reklama

Holandia

Gosiu u nas ofert pracy nie ma za wiele, mała mieścina. A jak już są to w snack barach a ja za zapachem smażonego oleju nie przepadam, więc to praca nie dla mnie. Że szukają asystenki denstysty też było w gazecie ogłoszenie ale po tym jak mnie dzisiaj brutalnie potraktował na widok denstysty będzie mi się robić niedobrze więc też sobie odpuszczę.
Jestem stylistka paznokci, więc od jutra mogłabym zacząć pracę na własną rękę jako stylistka i do tego jeszcze lepiej bym na tym wyszła niż ta cała praca co robię teraz, ale co zrobić z małą :dry: No i problem w tym, że klientki na pazurki przychodza do mnie wieczorami bo same w dzień pracują, więc nie za bardzo opłaca mi się zwalniać z pracy i zaczynać właśna działalnośc po to, żeby bezczynnie siedzieć cały dzień.
Podobałaby mi się praca w biurze jako tłumacz, albo koordynator, albo jako sprzedawczyni w sklepie z ciuchami albo dla dzieci, ale takowych ofert nie widać u nas :no:
A może wyszkolę się jako opiekunka dla dzieci albo pójdę do pracy do żłóbka :-D
Nie wiem co to robić, w każdym bądź razie nie mam najmniejszej ochoty wracać do obcnej pracy, ani w poniedziałaek ani w czerwcu :-(
 
reklama
Agasta wierze ze ci sie uda :tak::tak::tak: a teraz masz dodatkowo 2 miesiace czasu, a jak sama piszesz wieloma rzeczami mozesz sie zajac. A co do tej asystentki to jak mi ta kolezanka opowiedziala ta rozmowe to szok :szok::szok::szok: pelen luz mowi, ona jeszcze nie wie czy ja przyjma ale to ich podejscie nic ich nie przeraza ze dziewczyna bez dyplomu jeszcze ja uczyc chca, jak sobie to porownam z Polska to u nas zaraz wymagaja jezykow dyplomow i Bog wie czego. Daj sobie czas przemyslisz przegryziesz i bedzie lepiej. Powiem ci ze ja tez nie wiem jak to bedzie jak ja bede miala wrocic do pracy i czuje ze moga mi tez nie isc na reke przez zlosliwosc. A jak mi tam nie wyjdzie to tez mi przyjdzie szukac pracy bo z jedna wyplata to niewesolo u nas bedzie
Takze glowa do gory:happy2:
Dobranoc dziewczyny
 
Dzień dobry,
mała nakarmiona śpi, a ja wcinam śniadako.
Po nastepnym karmieniu ruszam do pracy oświecić ich jaką decyzje podjęłąm. A znając życie jak pójdę w pon do pracy to Claudia nie będzie chciała pić z butelki, będą mnie wzywać żebym przyjechała ja nakarmić i pewnie zaraz zrobią z tego problem w pracy. I kto wie czy mnie niezwolnią już we wtorek ha ha. Już mi idzie para z nosa :-D
 
Agasto
w przedszkolu-z tego co mi wiadomo-sa zasady, ze nie wzywa sie rodzicow, jak dziecko nie chce jesc z butelki. Chyba ze sytuacja jest wyjatkowa. Tak mi powiedziala moja opiekunka. Na pewno sobie poradza z jedzeniem Claudii,nie martw sie :tak:
 
Sencilla jak byliśmy w żłobku, to uświadomiliśmy panią, że mała nie chce butli i powiedziała mi, że jak nie będzie chciała pić to po mnie zadzwonią i przyjade ją nakarmić, bo mam blisko, więc nie ma problemu. Tylko że mi się nie za bardzo widzi żebym na każde płaczenie Claudii jechała do żłobka :baffled:
 
reklama
Agasta nastaw sie pozytywnie...to podobno pomaga!:-D:sorry2:
Ja nie spałam całą noc mały tak kaszlał i rzyganko co chwile zaliczał bo ma takie gardło zawalone że go naciąga!:baffled:przy dłuższym kaszlu...
A pan doktor mi wczoraj powiedział że jest zamały na jakieś syropy wyksztuśne więc się ma męczyć do przyszłego poniedziałku tj.pon w kwietniu!:wściekła/y:
Padam z nóg po naszej nocce...ale wzięłam się za sprzątanie :szok:bo wiem że jutro mi się nie będzie chciało...:no:
Narazie kobiety...;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry