Witam serdecznie w Lany Poniedziałek.
U nas oprócz deszczu nic więcej nie leje, bo mąż z synem woleli nie ryzykować awantury w domu

Bo o ile mama jest wyrozumiała co do kubka wody w pościeli, bo corka już mniej i by zachować dobry, wciąż świateczny nastrój w domu to zrezygnowali ze śmingusa;-)
Ja sie nawet trochę cieszę, bo nigdy jakos nie przepadałam za tą wątpliwie przyjemną tradycją - szczególnie gdy za oknem poniżej 10 stopni.....
TheHague - na tych zdjęciach mój mąż jest schylony i dlatego nie widać że jest dużo wyższy, a ma prawie 180cm.
Aniahaven - sposób farbowania jaj przejełam od mamy i wolę to niż kolorowe barwniki do jaj, które nie zawsze dobrze "złapią" się skorupki. A cebula jest ZAWSZE niezawodna i można w niej farbować jaja nawet na drugi dzień (jak braknie);-)
A my dziś lenistwo na całej linii. Nawet w kościele nie byliśmy, a córka zrobiła sobie "piżama party".
Zastanawiam się nawet czy piec to mięso na obiad, bo tyle jeszcze jedzenia od wczoraj zostało....