reklama

Holandia

reklama
Iskierka a ile zajela twojej corkce nauka jezyka? Chcialbym zeby moj Kuba tez juz plynnie mowil chociaz daje rade, ale strasznie sie wstydzi przy mnie mowic czasami tylko z pospiechu zamiast po Polsku powie jakies slowo z NL w szkole czasem go podgladam jak sie bawia to slysze ze gada jak najety.
Szczerze - to ja nawet nie zauważyłam kiedy moje dziecko zaczęło mówić po holendersku... Została puszczona na głęboką wodę, miała 11 lat jak przyjechała do Holandii i zaraz po 2 tygodniach poszła do szkoły, gdzie oprócz niej (i jej młodszego brata) był jeszcze jeden polski chłopczyk. Trafili jednak do rożnych grup i musiała radzić sobie sama. Myślę, że rok czasu - tyle zajęło jej opanowanie podstaw. Tez sie wstydziła, n ie chciała nam mowic jakich slow nauczyla sie w szkole, nie chciała nas uczyć tych słow i ich wymowy. A teraz pomaga mężowi w zadaniach domowych z kursu a mnie czesto wyrecza w rozmowach telefonicznych.
Madziula masz jakiś link do tego "corpusu"?
http://www.corpusexperience.nl/nl/corpus-experience/


Zaraz mnie trafi szlag, bo nie moge zmienic posta..........
 
Ostatnia edycja:
Pies mi sie polożyl na mysze i wszystko co pisalam poszlo w pi*******u:-D:-D:-D:-D:-D

Napiszę jeszcze raz - ostatni :-p
Mam dylemat. Syn ma 1 maja urodziny (12 lat) i chce zaprosić kilka osób. Siedzieć z nimi w domu nie mogę, bo nie będę umiala zorganizowac im zadnych zabaw - brak miejsca i nieznajomosc języka.
Chciałam zabrac ich do kina, ale nie ma nic ciekawego, a po drugie spapugowałabym po rodziocach jego kolezanki, którzy organizowali urodziny miesiąc temu.
Dwa lata temu bylismy urodzinowo w Spoorwegmuseum w Utrechcie i dzieci sie dobrze bawiły. Fakt, zer teraz syn chce zaprosić kogos innego, ale osobiście wolałabym jechac w inne miejsce.
Może ten CORPUS byłby dobry dla takich dzieci? Widziałam tam opcję "Verjaardagen"...
Co wy o tym myslicie?
 
hejka
ja już obskoczyłam Ikea i C1000 Zupka zrobiona jeszcze drugie danie i musimy zrobic podwórko przed domem Tzn mąż musi odczyścić kafle kercherem a ja popatrze:cool2: kupiłam donice w Ikei i kwiaty i drzewko trzeba wreszcie zobic cos przed domem

Piotruś chodzi do szkoły od sierpnia i super buduje już zdania (Pani pod wrażeniem) Alicja od stycznia i też sobie radzi Podobno ma "holenderski" akcent :rofl2:

dziewczyny jak jest z przerwą w wyzszej szkole-gimnazjum? tzn tu mają pomiędzy 12-13 a jest coś takiego później ?????????
 
Witajcie ,a ja sie pochwale ,ze moj Tymcio pomalu zaczyna chodzic.Co chwile puszcza sie i robi kilka kroczkow ,co prawda konczy sie to "baji"(tak mowi jak upadnie ) ale trening czyni mistrza.dotego zaczyna nasladowac dzwieki np.autko albo kaczuszki.No i wreszcie mowi ladnie mama,bo wczesniej to tylko tata ,tata.Tanczy ,spiewa ,no naprawde jestesmy szczesliwi:happy:
Gratuluje postępów.
dziewczyny jak jest z przerwą w wyzszej szkole-gimnazjum? tzn tu mają pomiędzy 12-13 a jest coś takiego później ?????????
Nie, w wyższej szole (college, gimnasium) nie ma juz tak dlugich przerw. W College u mojej córki sa w miare "normalne" lekcje i pauzy - normalne czyli podobne do tych znanych mi z Polski. Godzina lekcyjna trwają 50 minut i po każdych dwóch takich godzinach jest 20 minut pauzy w czasie której uczniowie zazwyczaj zostają na terenie szkoly. Powrót do domu raczej nie jest możliwy, bo co niektórzy mieszkają 20km od szkoly;-)
Lekcje zaczynają się o 8.30 a konczą się róznie - wg planu: 13.30, 14.20, 15.10 itp
 
Witam rowniez
Iskierka wydaje mi sie fajny pomysl z tymi urodzinami :tak: kolezanka tam byla kiedys z corka i badzo byly zadowolone. Tez mam w planach jechac tam z Daankiem jak bedzie ciut starszy. Mysmy byli kiedys w Madurodam w Den Haag i tam tez mi sie podobalo. :szok::szok:

Anetka moze zacznij rozmawiac z Kuba po holendersku jak bedzie cie slyszal to sam tez nie bedzie sie wstydzic. U mnie powoli jest tak ze Daanek wiecej mowi ze mna po holendersku niz po Polsku i juz nawet polskiej TV nie chce zbytnio ogladac a zauwazylam ze tez duzo zdan i slow powtarzal wlasnie z TV. Teraz pokladam nadzieje w mojej mamie jak przyjedzie ze zacznie znowu wiecej mowic :tak:
 
003.jpg" taka marchewka to jest niebo w gebie...mhhhh..."

017.jpgŻeby było wiadomo z kim piszecie;)))....
 
hej ho

mnie od rana glowa boli:wściekła/y: A Michalek w nocy mial goraczke i gardo go bolalo i tez nie spalismy:no: Rano byl jak nowo narodzony a teraz znow temperatura i gardlo:eek:Lezy i ledwo zpie...


Ja kolo tego Corpusu ze 100 razy przejezdzalam i do dzis nie wiedzialam ,ze to to:tak::-D:szok:
 
hej ho

mnie od rana glowa boli:wściekła/y: A Michalek w nocy mial goraczke i gardo go bolalo i tez nie spalismy:no: Rano byl jak nowo narodzony a teraz znow temperatura i gardlo:eek:Lezy i ledwo zpie...


Ja kolo tego Corpusu ze 100 razy przejezdzalam i do dzis nie wiedzialam ,ze to to:tak::-D:szok:

Karola ja koło tego Corpusu przejezdzalam 4 lata do pracy i tez nie wiedzialam ze to to. dopiero znajomi co przyjechali z drugiego konca Holandii nam o tym powiedzieli i wtedy sie dowiedziałam ze to to. Jakie bylo moje zdziwienie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry