reklama

Holandia

Robale to dobrze ,ze z psina juz lepiej:tak:

Anetka jaki kochany bobasek i braciszek taki dumny:tak: Paznokcie obcinalam tak jak Sencilla:tak: Moja kolezanka kiedys mowila ,ze obgryzala malemu :baffled::szok: dla mnie to troche nie za fajna rozrywka...:sorry2:
 
reklama
sencilla moja mama jak bratu miała obcinać paznokcie, to położna tak samo powiedziała jak Anetce, aby obgryzać. Wiadomo nożyczkami lepiej tym bardziej że są specjalne do paznokci u niemowlaczków.
 
co do obiadu, to my tez standardowo rosol, na drugie danie ziemniaczki z kurczaczkiem i ogorki korniszone, a na kolacyjke golabki :szok::-):tak: uwiebiam, mniamu mniamu, mam nadzieje, ze kapusta nie zaszkodzi maluchowi :no:
Oj, gołąbki......... Mielone w zamrażarce, kapusta w lodówce, ryż w szafce... a chęci do roboty w "lesie" :-D:-D:-D

Nie objadam się, nie mam ataków pochłaniania słodyczy, chociaż nowością dla mnie jest sympatia dla gorzkiej czekolady (której wcześniej unikałam) i w ogóle do jedzenia czekolady. Póki co mam ok. 10 kg na plusie.
Witaj Astrid na tym forum. Bardzo się cieszę, że skorzystałaś z zaproszenia:-). Ja też już mam 10 na plusie, też się nie objadam. W ogóle to ja słodyczy jem bardzo mało teraz w ciąży, wolę śledzie, ogórki, kiszoną kapustę i wszystkie inne kwaśne potrawy, chociaż... od wczorajszej wizyty zostało trochę jabłecznika i sobie podjadałam cały dzień. Ma swoje usprawiedliwienie powiem, że ciasto nie było słodkie, a raczej kwaskowate:-)
A mam pytanko jak pierwszy raz obcinalyscie pazurki dzidzi?? bo ja cala podrapana jestem a polozna kazala obgryzc:szok:
Generalnie odgryzanie paznokietków u nowo narodzonych dzieci to nic nowego i na pewno nie jest to holenderski wymysł. W PL tez kiedyś radzono matkom, by malutkim dzieciom obgryzano paznokietki. Była bowiem obawa zranienia dziecka podczas obcinania, a wtedy nie znano jeszcze zaokrąglonych nożyczek.
Teraz możesz delikatnie spróbować obciąć takimi nożyczkami paznokcie śpiącego dziecka. Jeśli jednak nie czujesz się na siłach pozostaje delikatne obgryzanie:-D:-D:-D
 
Anetka, moja kraamzorg poprostu odrywała nadmiar paznocia. One są takie delikatne, że bardzo łatwo odchodziło...a potem już obcinałam cążkami lub małymi nożyczkami z zaokrąglonymi końcami (do dostania w Etoasie, Kruidvacie). Na początku też radzą piłować, nie obcinać...ale czasem piłowanie uszkadza delikatna skórę na opuszkasz palców, dlatego jak odrywałam. Możesz tez kupić tak jak wiatraczek mówi te rękawiczki-niedrapki (Hema, Prenatal).
 
O Boże ale się rozpisałyście.

Sencilla śliczna córa! Ogólnie to córy :) Gratuluję jeszcze raz!
Iguana znam problem słońca... ja po prostu starałam się unikać mocnego słońca.. dopiero teraz widzę, że Miśka przywykła do rażenia :)
Anetka u mnie w Tarnowie np pediatra mówił żeby przez pierwszy miesiąc nie obcinać paznokci....
Witam nowe forumowiczki!
Ania rower z przyczepą boski!

to chyba tyle... :) dobrej nocy! My jeszcze jutro mamy weekend! :)
 
Oj i znowu jest co czytac!
Po moich wygibasach czuje sie dobrze,nic mi sie nie stalo,,,,,na szczescie.
Iguana ja mam parasolke,ale jak jej zapominalam to pieluszka terowa tez sie sprawdzila,zawieszalam ja z strony z ktorej swiecilo slonce.No albo czapeczka z daszkiem.'
Od nas wlasnie pojechali goscie,teraz szybka kapiel i troszke tv i znowu poniedzialek.dobrej nocy,,,,aha fotki super,Aniu fajny pomysl na przejazdzke....Anetka swietny dzidzia,Iguana,moj Alex tez ma ta kule i bardzo lubi sie nia bawic.papataki
 
Anetka, stracila po 2 dniach 120 g, a teraz znow przybrala 40 g, wiec wazy 3820.
Zdjecia troche wyolbrzymiaja, bo ona ma takie pysie policzki, ale reszta jest calkiem normalna :tak: ja ogolnie mam coraz wieksze dzieci, Marys wazyla 3560, Antosia 3860, a Liljana 3900 :tak:

Ale naskrobalyscie, ja uciekam do lozka, bo wszystkie trzy lobuziaki spia, a pewnie Lileczke zaraz glod obudzi :-D jest cyc co 2-3 godziny, ssanie nie z tej ziemi, kraamzorg w szoku, bo mala trzymana na ramieniu glowke prawie prosto trzyma :szok::-D pytala, czy ja mam smietane w cycach zamiast mleka :cool2::shocked2::-)
Ania, przepiekne zdjecia! ale sie ciesze, ze juz wiosna :)
 
Jej, wystarczyło wyjsc na 2 godz z domku a tu juz 3 stronki doszły ;)

Dziewczyny a jak to jest z nacinaniem krocza??? Boje się tego jak ognia, najbardziej to chyba tego całego gojenia. Moja połozna powiedziała mi ze nacinaja tylko jak jest potrzeba, ale zas mojej kolezanki nie nacinali i sama pękła a pęknięcia tez bywaja niebezpieczne. Jak było u Was???
 
Ja dwa razy rodziłam w Polsce i dwa razy byłam nacinana. Sam moment nacinania nie boli, bo wykonywany jest w czasie bólu partego, więc rozumiesz... czuje się zawsze tylko większy ból:tak:
Przy pierwszym porodzie też trochę pękła mi szyjka macicy. Wszystko ładnie mi zszyli, z gojeniem nie miałam problemów.
ja znów obawiam się tego nienacinania, bo nie wiem jak mocno krocze może samoistnie pęknąć....
Ale ile porodów tyle opinii i przeżyć, więc pewnie każda w forumowiczek opowie ci coś innego:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry