reklama

Holandia

Witaj maliinka dlaczego nie będziecie zameldowani? W Holandii musicie być zameldowani i ubezpieczeni. Poszukajcie studia (kawalerka) do 500e. Jeśli czynsz za mieszkanie bez opłat (prąd, woda, gaz) nie przekroczy 630e to możecie się starać o Huurtoeslag (dofinansowanie do mieszkania). Dziewczyny jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.
 
reklama
dzien doberek

ale niespodzianka!!!

dziewuchy, ja rodze!! :)
hurra. mam takie bole ze hej, moj maz wlasnie sie goli przed wyjazdem do szpitala, wiec do Was pisze w tym czasie :)
Nie ma to jak skurcze!! :-D
trzymajcie kciuki, odezwe sie wkrotce :tak:

Sencilla zycze szybkiego i bezbolesnego PLUM;-)

Maliinka z tym ubezpieczeniem to Ma-Rita ma racje jesli nie chcesz wszystkiego pokrywac z własnej kieszeni... Nie trzeba miec meldunku aby zyc i mieszkac w Holandii ale to utrudnia wszelkie sprawy urzedowe, np przydział mieszkania, czy chocby załozenie telefonu stacjonarnego... dziecko po urodzeniu moze miec meldunek taki sam jak ojciec, i wtedy tez nie powinno byc problemow ze szczepieniami i wizytami kontrolnymi...
 
Maliinka rok temu byłam w takiej samej sytuacji też się zastanawiałam czy nie rodzić w NL nie którzy mnie bardzo namawiali ale ja jednak zostałam w PL w sumie nie żaluje ale było ciężko całą ciążę sama ale jakoś przeżyłam chociaż miałam takie huśtawki nastrojów że szok:szok: teraz mój synek ma skończone 6 miesięcy i właśnie za miesiąc planujemy wyjazd do NL dosyć tego niech tatuś wie że ma dziecko chociaż teraz też mnie to wszystko przeraża początki zawsze są ciężkie ;-)
Dziewczyny właśnie jak to jest z tym ubezpieczeniem dla dziecka i dla mnie bo ja teraz raczej nie będę mogła pracować ?:baffled:
 
Agnes w Holandii ubezpieczenie jest obowiazkowe. Podstawowy pakiet to ok.100 Euro miesiecznie. Jesli ktos nie jest ubezpieczony to niestety musi placic kare i to niemala :baffled: Dzieci sa ubezpieczone razem z rodzicami i nie placisz za nie ubezpieczenia do 16 lub 18 roku zycia(nie wiem dokladnie). Kazdrgo roku mozecie starac sie o zwrot z podatkowego z tytulu ubezpieczen. Nie wiem jak to sie fachowo po holendersku nazywa, ale to ile i czy w ogole Wam zwroca zalezy od dochodow. Nam nie zwracaja nic, choc ja tez nie pracuje. Maz ma za duzy dochod (wg podatkowego oczywiscie :baffled:).
 
Hej;-)

Kochane jestescie:-D dzieki, rozjasnilyscie mi duzo. Na razie sklaniam sie bardziej do Holandii, nie wyobrazam sobie sama siedziec tutaj do konca ciazy, byc moze rodzic bez ojca dziecka, i dalej radzic sobie samej.

Jeszcze raz dziekuje;-)bede wpadac tu do Was hehehe jak jeszcze cos mnie bedzie meczyc:-D

Pozdrowki;-)
 
Witam Was kobitki:tak:
Nie mam pomysłu na obiadek:baffled:, a Wy co dziś gotujecie?
Zrobiłam zupę jagodową, Niko ją uwielbia, ale mój mąż :no::no::no:
Zresztą mój M twierdzi, że jak na obiad nie ma mięsa to on się nie najada, a ja już mam dość mięsa:baffled:
Kiedy będzie wreszcie ładna pogoda:angry::angry::angry:, w Polsce takie upały, a unas deszcz:baffled:
Dziewczyny, która jest ubezpieczona w Menzis? Jak długo czekałyście na formularz?
 
dzien doberek

zadnych wieści z porodówki?? szkoda

Aneta ja tez pomysłu nie mam, ale w sumie jest tak gorąco ze jesc mi sie nie chce... u Ciebie pada?? u mnie zar z nieba nawet spacerek sobie teraz odpuszczamy bo za gorąco...
 
Cześć Wam :)
Od Sencilli żadnych wieści? Ciekawe czy już po wszystkim?

Aneta, mój mąż mówi że obiad bez mięsa to nie obiad, a zupa to tylko do popicia jest :wściekła/y:Na szczeście lubi żurek i dzisiaj mam zamiar go zrobić:tak:
 
Dzien dobry :-)

U nas tez ladna pogoda, jak mlody sie obudzi to pojdziemy troche pospacerowac :tak:

Ja z powodu braku weny i checi na obiad robie dzis frytki (tzn. gotowe wrzuce do piekarnika :-p). Moj chlop tez nie za bardzo przepada za wegetarianskimi obiadami ;-) Ryb tez nie lubi :dry:

Aneta te formularze czasami ida cale wieki...niestety. Najlepiej tam zadzwonic i ich troche popedzic :tak:

No to czekamy na wiesci od Sencilli. Mam nadzieje, ze wszystko OK.

A PaulinaAnna i Pola to juz sie zupelnie pod ziemie zapadly :-(

Milego dnia ;-)
 
reklama
twiggless dziś akurat nie pada, ale ciepełka też nie ma, wczoraj lało u mnie.
beauty ja wczoraj miałam żurek i pyzy z sosem, ale dziś nie mam pomysłu:baffled:
chyba pójdę w ślady Ma-Rity i będą frytki:-p, ale do zupy jagodowej:baffled:, no cóż naleźników nie chce mi się robić, a raczej przy piecu tyle stać:laugh2::-D:angry::-D, więc będą frytki:laugh2::-D
Dziewczyny mam wielkie plany... chcę iść na prywatne lekcje holenderskiego - spodobał mi się ten język:laugh2::-D, już wielu słów sie nauczyłam... między innymi raket:laugh2::-D:angry::-D:-D - beauty z pewnością wie o co chodzi, prawda?
Mój synek Niko uczy się ze mną przed kompem i jemu też się podoba:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry