reklama

Iława

  • Starter tematu Starter tematu Kinga85
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aneta dziekuje ci... ogólnie dzis mam dołka jak to w poniedziałki. Michał pracuje dzis do 17 wiec cały czas sama bede. Jutro do tego szpitala ide sama i to tez jest dołujące:-( przed zabiegiem bede sama... dopiero po 15 Michał do mnie przyjdzie a ja pewnie bede spała.. ahh jakos to bedzie. Dam rade.
Mam nadzieje że z teściami u was nie bedzie aż tak zle. 3maj się

Marta to do środy miałabyc nieobecna z tego co pisała.

Ide sie zebrać i musze z Filipkiem isc na miasto z tymi fakturami, nie chce mi sie...: /

ahh gorszy dzień...
reset
:baffled:
 
reklama
mówią że dla kobiety na poprawę humoru dobrze robią zakupy i to jest prawda!:tak: własnie wróciłam z miasta, załatwiłam faktury i od razu wydałam troszke kasiorki:-p musiałam kupić sobie klapki bo nie miałabym jutro w szpitalu w czym chodzić. kupiłam też Filipkowi trzy koszulki na ramiączka akurat na tak ciepłe dni jak teraz:happy: w pepko namówił mnie na kubek bo jak zobaczył to był krzyk hehe no i kupiłam mu z kotkiem:) w domu od razu wołał mam pić tutuu, czyli że mam mu tu wląc w kubeczek:-)

Anetko nie mogłam się powstrzymać hehe kupiłam Wikusi koraliki na rączkę bo pamietam że podobały jej sie bardzo te moje czerwone:-) wiec jak sie zobaczymy to mała dostanie:tak:

humor mam lepszy hehe ide kawe zrobić i troche posiedze z Filipkiem:)
 
i znowu mam humor do dupy.............
dzis jednak nie bedzie dobrze, jutro też nie...
odezwe sie w środe jak bede w stanie.....

pozdrawiam
 
Hehe wróciłam.
Wczoraj jesnak pojechaliśmy nad morze...zaryzykowaliśmi i opłacało się!! Piękne słonko i gorąco jak nie wiem. Jakubkowi spodobała się woda od razu. Trzymany za rączki wchodził do morza, a fale sięgały mu paszek:) Byliśmy ze znajomymi, wiec i ja z mężem mogliśmy sobie pozwolić na wspólne pływanie :) Tylko jak dla nas morze było za spokojne...ale to nic. Jakub ciągle z kocyka nam uciekał do wody hehe Na obiadek zjadł z nami rybkę...a potem na wesołe miasteczko poszliśmy. Jakub jeździł tylko na maszynach a ja z mężem odbiliśmy sobie na duuużych kręciołkach :) Zachaczyliśmy też o zakupki...i dostałam od mojego M. pierścioneczek :) Nockę też spędziliśmy poza domem. A dzisiaj od rana byłam z Jakubkiem u mojej kuzynki, która ma córeczkę młodszą o miesiąc... Dzieci się pobawiły a ja musiałam wracać, bo męzowi było auto potrzebne :)
Później może fotkę wkleję.
Anetko cieszę się, ze fajnie dzień wczoraj spędziliście.
Kinga głowa do góry będzi ok to co ma być...
Pozdrawiam
 
Ale tutaj dzisiaj gwarno....hoho
Byłam z Jakubciem już na spacerku. Gnałam na złamanie karku..leciałam na pocztę a nie wiedziałam do której otwarta...okazało się, że do 20 hehe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry