reklama

Holandia

Melduję, że mnie też jakoś markotno że weekend sie skończył, goście wyjechali i sama w domu z dzieckiem znowu siedzę. Pogoda do dupy, nawet mi sie nie chce nosa za drzwi wyściubić...
Może do jutra dojde do siebie...
 
reklama
No Paulina to sie zrobila fajna atmosferka w rodzince :no:Wiadomo, ze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze :tak:
Jeszcze raz potwiedza sie powiedzenie, ze z rodzina to sie najlepiej wychodzi na zdjeciach ;-)
Jola uszy do gory, nie daj sie jesiennej chandrze :-)
Aneta super, ze humorek wrocil :tak::-DOby tak dalej :tak:

A ja wchodzac do consultatiebureau przytrzasnelam paluch drzwiami :baffled: Paluch siny, krew pociekla:baffled:Dobrze, ze to lewa reka.
Moje dziecie przez poltora miesiaca przytylo cale 350 g :dry:Jego krzywa wagi leci na dol az milo, ale wg. lekarki wszystko ok.
 
Już mi trochę lepiej. Jednak zmusiłam się, żeby wyjść z domu, pojechałyśmy na rowerze do banku, do sklepu i naokoło parku, w sumie godzina na świeżym powietrzu. I wcale nie jest tak zimno na dworze jak myslałam, całkiem przyjemnie.
Ma-Rita - jak napisałaś o przytrzaśniętym palcu, to mi się od razu przypomniało jak sama własnemu dziecku przytrzasnęłam palec drzwiami (na oczach męża) a następnego dnia mój mąż zrobił dokładnie to samo, dokładnie w tym samym miejscu i ten sam palec. Na szczęście na płaczu się tylko skończyło, bez krwi i bez złamania. Tacy z nas rodzice...
 
PaulinaAnna ja rozumiem jakby brat byl w ciezkiej sytuacji,to moglby tak podburzac tescia,ale chyba zle nie ma to najwyrazniej zal mu d....sciska.Ja na twoim miejscu bym zacisnela zeby i pojechala do tej szwagierki,jakby nigdy nic,bo jak zaczniesz kolejna bitwe to sie moze zakonczyc wojna a tak to moze sprawa ucichnie i tesc bedzie dalej pomagal.Badz madrzejsza od nich,to nawet na tesciu zrobi lepsze wrazenie.To tylko taka moja sugestia;-):tak:
 
PaulinaAnna nie zazdroszczę rodzinnej atmosfery, ale tulipanek chyba dobrze Tobie radzi. Mam podobne relacje z moją bratową:baffled::baffled::baffled:. Właśnie przyjechali na urlop (pracują w NL), jutro zagości:baffled::baffled::baffled:...
Ma-Rita oj pewnie cholernie boli:errr::errr:
Kobity chyba Was moim dołem wszystkie pozarażałam:no::no::no:.
Mój synek przyszedł z przedszkola z temperaturą 38,6:-(:-(:-(, cały dzień marudził, płakał za tatusiem, a teraz przed chwileczką zasnął.
 
Jak ktos to ladnie ujal, ze jak zajrze to padne!! Wlasnie leze pod stolem!! Czytam co sie da expresowym tempem.

KINIA kurde Blizniaki!! Gratuluje podwojnie!!!!

PaulinaAnna ale jazda z ta klotnia, ale mnie nic nie dziwi o pieniadze duzo ludzi sie kloci, np siostra meza ciagle nas ochrzania ze jej niedofinansowujemy (ma prace i dom ale wedlog niej my mamy jej dawac i juz) eeh nie chce mi sie nawet o tym myslec

tak 1 okiem przeczytalam ze ktos pytal o chrzest w ciazy, to sie pochwale ze ja w 7 miesiacu zostalam chrzesnta :cool2:, tez jakies zabobony mi gledzili, ale moja mama miala inny zabobon: "Dziecku sie nie odmawia" i tego sie trzymalam :-D

co do tamtej wizyty u Holendrow to nie sa zwykli Holendrzy bo maja znajomych Polakow i byli w PL kilka razy nawet za czasow PRL'u,a mezowi przebaczylam bo nie minal kaca i byl milusi :-D

Co do szkoly to mnie namawiaja na Montesori, ale chyba mam jeszcze czas na wybor :)

Jestem tak totalnie zawalona praca ze nie mam czasu spac, jutro mam oddac pierwsza wersje tezy!! Mam jakis szkic, luzne watki ale nic z tego nie wynika :baffled:
Promotor cos probuje mi granta w TNO zalatwic, wiec zaiwaniam podwojnie coby podpasic badania pod ich zakres.


U nas ciagle sie cos dzieje!! Kredytu nie bierzemy bo mamy zdolnosc na rozlatujaca sie szope!! w kazdym razie w Almere domki maja ceny dla nas nieosiagalne. Zweryfikujemy temat jak ja zaczne zarabiac (oby jak najpredzej).

Z dobrych wiesci maz dostal podwyzke, cale 10%. Nie no spoko dodatkowa kasa sie przyda, ale marzylo nam sie 30% :-p

Co do zdrowia to ja i Krynia pokaslujemy,ale mam nadzieje sie wykurujemy same. I jeszcze leczylysmy 4 dni odparzenie po WINOGRONACH!! z rynku, dokladnie je umylam, ale kurna czyms tak je chyba pryskali ze Krysia odparzenia a maz zajady na ustach mial!! wywalilam ponad kilo, dobrze ze odrazu wyczulismy co to bylo :angry:

Ludzie zadnych dolow!! Prosze tu optymizmem tchnac!!

Kurcze dopisuje sobie subskrybcje na mejla bo tak nie dam rady a wy tak fajnie piszecie i mnie wszystko to ciekawi!! a jak dostane mejla to mnie walnie w leb ze na BB zajrzec

teraz sie nie opedzicie odemnie :tak:
 
:szok: Z tymi blizniakami Kindzi to byl moj pomysl,jej facet tez ma niezly brzuszek,glowe daje,ze bedzie predzej :)

A moje starsze dziecie siedzi w tzw.okresie kartkowkowo-testowym do raportu na Wszystkich Swietych.4x w roku dostaja taki raport.Jak na razie nasz zdolniacha "wyrabia" ok.80%:-(.To jest srednia klasy,a wiadomo,matce marzy sie zeby potomek byl genialny;-). Zartuje oczywiscie,uwazam,ze dobrze daje sobie rade,bo tempo w szkole jest oszalamiajace.Po 1 listopada zaczynaja tabliczke mnozenia !:szok: Jeezas,ja w tym wieku rysowalam szlaczki,a tabliczka mnozenia to chyba gdzies w 3 czy 4 klasie byla.
A poza tym oczu nie moge nacieszyc szarym niebem i deszczem za oknem:dry::baffled:.
 
Dziendoberek :-)

Toola super, ze mimo nawalu pracy znalazlas czas, zeby u nas kliknac :tak: Mam nadzieje, ze juz zebralas sie z podlogi ;-):-D Z tymi winogronami to niezly przekret :baffled: Dlatego karmie mlodego sloiczkami. Nie chce mu dawac tego pryskanego swinstwa z supermarketu, a ze sloiczki musza spelniac jakies tam normy i chyba raczej nie faszeruja tych warzyw i owocow pestycydami (I hope :sorry2:). W mojej wiosze niestety nie ma zadnego sklepu z ekologiczna zywnoscia, a szkoda :-(

Jola mam podwojny numer tego dodatku o szkolach, o ktorym wspominalam. Jesli mi wyslesz na prive swoj adres to ci go podesle :tak:

Missdior o ile dobrze pamietam to tabliczki mnozenia uczylam sie w 2 klasie szkoly podstawowej w drugim polroczu.
 
reklama
Tabliczka mnozenia - wlasnie nie pamietam,kiedy to bylo,bo...ja bardzo bardzo bardzo dawno temu skonczylam podstawowke:szok:. I sie na pewno nie przyznam jak dawno temu:cool2:.Za to bardzo dokladnie pamietam kiedy postanowilam pojsc na geografie-moge sie przyznac-bylo to w 4 klasie po obadaniu z bliska mapy fizycznej Azji :-).Wsciekle czerwony kolor Himalajow tak mnie urzekl,ze sie zaparlam i juz !

Optymistycznie - prosze bardzo - uciekl nam krolik i go gonie po ogrodzie w strugach deszczu,fitness gratis :-D:-D:-D.Cwana bestia,na razie jest 1:0 dla krolika :dry:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry