Jestem mega niewyspana...blee:-( Mąż pojechał do nowego mieszkania, bo okazało się, że jednak wymaga podmalowania i tym się będzie zajmował cały weekend oraz poniedziałek, bo ma wolne w pracy. A ja z Jankiem sami i w planach pakowanie. Ciekawa jestem jak dam sobie sama radę z tymi pudłami i to z Maluszkiem, a bardzo dużo jeszcze zostało...A we wtorek już rano przybywa firma transportowa. Jejku, ale jestem zła na mojego P, że nie dopatrzył tego, bo by się wcześniej załatwiło malowanie
ehhh
ehhh

jeszcze 34,5 i przywitam Cie w gronie mam
. Jestem jakaś nienormalna.
.
. Bo mi się nie chce gotować ciągle wody i czekać aż wystygnie, a pić mi się chce masakrycznie.
.
.