Kochana, jak czytałam Twoją historię, to od razu przypomniało mi się, przez co ja przechodziłam będąc na patologii ciąży w Opolu. Wspomnień nie mam najlepszych. Ja nie wiem skąd tacy lekarze sie biorą? Jak mogą tak postępować, nie przejmować się zdrowiem i życiem pacjenta? Co oni robią w szpitalu? Jak czyta się takie historie, to naprawde aż strach iść do szpitala. Trzymam kciuki za Michałka, oby wszystko dobrze się skończyło, a to przez co teraz przechodzicie zostało tylko wspomnieniem.