reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

wszystkiego najwspanialszego i najcudowniejszego dla mojej księżniczki Emilki
oraz moc buziaków dla Kalinki przesyła Michaś:):)


milva tylko żebyś czasem za często nie uciekała do siebie na tym roczku hehe:D no ale nie dziwie Ci się ja też nie lubię tłumów wiszących nad małym:)


sergi trzymam kciuki za Gabową wizytę&&&&&&&:*

kupinosia to faktycznie dobrze,, że poszłaś po Olkę hehe:):)



dziewczyny Michał wczoraj podwieczór zjadł całego danonka (swojego pierwszego w życiu) strasznie bałam się nocy ale nic się nie stało- żadnej reakcji alergicznej, bólu brzuszka nicc!!!!!:) chyba mamy tą pieprzoną skazę za sobą:-D

 
reklama
hej dziewczyny,

Inka, wspolczuje takich akcji :(
Lysa, sciskam Benia!!! i Ciebie :*
Agapa, no jescze czworaczkow Wam brakuje haha! ale by bylo ;))

ja dzis jeszcze wzielam dzien opieki na Q i jutro ide do pracy, niestety prawie caly listopad mnie nie bylo bo urlop, jak mama byla w sanatorium i teraz to przeziebienie, ja juz jestem ok, ale Q wczoraj zaczal mi brzydko kaszlec :( pojechalam z nim do przychodni, gardlo i osluchowo czystustki, 100% zdrowy, a kaszell prawdopodobnie od wczesniejszej goraczki ktora wysuszyla sluzowke gardla, albo od suchego powietrza, sama nie wiem, kaszle tylko w nocy spiac (nie wybudza sie), ale kaszel jest nieladny, dostalismy syropek Drosetux, oby pomogl.

jestem mega zmeczona :( i licho nam sie z M uklada, ciagle go nie ma.. szczegolnie kiedy go potrzebuje :( mam nadzieje, ze zmieni prace, jesli nie, to ja tego nie widze w przyszlosci, naprawde.

milego dnia kochane!
 
Inka ja też czasami mam nerwa... ale jak coś chcę zrobić albo nastawiłam się na czas dla siebie a P zamiast się zająć Młodą co chwilę mnie woła, żebym zobaczyła to a tamto.... I wtedy mam ciśnienie 200!!!! Ale jak widzę tego mojego małego ryjka, to się rozbrajam. No albo jestem z nią sama a ona nie wie co chce robić i piszczy, wtedy też żyła na czole pulsuje ale kładę się na podłogę i pozwalam jej nasrać sobie na głowę, może robić ze mną co chce, a przy okazji widzi, że siedzę z nią na tym samym levelu i od razu umie się sobą zająć. Czasami trzeba odpuścić...
Ewka!!! na mnie kasy na allegro też trochę wydaj haha- na poważnie- spłukałam się w tym miesiącu i z utęsknieniem czekam na Matki Boskiej Pieniężnej w Grudniu.
Venus pierożki-kocham!!!!!!!!Teściowa moja robi takie, że nic innego na stole mnie nie interesuje w Wigilię.
Sergi Daj znać co z Gabi i jej oczami, ja ostatnio martwię się, co zrobić z TV u nas, bo Ninka bawiąc się, często w niego zerka... i często się przybliża pod sam TV...I muszę ją przenosić, odsuwać dalej itd... Martwię się o jej wzrok. Chyba po prostu zacznę włączać muzykę z DVD. Ale wtedy w co ja będę patrzeć ;(

U nas dzień jak co dzień, chyba nie muszę mówić, że już mi bokiem ta jesień wychodzi. Jutro P robi sobie chyba wolne i jedziemy razem na rehabilitację...W nocy miałam sen, że P mnie porabia, a później, że mamy pożar w domu, w nocy i ***** nie mogę się nigdzie dodzwonić tym z****nym dotykowym telefonem... Po żadną pomoc ;( z dzieckiem na reku, sama w domu, a instalacja się pali... Nie dość, że mam dużo zmartwień w życiu to podczas snu też mnie nie oszczędzają....
KALINCE I EMILCE SAMYCH GWIAZDEK Z NIEBA ;)
Kupinosia niezłe jaja ;) Gdybyś sama nie poszła to o pasowaniu byś się nie dowiedziała ;)
Kota jak się przeprowadzicie to będziecie mieć więcej czasu dla siebie, zobaczysz ;)
 
Hej dziwczyny!

Dzisiaj moje słoneczko kończy roczek! Jejku jak ten czas leci!!! Jak pomyślę, że rok temu o 10.17 zobaczyłam ją po raz pierwszy to łezka w oku mi się kręci. :-) W sobotę miała imprezkę roczkową, oj co się działo!!! Prezenty!!! Co otwierała paczuszkę to krzyczała "ojej" :-DRadość na jej twarzy bezcenna! Późnie wrzucę fotki mojej księżniczki!

Czytam Was i widzę, że nie tylko ja zmagam się z brakiem czasu i zmęczeniem. Amelka zabawi się sama, ale woli jak bawię się z nią, najlepiej jak właśnie położę się na dywanie, a ona szaleje. Niestety cały dzień nie mogę tak leżeć, bo obiad sam się nie zrobi, no wypadałoby coś posprzątać, na zakupy się bryknąć i masę innych rzeczy zrobić.
Jak już mój mężuś wróci z pracy i poproszę go żeby został z nią godzinkę, a ja skoczę do miasta załoatwić swoje sprawy, czyli kosmetyczka czy solka, albo zakupy na spokojnie, to widzę w jego oczach wściekłość! Cały czas walczę z tym że nie tylko on jest zmęczony bo pracuje, ja też cały dzień jestem na nogach, a czasami i noc... Wiem, że dygał cały dzień, ale Amelia nie ma tylko matki, ojciec też może położyć się na ziemi i trochę pośpiewać, klaszczeć w dłonie i powygłupiać się żey dziecko miało radochę! Całe szczęście w sobotę mężuś się wykazał i pomógł mi bardzo dużo w przygotowaniach, więc już nie będę na niego psioczyć!

Dlatego właśnie póki co nie będzie drugiego dziecka! Dopiero jak Amelka pójdzie do przedszkola!

Miłego dnia! Buziaki!
 
Ostatnia edycja:
HEJ u nas nocka jak nocka, niespokojna. Kacper drepta coraz więcej.
Mój mąż dziś mnie zszokował, zadzwonił i powiedział, że może by kupił sobie elektrycznego papierosa, bo taniej w ciągu miesiąca wyjdzie jak wydaje na papierosy a i na zdrowiu chyba też lepiej, tak więc w niedzielę jedziemy chyba do miasta kupić.

LYSA współczuję sytuacji.

TOFIKA tulę.

Wszystkiego najlepszego dla solenizantów.

SERGII dzięki za Twoje słowa. W zwykłej morfologii to wszystko by wyszło jakby miała niedobory tych witamin???
Dziś zajadę sama do innego lekarza jak nie to sama zrobię jej badania prywatnie.
Trzymam kciuki za wizytę u okulisty.

KUPINOSIA mi jak siostra odbierała Melę z przedszkola to uczuliłam ją na czytanie ogłoszeń.

Dziewczyny wybaczcie, że to napisze ale niektóre z Was narzekają na to, że nie ma waszych mężów dużo w domu bo pracują, jeżdzą na budowę, no ale Kochane widać, że oni to robią nie tylko dla siebie, robią to dla Was, dla dzieci. Przecież chcą dobrze, z czegoś trzeba żyć, a życie w dzisiejszych czasach jest mega drogie. Więc kobietki nie narzekajcie tylko spróbujcie spojrzeć na to przez pryzmat waszych mężczyzn, im też na pewno jest ciężko.
Nie wiem może tak mówię, bo mam mamę która mi pomaga, przez najbliższe 3 tygodnie zapewne Poczuję to co Wy.
Choć mimo tego, że pomaga mi mama to też czasem narzekam, że K mało pomaga przy dzieciach ale ja wiem, że bez jego pracy (choć nie zarabia kokosów dlatego ja musiałam coś znaleźć) nie dalibyśmy rady, bo życie jest ciężkie a przy dwójce dzieci tym bardziej. Też jestem codziennie zmęczona, czasem Wam marudzę jak mi coś przeszkadza ale staram się znajdywać pozytywy różnych sytuacji. DACIE RADĘ ZE WSZYSTKIM, BĘDZIE DOBRZE, KTO MA NIE DAĆ RADY JAK NIE MY KOBIETY.

NETKA dla Ciebie może nie być nic innego na stole wigilijnym tylko pierożki a dla mnie karp robiony przez moją mamę-pychota.
 
Amelko wszystkiego dobrego i samych słonecznych dni:*
Kota czyli jednak trochę ryzyk z tą pracą??? z jednej strony Cię rozumiem.. ale ja chyba jednak bym się nie zdecydowała przy tej chorobie kolegi dziecka... Choć wiem że chciałabys pracować jak najdluzej skoro Twoje zdrowie Ci pozwala, więc powodzenia niech was omija szerokim lukiem paskudztwo.
A co do braku czasu męża... hm.. mam to samo. Tylko poki co lajt na budowie bo daleko. Wiesz myślę że Twoj M. stara się sprostac jak umie, i cały swoj czas probuje wykorzystac jak najlepiej po to aby spełnic wasze wspolne plany i marzenia, wiem ze jest ciezko, ale pomysl tak na chłodno, coś za coś, Chyba że stac was na to by płacic za wszystko co się dzieje wkolo waszego domu. Przecie on to robi po to zebyscie w koncu mieszkali na swoim sami wy rodziną, gdyby teraz byl w domu z pewnoscia nie zamieszkacie na swieta u siebie. Przetrzymaj jeszcze trochę. dasz radę. Mi się wydaje ze teraz Twoj zal potęgują hormony, wytrzymaj bo nagroda jest piękna, Wasz wspolny rodzinny dom.
kupinosia dzięki za troskę:*, ząb.. przestał boleć dzisiaj:) ale podejrzewam ze to cisza przed burzą w najbliższym czasie. Ale co generalnie bylam wczoraj u dentyski, odesłała mnie na zdjęcie zęba i do innego specjalisty bo... ząb był już leczony 4 lata temu kanałowo, a ona nie ma sprzętu do reendo czyli ponownej kanałówki bo potrzebny mikroskop. Dziś ide na wstępna konsultację do tego ktorego mi poleciał i on oceni czy warto go leczyć czy jednak niestety się tego nei podejmie. Nie zmienia to faktu ze jestem załamana bo takie leczenie to koszt od 600 do 900 zł..... katastrofa, pierwsze kanałowe kosztuje już kolo 400 a to to juz wogole... nie wiem co zrobię jesli bedzie chcial go leczyc. Szkoda mi wyrywac bo mam wszystkie ładne zadbane zęby, jedynie brak 8 jednej i 1 ząb do poprawy... a ja bardzo doceniam że mam je wszystkie... ale ten koszt i ilości wizyt i ból mnie przeraza. Niby ząb martwy.... a boli.

edit:
Katarinka dzięki! wiesz co ona chodzi odkąd ma 3 mies. ale nie chodzimy z nią czesto bo w tej chwili ma zabiegi zamrażania naczyniaczka i ranki jak się goją nie mogą za bardzo się moczyc duzo. Ale mała uwielbia basen ponad wszystko! radzi sobei super:)
 
Ostatnia edycja:
A ja dzis nie wytrzymalam i sie poryczałam przy M co sie mi nigdy nie zdarza :-(
I w takich chwilach/dniach jak ten chęć posiadania drugiego dziecka zupełnie znika...
Kota oj jak ja dobrze wiem co czujesz ! Niby to wszystko dla Was jak pisze Dorotar ale jednak tworząc rodzine chciało sie być we trójkę a nie samotną matką z dzieckiem i facetem z doskoku :-( więc Twoje żale rozumiem i łącze sie w bólu.
Dorotar kiedy Moj M pracuje to pracuje a kiedy sie włóczy po mieście udając ze pracuje lub zalatwiajac sprawy swoich kolegów bo Ci wiecznie chcą jego pomocy (M ma ojca na stanowisku dyrektorskim w PUP) to szlag mnie trafia.
Kiedy wybiera trening zamiast zajęcia z dzieckiem na basenie, kiedy przyjeżdżają jego koledzy "po cos" i siedzi z nimi w garażu lub przed domem i kiedy prosze go by sie wieczorem z dzieckiem pobawil a on po dosłownie 3min wstaje i idzie do kompa, od ktorego go dopiero odciagnełam to sorry ale mam prawo narzekać!!
Sergee do Twoich kartek to mi daleko ale wlasnie tworze album i zaproszenia i jak tylko odzyskam aparat to pewnie jakieś fotki wrzuce na bloga.
Trzymam kciuki za wizytę Gaby!!
 
Hej :*

Buziaczki dla Emilki, kalinki i Saruni na te 11 miesiecy i wielkie buziaki dla Amelki na roczek:)

My juz po spacerku i zakupach, dzisiaj na obiad gulasz:)

Inka wspolczuje wczorajszego wieczoru:* ja to dostaje megaq wnerwa jak dzieci nie chca spac wieczorem;/


Milva spoko nie jestem sama my urodziny mamy w sobote a opru\ocz miesa nie mamy jeszcze nic;/ Najgorrsze ze wyplata dopiero w piatek wiec wszystko na szybkiego bedzie robione. No i jeszcze ten grudzien, swieta, prezenty - oj ciezko finansowo.;/


Freyia dzieki za info od Agapy:)

A mi dzisiaj Piotrka siostra zabiera chyba Marike i wroca dopiero w sobote na urodzinki:)
 
reklama
INKA spoko nie tak nerwowo, bo czuję jakbyś mi krzyczała w twarz, wdech-wydech!!! A tak na serio no to wybacz ale nie wiedziała jak jest w Twojej sytuacji, no to fakt jak pracuje to nie ma co narzekać ale jak za przeproszeniem leci w ch..a!!! To już jest inna sprawa, czyli rozumię, że w pewnych sprawach masz powód do zdenerwowania.
UFFFF jak dobrze, że mój K nie ma tu prawie kolegów, a jak już się z kimś widuje to z reguły jesteśmy razem bo on z kolegą a ja z partnerką kolegi czy tam żoną.
 
Do góry