Dzien dobry! Ja zyje zyje, tylko nie mam jak pisac, bo Tosia bardzo chora, 40 stopni goraczki juz od wielu dni. A MArysia dostala jakiegos wirusa i ma biegunke. Meza łupło w kregoslupie, a ja dostalam okres. Poza tym probuje pogodzic bycie z dziecmi, z praca,szkola, obowiazkami domowymi.
Czyli normalka ;-)
Poza tym, powiem Wam szczerze,ograniczam swe pisanie.
Nie za bardzo mam ochote sie rozpisywac... Wprawdzie kwestia spotkania rozeszla sie juz po kosciach, ale mam lekki niesmak po tym, jak zorganizowalam spotkanie, zaprosilam bez wyjatku kazda mame wraz z potomstwem, bylo fajnie, a po kilku dniach sie dowiaduje, ze jestem swinia, bo kogos tam nie zaprosilam. Przeprosilam wszystkich ogolem i z osobna, choc nie czuje sie winna, ale workiem treningowym nie mam zamiaru dalej byc.
Dlatego nic tu po mnie.
Do wiekszosci z Was mam kontakt inna droga, niz to forum. Lubie czytac, co tam u Was, nawet jak to jest "o dupie maryni", ale wole sie kontaktowac z Wami inaczej.
Co do nastepnego spotkania, to termin jest chyba wszystkim wiadomy, serdecznie zapraszam. WSZYSTKICH.
Zycze WAm kobitki milego dnia, buziaki dla dzieciakow!
Czyli normalka ;-)
Poza tym, powiem Wam szczerze,ograniczam swe pisanie.
Nie za bardzo mam ochote sie rozpisywac... Wprawdzie kwestia spotkania rozeszla sie juz po kosciach, ale mam lekki niesmak po tym, jak zorganizowalam spotkanie, zaprosilam bez wyjatku kazda mame wraz z potomstwem, bylo fajnie, a po kilku dniach sie dowiaduje, ze jestem swinia, bo kogos tam nie zaprosilam. Przeprosilam wszystkich ogolem i z osobna, choc nie czuje sie winna, ale workiem treningowym nie mam zamiaru dalej byc.
Dlatego nic tu po mnie.
Do wiekszosci z Was mam kontakt inna droga, niz to forum. Lubie czytac, co tam u Was, nawet jak to jest "o dupie maryni", ale wole sie kontaktowac z Wami inaczej.
Co do nastepnego spotkania, to termin jest chyba wszystkim wiadomy, serdecznie zapraszam. WSZYSTKICH.
Zycze WAm kobitki milego dnia, buziaki dla dzieciakow!






) i kompletnie nie wiem co kupic.
:-)


