reklama

Holandia

reklama
hejka..


:eek::eek::eek:
wczoraj byliśmy w szpitalu na pierwszej pomocy ze mną, bo miałam wysoką gorączkę 40 stopni i padałam z bólu, wszystko mnie rwało a migdały tak ciągły ze szok, prawy migdał mam wielkości dużego orzecha włoskiego:angry: boli jak niewiem, spędziliśmy tam 3 godziny, w tym 2,5 czekajac na jakiegoś lekarza:confused2::baffled::confused2::baffled::confused2: dali mi coś i w nocy było w miare ok,a rano na 10 umówili mnie u laryngologa, gdzie byliśmy 2,5 godziny, a tym 2 czekaliśmy na lekarza:confused2::wściekła/y::confused2::wściekła/y::confused2: jak przyszedł to zbadał mnie chyba w minutke:wściekła/y: i na badanie krwi i zapisał antybiotyk, za 3 tygodnie do kontroli, zobaczy co i jak, jak bedzie źle, To mi usuną migdała:eek: z tym że wiem ze raczej to zrobią,bo problem z tym migdałem mam od 3 lat i wciąz jest taki wielki:baffled:
Zosia była w domku z moją mamą i siostrą, bo zrobiły nam w niedziele niespodziankę i przyjechały na 1,5 tygodnia, dobrze że są bo nie wiem jak w tym stanie poradziłabym sobię z Zosieńką.....

agnieszka idz do tego lekarza, jeśli to naprawdę coś poważnego to zapiszą dzieciom antybiotyk, Zosi zapisał lekarz, a wcale nie podejrzewałam ja u niej choroby, myślałam że to wszystko przez ząbki:confused2:
mi też zapisali antybiotyki, nawet 2 rodzaje i środki przeciwbólowe, czyli az tak xle nie podchodzą do pacjenta jak nam się wydaje... o paracetamolu mi nikt nie powiedział nawet:sorry: już w nich trochę uwierzyłam... ale nadal czuję się jak :eek::eek::eek:

gosiu no to powodzenia, poród to fajna rzecz:-):baffled::happy::laugh2::-p:sorry::szok::szok::szok: ale nie zazdroszczę;-) pisz na bierząco co i jak:tak:
trzymaj się kochana, jesteśmy z tobą i jak już bedziesz mogła siedziec na pupci to szybko nam tu zdaj relację:rofl2:
 
Gosia, trzymaj sie dziewczyno , zobaczysz wszystko pojdzie sprawnie i szybko :tak:,a moze już przybył nam nowy obywatel świata?

Aneta , jak testy?? Od kiedy zaczynasz, gdzie i lie godzin dostalas??? ( ale ciekawska jestem :rofl2: )
 
Ojojoj poszłiśmy na spacer wracam a tu takie wieści :szok:

Gosieńko szybkiego rozwiązania życzę i mało bólu :tak:
Czekamy na wieści.

Sencilla, Agnieszka, Natka to macie niezaciekawie. Współczuję. Zdrówka życze waszym kruszynką.

Moja Claudia chyba zaraziła się w niedzielę od tego kuzyna co był chrzczony :baffled: ma zielony katar i pokaszluje od czasu do czasu. Na 15 idziemy do cb, ciekawa jestem czy ją zaszczepią czy może przesuną termin na kiedy indziej.
A ja przed chwila posadziłam bratki w ogródku, wiosna mnie na całego.

Sencilla spokojnie wylecz małą a później zajmiesz się płytkami :-)
Karola ja ostatni raz na święta byłam w pl na Boże Narodzenie 2006 roku. Wielkanoc zawsze spędzamy tutaj, a Boże Narodzenie na przemian w pl i nl. A że w zeszłym roku byłam w grydniu w końcówce ciąży to tez musieliśmy zaostac tutaj i takim sposobem spędziłam Boże Narodzenia 2 lata z rzędu w nl. Ale w tym roku jedziemy już na pewno do pl, będziemy świętowac pierwsze urodinki małej w pl i zostajemy tam też na sylwka :-)

A gdzie reszta?
 
Witam
Ja też jestem ale tylko przelotem, bo pięknie za oknem i siedziałyśmy w parku...Teraz wpadłam na obiadek i zaraz ruszamy po Oli i znów do parku:tak::-)

Gosia Trzymam mocno kciukasy!!!!!!:tak::tak::-):-):-):-):-)
Ja to skurcze miałam często, a rozwarcia też nie było widać.....i tak się męczyłam przez 16h z Majką.....Oby Tobie poszło szybciej!!!!!!!:-D:-D:-D
 
Moj moz wrucil z dziecmi od lekarza majom infekcie ktora moze sie utrzymac przes 5 dni znajonc moje dzieci 2 tygodnie i zniwu tylko paracetamol mam dosyc tego lekarza . co z mamom rodzoncom zycze Jej powodzonka
 
u nas tak goraco ze wiktoria bez czapki dzisiaj chodzila.a co niektorzy jeszcze w zimowych kurtkach chodza- chyba oszaleli:-D
wyszlismy na spacer zeby sie przespała na swiezym powietrzu a ona do teraz nie spi:szok: baraszkuje w łóżeczku, wiec moze uda sie jej zasnąc...

my na swieta wyjedziemy dopiero w sobote, wiec zajedziemy prosto na sniadanko do siostry:tak::-)

gosiu-byc może już jesteś po:tak:;-) życze ci jak najmniej bolu;-)
 
reklama
dziewczyny jeszcze nic, wody troche odeszly rano, a skurcze mam rzadko. O 7 jedziemy do szitala zbadac mnie i dziecko jak bedzie dobrze to bedzimy mogli wrocic na noc do domu i jak w noc znow sie nic nie zdarzy to rano znowu do szptala. Dlugo to wszystko trwa myslalam ze pojdzie to szybciej ale maly widocznie nie pcha sie na ten swiat:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry