PaulinaAnna
Październikowa Mama'06 Fan(ka)
Weszłam żeby się przywitać,
u mnie straszny bałagan i od kurzu biało-szaro.....dosłownie jak po przejściu tajfunu.....ale moja ekipa działa sprawnie...nawet usłyszałam jak między sobą rozmawiali że jako gospodyni to jestem bardzo dobra, w domu że mam czysto, ogródek zadbany a na około to mieszkają holęderki i syf tylko
(jak to miło rozumieć że jakiś holęder obrabia mi tyłek pozytywnie).
-----------------
Wiecie co, macie rację,posłucham Was i pojadę na te urodzinki "francy" i zachowam się jak nigdy nic....ale niech się odezwie to jej grzecznie powiem gdzie jest jej miejsce....póki co czuję się bardziej w tej rodzinie niż ona, ja mam przynjamniej nazwisko a ona tylko kontrakcik małżeński więc niech mi spada francaaa
----------
Toola-miło że wpadłaś
do reszty pań- też miło
co do szkoły tutaj to nie mam jeszcze zielonego pojęcia .....wiem że obowiązek jest od 4 roku życia nauki......a tabliczka mnożenia, ja miałam fuksa co mnie pytano w podstawówce to jako tako umiałam albo ściagnęłam, a nauczyłam się dopiero jej w 4 klasie
.....aż dziwne że mam głowę do przedmiotów ścisłych 
Pochwalę się 12 października mam umówione spotkanie w CWI, czas na diploma wardering (jak to zwał to zwał) i szukanie full time pracy....w żłobku nadal miejsce
Oki spadam.....małej nie ma, jest u dziadków w ciszy i czystości....a ja przy kawce, muzyczce przypominam sobie co nieco z chemii.....wzięło mnie naprawdę na pracę w zawodzie

A rocznik to ja jestem 82, a małżonek 77
u mnie straszny bałagan i od kurzu biało-szaro.....dosłownie jak po przejściu tajfunu.....ale moja ekipa działa sprawnie...nawet usłyszałam jak między sobą rozmawiali że jako gospodyni to jestem bardzo dobra, w domu że mam czysto, ogródek zadbany a na około to mieszkają holęderki i syf tylko
(jak to miło rozumieć że jakiś holęder obrabia mi tyłek pozytywnie).-----------------
Wiecie co, macie rację,posłucham Was i pojadę na te urodzinki "francy" i zachowam się jak nigdy nic....ale niech się odezwie to jej grzecznie powiem gdzie jest jej miejsce....póki co czuję się bardziej w tej rodzinie niż ona, ja mam przynjamniej nazwisko a ona tylko kontrakcik małżeński więc niech mi spada francaaa

----------
Toola-miło że wpadłaś
do reszty pań- też miło

co do szkoły tutaj to nie mam jeszcze zielonego pojęcia .....wiem że obowiązek jest od 4 roku życia nauki......a tabliczka mnożenia, ja miałam fuksa co mnie pytano w podstawówce to jako tako umiałam albo ściagnęłam, a nauczyłam się dopiero jej w 4 klasie
.....aż dziwne że mam głowę do przedmiotów ścisłych 
Pochwalę się 12 października mam umówione spotkanie w CWI, czas na diploma wardering (jak to zwał to zwał) i szukanie full time pracy....w żłobku nadal miejsce

Oki spadam.....małej nie ma, jest u dziadków w ciszy i czystości....a ja przy kawce, muzyczce przypominam sobie co nieco z chemii.....wzięło mnie naprawdę na pracę w zawodzie


A rocznik to ja jestem 82, a małżonek 77

wszystko idzie dobrze, jutro robie sobie wolne od roboty, a od czwartku dalej jazda
:-)
?!