Zawsze słyszałam o"czymś' co można było by zrobić, ale że leżałąm na innym oddziale szpital nie mógł mi tych badań zlecić.A z kolei ,żęby mnie położyć na neurologię też się nie kwalifikowałąm, bo tam same przypoadki po udarach i wylewach.A zatem człowieku - lecz się sam!:tak:
 
Mam wizytę w poradni w czwartek, koszt badania to 180 zł, bo nfz nie honoruje skierowania od lekarza z prywatnego gabinetu !Dzwoniłam do nfz i tylko sie wkurzyłam niepotrzebnie, pani mnie poinformowała,że skoro mnie stac na prywatne leczenie to ich moje składki nie interesują ...i muszę zapłacić dodatkowo!Człowieku lecz się sam !
 
reklama
Kota, Mirabelka, Agunia - normalnie ręce opadają na naszą ukochaną służbę zdrowia!!!MASAKRA!!!I po cholerę płacimy te wszystkie składki?? Ech, nic, ino zawyć do księżyca..a najgorsze to to, że obojętnie, kto będzie przy władzy, to i tak nic nie poprawi się w tym temacie..
 
Do góry