reklama

Holandia

Aneta ja mieszkam tu jakis czas i ten artykul nijak ma sie do Holandii jaka znam.Nie wierze,ze bez powodu dzieci odbieraja,nie wierze.To jest jakas naciagana historia.Tez sie kobita wczesnie skapnela,ze ten drugi facet dokumentow nie ma i jest azylantem.Moim zdaniem dzieci musialy byc zaniedbane,moze nie chodzila z nimi na wizyty czy szkole notorycznie opuszczaly,nie wiem,dziwne to.:confused:
 
reklama
Aneta nie sluchaj takich rzeczy...Zgadzam sie z Tulipankiem, ze to wszystko jakos przerysowane. Kobieta przyjezdza do Holandii do meza, rozchodza sie, a ona znajduje sobie nowego faceta...azylanta bez papierow...Sorry, ale wiem czym to pachnie. Azylant, bez papierow, pewnie bez (legalnej) pracy i mowiacy lamanym angielskim, zero holenderskiego. Wiekszosc takich zyje z zasilkow i dorabiaja dealowaniem prochow lub innego swinstwa...Znam pare Polek, co sobie takich amantow poznajdowaly. Pewnie ta babka nie pracowala, albo pracowala na czarno, on zyl z zasilku, mieszkali w socjalnym mieszkaniu. Jak sie rozeszli to zotsala bez niczego. Pewnie i wczesniej opieka socjalna miala na nich oko. A teraz ona robi afere...
 
Dzięki dziewczyny, uspokoiłyście mnie:happy2::happy2::happy2:. To samo mówiłam moim rodzicom, bez powodu dzieci jej nie zabrali. Jak to jest w Holandii, bo słyszałam, że jak dziecko nie pójdzie dzień lub dwa do szkoły to można mieć problemy. Nie wiem ile w tym prawdy, więc proszę się nie śmiać. Pytam Was bo z pewnością jesteście mądrzejsze w tych sprawach ode mnie:-D:-D:-D.
Miłej nocy!!!
PaulinaAnna spragnionego i udanego seksu życzę:-D:-D:-D:laugh2::laugh2:
 
Ma-Rita - może i podejrzane i wygląda opisane bardzo skrótowo i bez szczegółów, ale oburzające jest to zezwolenie na widzenie dzieci RAZ w miesiącu i wychowywanie polskich obywateli na Holendrów, oddanie jednego z nich rodzinie holendersiej...!!!!
Czytałam w jednej z publikacji angielskojęzycznej wydanej przez ACCESS takiej skrótowej informacji, że prawo holenderskie jest tak skonstruowane, że np. w sytuacji gdy oboje rodzice cudzoziemcy (nie-Holendrzy) ulegliby śmiertelnemu wypadkowi to ich dziecko zostanie oddane do holenderskiego domu dziecka i wydanie dzieci rodzinie naturalnej (np. dziadkom lub ciociom) za granicą nie jest wcale takie oczywiste i wymaga długiej i nie zawsze zakończonej sukcesem procedury. Dlatego sugerowano udanie sie do notariusza i sporządzenie odpowiedniego zapisu prawnego w tej sprawie.
Niestety wiedza moja w tym temacie jest szczątkowa. Ciekawe, czy mogłabyś się dowiedzieć czegoś w tej kwestii, może mogłabyś podpytać wykładowców jaki to artykuł i jak to dokładnie jest regulowane...??? Gdyby Ci sie chciało, oczywiście :confused::happy2:.
 
K...mac,za przeproszeniem.Pojechalam do salonu na przeglad+opony zimowe i zmiane klamki wewnetrznej obgryzionej przez dzieci. 3 i pol godziny!!!!!!!!!!!! Ile mozna pic kawy,czytac gazetek i ogladac nowe modele samochodow. A mogli poinformowac,kurcze,wzielabym auto zastepcze,zamiast sobie tylek plaszczyc na niewygodnym krzeselku:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Ale mi bulgocze z wscieklosci...

 
Dobra,zlosc ze mnie wyparowala,ale za nastepne 30 tys.km nie omieszkam zapytac,jak dlugo beda grzebac w naszej limuzynie.Razem z dojazdem (40 min. w jedna strone) stracilam czas od 8:45 do 13.
A czas to kasa !;-):-)

Jutro idziemy na impreze do browaru Hoegaarden:cool2:.Kolega wyprawia urodziny,yeah!
 
ANETA skad ty masz tego gina?? chyba nie w Holandii :dry:bo nie uwierze.Ja nie wiem ile moje dziecie na wzdloz ani wszerz,nikt mi qurwa nic nie mowi,jak sie nie zapytam.:wściekła/y:
MISS oponki zmienia sie w PRLu i przeglad tez tam,taniej i szybciej :tak:
mamy imie dla synalka :-)
 
Kindzia,juz ci mowie - twoj synalek bedzie mial miedzy 3 a 4 kilo i ok. 50 cm.ale wrozka jestem.
Dawaj to imie !
A opony zmieniam tutaj,bo mi je ladnie na wieszaczku przechowuja do nastepnej zimy,poza tym moje autko jest made in Belgium:-).Taki lokalny patriotyzm.I - jak wczoraj na panow w salonie wrzasnelam- to wszyscy pracownicy zaczeli mi droge bialymi rekawiczkami zamiatac i potrzymali parasol, przy wsiadaniu,zeby mi wloski nie zmokly.

Imprezka,imprezka dzis wieczorem:-):-):-).
 
Ból głowy, ból głowy już od rana....Przez te pieprzone wiatry chyba....Do tego się z M. za mordy bez powodu łapiemy, chyba coś wisi w powietrzu..lepiej jakby stało, hihihiihihih. Kindzia, mi też nie mówiły. Pieprz to. Urodzi się, to zobaczysz ile ma, a po co Ci teraz wiedzieć? Dawaj imię!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry