reklama

Grudzień 2014

Witam dziewczynki ,
Ja dziś w bardzo dobrym nastroju i trzymam kciuki żeby wszystkie tak miały. :-)
Miałam dziś wizytę na 8:40 a musiałam dojechać godzinkę więc od 6 na nogach. ale to nie ma znaczenia , nawet to ze doktorek miał godzinę opóźnienia - będzie syn! ( tak chciałam- A. jest wszystko jedno oby zdrowe) a dodatkowo w HM kupiłam przecenione spodnie z golfem :) jedne za 30 drugie za 40 PLN. Uśmiecham się do siebie cały czas - jak głupia,
W końcu tez powiadomiłam babcie i ciocie- tez się cieszą- choć pewnie w duchu nie dawały nam już szans. Nie mówiłam im o in-vitro - bo po co im to.
A co do badan prenatalnych - ryzyko też miałam wyliczane zaraz po badaniu USG w 13 tyg, lekarz wtedy mierzył przezierność, kość nosową zastawki i sprawdzał czy wszystkie narządy są na miejscu- ja to nazywam prenatalnym, inni genetycznym, ale wiem że nie każdy dostaje skierowanie na test podwójny lub poczwórny. Na połówkowe mam się umówić między 20-22 tyg.
No to tyle ode mnie

Słonko- trzymaj się dzielnie - pamiętaj że teraz zamartwianie się szkodzi podwojnie- jasne ze lepiej miec wsparcie drugiej połówki ale nie zawsze jest różowo, nie?
Olusha- dobrego weekendu!
Mitemil- mi się jeszcze wicie gniazda nie włącza a wręcz przeciwnie, odkładam sprzątanie w szafie na jutro - i skutecznie i mi się to udaje:)
Magda UK - moja koleżanka też ma 4 dzieciaczków - 3 chłopaków i dziewczynkę ,i patrząc na mnie mówi że jeszcze by chciała- więc nie przejmuj się głupimi tekstami o patologii - ważne ze wy się dobrze czujecie ze sobą!
Pozdrawiam i przesyłam promienie popołudniowego słońca!
 
reklama
Qraa my tez mielismy psa jak sie corka urodzila. Nie boisz sie jak pies zareaguje na malenstwo? Jaka rase macie? Ja jak jeszcze bylam w szpitalu to maz przywiozl tetrowke przesiaknieta zapachem dziecka dal dla psa do lozka aby oswoila sie z zapachem. I druga zasada jak wracacie ze szpitala dobrze jak ktos psa wezmoe na dwor i pies wejdzie do domu jako drugi :)

Wczesniej mieszkalismy w domu bez ogrodka i czesto rano znajdowalam karteczke od meza "kochanie nie bylem z psem. Zaspalem" heh to ja dziecko do wozka i na spacer z psiakiem dobrze ze lato bylo :-)

czarna - mamy malutkiego pieska - kundelka. Z jednej strony juz ma bliska znajomosc z moim siostrzencem (duzo przebywal u nas) i na male dzieci reagowal bardzo dobrze, ale z drugiej strony na inne psy w mieszkaniu reaguje apodaktycznie. Pies cioci jak jest u nas na przechowaniu, to spi przy drzwaich wyjsciowych na wycieraczce bo pies dalej nie pozwala.
Slyszalam wlasnie o tym wyjsciu na spacer przy wprowadzaniau dziecka i na pewno tak zrobimy. Jak z psem i dzieckiem nie wyjdzie, to ozenimy moich rodzicow chociaz na razie bronia sie rekoma i nogami przed naszym psem - kulka energii:D

Ulenka - tez bym sie piwa napila.. Taki radler chodzi za mna od poczatku ciazy... A deser super wyglada!

Ja dzisiaj standardowo z biegunka jak co piatek (trzeci z rzedu sic!). Nie wiem z czy, to zwiazane i przepraszam za obrzydzanie tematu obiadow. Ja o swoim sie boje myslec przy tak podraznionym zoladku. Ale gofry za mna chodza w sumie. Albo kluski na parze z dzemem.. mniam...
 
lionessa no brawo!!! gratuluje synusia:-) Super,ze marzenia o synku Ci sie spełniły:tak: i życzę Ci żeby taki dobry humorek pozostal z Toba na dlugo,dlugo i nie opuszczal.

A ja robie teraz serniczek z jagodami,bo synus ma jutro imieninki:-) a nogi mi juz wchodza w 4 litery!
 
qraa ja nawet nie wiedzialam ,ze taki radler bez alk istnieje,dzis w akcie desperacji ( bo tak mi sie chcialo pic) zapuytalam w sklepie i pani polecila. A piwko przepyszne:tak:takie z lodoweczki mniamcik:-D
 
Ulenka - musze u nas w sklepie poszukac. W Piotrze i Pawle maja sporo dziwnych piw moze bezalkoholowe tez bedzie. Chociaz slyszalam ze w kazdym bezalkoholowym jest alkohol țylko w malej ilosci. A ostatnio mialam klienta z Dublina i twierdzil ze bardzo ciezko ma ciezarna u nas, bo u nich to jeden guiness jest az wskazany. Jednak na wszelki wypadek nie zaszaleje na irlandzka modle.
Lionessa - gratulacje!!
Slonko - ja z moim mezem mam taka sinusoide ze juz sie przyzwyczailam. Raz to sie na niego patrzec nie moge i poszlabym w sina dal. Wszystko mnie draznilo i o wszystko byla klotnia. A po kilku tygodniach odwrot o 180 stopni i az ociekamy slodycza. Mam nadzieje ze u Was tez tak jest.
 
Madzia UK, Zanag- ja natomiast miałam tylko USG prenatalne i na podstawie obliczeń z wymiarów USG i sprawdzeniu narzadow, konczyn, przepływow, gin obliczyl mi ryzyko wad genetycznych.

Ulenka- naleśnik wygląda przepysznie, a na piwko to mi taaakiego smaka narobilas, ze jutro chyba sobie na grilla kupie te takie bezalkoholowe cudo, hihi.

Olushia- miłego weekendu, odpoczywaj dużo!

Lionessa- gratuluje Kochana! To już kolejny synek wypatrzony na USG na grudniówkach, ale super! Pogłaskaj brzuszek ode mnie!

Ja sobie mega pospalam, dzisiaj zaliczyłam az dwie drzemki w ciągu dnia! Teraz się najadłam pysznej pomidorowej i nalesnikow, więc mogę się zabrać za nauke do obrony, która zbliza się wielkimi krokami.
 
qraa ja tez myslalam ze w kazdym bez alk jest jakis % ale w tym akurat nie ma,jest dokladnie 0,0%,natomiast w lech free jest mniej niz 0,5%

Anula widze,ze faktycznie dzis zakrolowala pomidorowka na stolach grudniowek :-D
A jutro jakie menu planujemy?? hihihi
 
Ludzie jaka produkcja :-)
słonko- masz racje, jeśli tak bardzo to przeżywa, to może rzeczywiście nie ciągnać jej tam na siłę, a chłop to chłop, ja bym mu miesiąc obiadu nei robiła, tak by poznał mój gniew.
magda z uk- ciesze się, ze takie dobre wyniki przyszły :-)
makrofag- nie wiem, mi tak mówiła, myślę, ze 21 tez jest spoko i nie widać wielkiej różnicy.
jopal, tak wiem, już doczytałam, ale dzięki.. myślałam, żeby wrócić na miesiąc do pracy, ale potem stwierdziłąm, ze nie chce mi się kombinować , a jak coś namieszam i zamiast zarobić, to strace..
zanag- hahah dobre, chyba założymy wątek "polowanie na trolla " Chyab już minęły te dziwne podejrzenia do każdego, na szczęście.
Uleńka- jak mogłaś wstawić to zdjęcie , i skąd ja teraz wezmę takie frykasy ! mniaaaam!
lionessa- gratulacje synusia :-)
Okazało się, ze wyjście na działkę z basenem , to był najlepszy pomysł od 13- 19 Damian z kolegą z działki obok siedział w basenie, potem leceli do niego na dziąłkę i godzinę dziecka nie miałam. Potem przyjechał mąż z pracy i grillek.
Nogi mi odpadają :-)
10484159_861792237182394_782583225788490466_n.jpg
 

Załączniki

  • 10484159_861792237182394_782583225788490466_n.jpg
    10484159_861792237182394_782583225788490466_n.jpg
    57,2 KB · Wyświetleń: 97
reklama
Dziewczyny, durnota mnie ogarnia taka że hej. Od samego początku ciąży uważam, że osoby z zagrożona ciążą i złymi doświadczeniami ciążowymi nie powinny mieć niekontrolowanego dostępu do internetu. Widzę to po sobie. Raz poroniłam, znaczy ciąża obumarła i teraz od czasu do czasu nachodzi mnie panika. O jezu nie czuję jeszcze ruchów - mam prawo nie czuć do 22 tc czy do kiedy tam; o jezu boli mnie brzuch - a jak ma nie boleć jak jelita pracują jakby chciały a nie mogły... i tak dalej. Tym bardziej takie gadanie nie ma sensu bo wtedy nie miałam żadnych ale to żadnych objawów poronienia, byłam akurat na kontrolnej wizycie w szpitalu i wyszło, szok. Jeszcze po usg dr mnie badała i mówiła macica miękka wszystko wydawało się dobrze, a jednak płód był zbyt słaby. Jak mnie nachodzi słabość włażę na neta i szukam. Czasem bronię się i nie sprawdzam tych nękających mnie objawów, ale czasem to jest silniejsze ode mnie i naczytam się głupot. Nawet jak szukam tam gdzie z pozoru wydaje się że ludzie piszą optymistycznie to zawsze natrafię na coś co zburzy resztki mojej nadziei i się męczę. Heh wiecie ja juz mówię facetowi zabierz ode mnie internet, Bogu dzięki komórka mi się chociaż popsuła i teraz żeby cokolwiek sprawdzić muszę włączyć lapka a przy nim nie zawsze chce mi się siedzieć. Wolałam czytać z komórki. Nie macie pojęcia ilu złych rzeczy dowiedziałam się podczas czytania tzw. "dobrych stron". Zawsze są jakieś informacje które zaszczepią niepokój i później sprawdzam o co chodzi, dowiaduję się więcej i kompletnie bez sensu. Ja mam tego świadomość. Teraz na szczęście miałam sporo pracy i wiecie czułam się dużo lepiej. Dziś cały dzień siedzę w domu i dostaję szału że dziecko jeszcze się nie rusza :) szukałam w necie pocieszenia i na jakiejś stronie z pocieszeniami znalazłam mega dołujące informacje i po co mi to było...przepraszam za ten bełkot, chyba lepiej będzie jak wezmę psa na spacer :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry