Coś z tymi Krzysiami może być. Ara brat (też Krzysztof) jest tak spokojny. Często normalnie jakby go nie było. Usiądzie i siedzi, cicho i spokojnie. Nawet jak gra na komputerze to nie emocjonuje się tak bardzo jak Aro (a grają w to samo). Aro to walił w ścianę ręką, jak mu coś nie wyszło, a Krzysiek tylko "no nie..." Zawsze pogodny...
Mój brat też Krzysiek, może i tak spokojny nie jest, ale też nie jakimś nerwusem, czy cholerykiem. Owszem, szalał trochę, ale jak się ożenił, został ojcem to (przynajmniej na tyle, co go widzę) to się zdecydowanie wyciszył...