Część dziewczyny. Widzę, że nie tylko ja cierpię na tę masakryczną przypadłość pt " grzybica". Teraz jestem w 2 tygodniu ciąży i już zauważyłam, że znowu dopada mnie grzyb. Zaczyna się od suchości w pochwie, a później grudkowaty serek..i swędzenie. Już przed ciążą miałam z tym problem, więc zaczęłam stosować femiVaxin ( szczepionkę) żeby się uodpornić. Niestety, nic nie pomogło. Kuracja kosztowała mnie jakieś 150 zł i była daremna. Dziewczyny powiedzcie jak w ciąży broniłyście sie przed tymi grzybami ? przecież przez cały czas chyba nie można brać globulek? może sa jakieś sposoby żeby tej grzybicy zapobiegać? ja kupiłam sobie lacibios femina ( probiotyk ) i do podmywania stosuję Lactacyd, łykam witamine c, jem ogórki kiszone( to podobno zakwasza pochwe) co mogę jeszcze zrobić
jestem sfrustrowana i bezradna
wizyta u gina w poniedziałek i pewnie przepisze globulki, których nie chciałbym brac w ciąży ale jak trzeba to trzeba..tylko oby były skuteczne..

od paru dni zaczeło mi dokuczac pieczenie i świąd ktory nasilał się w szczególności wieczorem przed snem i z samego rana :/ zaniepokoiło mnie to zadzwoniłam do swojego gina i pojechałam do niego okazało się że jest stan zapalny własnie te drożdże zadomowiły sie w pochwie
dostałam leki ktore maja pomoc zniwelowac objawy dosc dokuczliwe dla kobiety
ale stwierdzil ze drożdżycy w 100 % w ciąży nie da się wyzbyć że dopiero po ciąży zanika, dopiero od dzis zaczynam kuracje zobaczymy czy pomoze :-)mam nadzieje ze tak bo dokuczliwe i meczace sie w/w objawy a pojechalam do lekarza jak tylko zobaczylam ze cos jest nie tak bo boje sie zeby malenstwu cos nie zaszkodzilo po porodzie a czlowiek sie tyle naczyta ze dla malenstwa nawet stan zapalny w pochwie moze byc niebezpieczny :/ a wole tego uniknac i byc bardziej przewrazliwiona niz bagatelizowac rozne dolegliwosci a pozniej sobie w buzie pluc jak malenstwo po urodzeniu bedzie sie meczyło