witam ponownie w bardzo złym humorze.
Najpierw zajechałam do pracy i się wkurzyłam jak nie wiem co. O tuż szef oświecił mnie, że wkrótce najprawdopodobniej bede bezrobotna





Mam do wyboru 2 opcje:
1) zacząc w poniedziałek i od 9 czerwca być może stracic pracę
2) siedzieć w domu jeszcze 2 miesiące do owego 9 czerwca i zacząć pracę całkiem od nowa, przez biuro pracy z niższą stawką o ponad 1 euro/godz i budować wszystko w pracy od nowa.
Przyczyna? W chwili obecnej mamy kryzys i w ciągu ostatniego miesiąca musiał zwolnić na moim dziale 9 osób a że ja jestem jedną z osób najstarszą stażem i w związku z tym płaca za mnie najwięcej, jestem pierwsza w kolecje do zwolnienia



Nie liczy się doświadczenie, staż nic - tylko kasa.
Jakby tego było mało w spzitalu robili problem i nie chceli Claudii wyrobić karty, ponieważ ja nie posiadam żadnego holenderskiego dokumentu tożsamości. Osły jedne jak ja sobie wyrabiałam karte to problemu nie było a teraz nagle wymyślili nie wiem co.
W dodatku nie wiem czy nie dostanę za jakiś czas mandatu, bo jak wracałam do domu to byłam bardzo wkurzona i depnęłam na pedał gazu, przejeżdżając trochę szybciej niż można obok radaru, który stoi w tym samym miejscu od wieków.
I jeszcze do denstysty ide a dziecka nie mam z kim zostawić


Co za cholerny dzień!!!