reklama

Grudzień 2014

Hej! Witam po weekendzie.
Generalnie juz lepiej u nas i tego Wam też życzę, bo widzę, że nie tylko u mnie jakieś spięcia pojawiają się.
Któraś z Was kazała mi wszystko z siebie wyrzucić w piątek i tak zrobiłam. Jednak wyrzuciłam wszystko co zjadłam ;-) Chyba mam taką reakcje na nerwy. Wyłam cały dzień, więc zaczęła boleć mnie głowa, potem było mi niedobrze i juz dalej wiadomo.
Do tego doszło, że mojemu ojcu w telefon wyłam, bo nie wytrzymałam.... Dobrze, że już po.

Piszecie, że u Was gorąco. U mnie też ciepło, ale teraz mamy burze bez deszczu ;-) Ja myślałam, że to jakieś roboty drogowe, a dziecko mnie oswiecilo, że to burza ;-) na sucho.

Musze dziś wziąć się za porządki, wiec wybaczcie chwilowo.
 
reklama
Ewelinka nie jesteś jedyną która zdycha w Gdańsku :-P ja padam już a to dopiero 12...

Na wieczorze panienskim bawiłam się świetnie mimo że pobolewal mnie brzuch.. Ostatnio czuje taka jakby kolke z prawej strony :/ no i Maciusia czuje coraz lepiej jak się wierci mój mały cyrkowiec :-) jeny ja już mam 20tydzień!!! :D
 
Właśnie pochłonęłam cały woreczek bobu :szok: Popiłam colą i chyba pęknę :zawstydzona/y: Czyli obiad mam już zaliczony. Ja od początku ciąży przytyłam 4 kg, więc powinnam zacząć się martwić :baffled: Siedzę przy klimatyzatorze, więc upał do zniesienia. Ciśnienie mam książkowe, a puls 85, a czasem więcej :tak:
 
Właśnie pochłonęłam cały woreczek bobu :szok: Popiłam colą i chyba pęknę :zawstydzona/y: Czyli obiad mam już zaliczony. Ja od początku ciąży przytyłam 4 kg, więc powinnam zacząć się martwić :baffled: Siedzę przy klimatyzatorze, więc upał do zniesienia. Ciśnienie mam książkowe, a puls 85, a czasem więcej :tak:

Ja nim dojechałam z bobem do domu oddałam cześć rodzicom, a dla mnie została połowa. Później (o dziwo) rozsądnie ugotowałam połowę tego i tym o to sposobem mam jeszcze trochę ;-)
Ja przytyłam więcej, ale lekarz jakoś nie zareagował tragicznie. Było krótkie "zdarza się". Idę włączyć pranie i jakiś obiad wymyślę. Najchętniej taki bez gotowania ;-)
 
A ja zdycham w biurze... mamy prawie 25 C, mimo klimatyzacji :/ Niestety - budynek jest oszklony praktycznie od podłogi po sufit, rano nagrzewa sie momentalnie :/
Od środy mają wrócić "normalne" temperatury, bardzo na to liczę :)

edit
Na plusie ok 2kg, w zależności od wielkości wzdęć ;)
 
Jopal – kurczę, żeby Ci szybko humor wrócił. Skoro już w sobotę jedziesz na urlop to przydałby się lepszy nastrój. Nie martw się, ja jadę 18 lipca i już myślę, co tu dokupić, co spakować i żebym czegoś przypadkiem nie zapomniała.
Do tego mój Kuba źle znosi podróż (wymiotuje) i rzadko jeździ - jest nie przyzwyczajony długo siedzieć w aucie, więc nie wiem jak to będzie. A podróż mamy ok. 8h :/ Zastanawiam się czy nie jechać w nocy, ale czy on mi prześpi kilka godzin do rana w foteliku „na sztywno”?

Magda z uk – i tak jeśli postawię na swoim to będzie po mojemu. Męża nie ma dużo w domu, więc daje mi decydować. A niestety nieraz nie ma go w domu też wieczorem, a Kuba tak się przyzwyczaił że ja go kładę, to by b. płakał jak mąż by poszedł go usypiać (wiem że źle…)… ehhh.

Agrafka – chyba spokojnie z tymi ruchami. Ja w 15-16 tc też miałam dni ciszy i oczywiście też już sobie różne rzeczy wkręcałam.

A u mnie w domu 27 stopni L mieszkam na poddaszu i jest masakra, mimo że mamy wentylatory… dobrze, że w pracy mam chłodek :) A dziś duchota na zewnątrz jak cholera…

Oomamba – kciuki zaciśnięte J bidulko… oby z mężem było lepiej. Tacy są faceci. Trzeba ich nieraz 10 razy prosić o to samo. Ja jak nie powiem, to niektóre rzeczy mogą leżeć i leżeć na wierzchu… No i współczuję „zrzędzenia” teściowej. Weź trzy głębokie wdechy, zrelaksuj się i nie myśl o tym. Niech sobie pogada…

Anncka – fajnie, że się dobrze bawiłaś :)
 
reklama
zazdroszczę wam urlopów my pewnie nigdzie nie pojedziemy, chciałabym skoczyć np w góry choćby na 3 dni, ale nie mamy nic na wyjazd odłożone, a nie wyobrażam sobie żeby z bierzącej wypłaty tak o znikło choćby parę stów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry