reklama

Imiona grudniowych dzieciakow

Mój syn przez dwa dni po porodzie był bezimienny :)
Mówiłam do niego "synku" :)


f2w3yx8d53zjrig5.png
Mój też [emoji23][emoji23][emoji23]
Bo miał być Wiktoria [emoji122][emoji122]


Napisane na D6503 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Mi sie podoba jeszcze Bartosz dla chlopaka [emoji6] ale raczej zostanie moj wymarzony Szymus [emoji6] tylko mam problem z drugim imieniem. Myslalam Szymon Jonasz ale nie jestem zdecydowana, mezowi sie Jonasz nie podoba

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Coz zrobie jak moj luby ma inne zdanie [emoji23]

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
Mam ten sam problem... U mnie niby daje wolną rękę ale co chwila pyta, czy inne imię znalazłam.
No niestety (albo i stety) nie jestesmy same i musimy zawsze isc na kompromis.

Moj syn jak się urodził, to nie mial imienia bardzo długo, az wstyd pisac, dostalismy z mezem ponaglenie z urzedu, ze dziecka nie zarejestrowalismy, Ale ja mialam lat 20 i za zadne skarby nie chcialam się zgodzic na Damiana. Mąż nie chcial sie zgodzić na mojego Emila. Skonfiskowalam jego dowód, zeby nie pojechal do urzedu i sekretnie nie nadal dziecku imienia ;) haha.. Teraz mi się smiać z tego chce. Ale kazde z nas bylo uparte, w koncu musielismy isc na kompromis z czego wyszło imię Rafał (wtedy w miare popularne).

Córeczka za to dostala kartke z imieniem w szpitalu po dwóch dniach :)
 
Mam ten sam problem... U mnie niby daje wolną rękę ale co chwila pyta, czy inne imię znalazłam.
No niestety (albo i stety) nie jestesmy same i musimy zawsze isc na kompromis.

Moj syn jak się urodził, to nie mial imienia bardzo długo, az wstyd pisac, dostalismy z mezem ponaglenie z urzedu, ze dziecka nie zarejestrowalismy, Ale ja mialam lat 20 i za zadne skarby nie chcialam się zgodzic na Damiana. Mąż nie chcial sie zgodzić na mojego Emila. Skonfiskowalam jego dowód, zeby nie pojechal do urzedu i sekretnie nie nadal dziecku imienia ;) haha.. Teraz mi się smiać z tego chce. Ale kazde z nas bylo uparte, w koncu musielismy isc na kompromis z czego wyszło imię Rafał (wtedy w miare popularne).

Córeczka za to dostala kartke z imieniem w szpitalu po dwóch dniach :)
To pod względem imienia ja się cieszyłam, że nie jesteśmy z moim D małżeństwem, bo musieliśmy jechać do urzędu razem, więc by mi numeru z sekretnym zarejestrowaniem dziecka nie mógł zrobić i dać na imię Jaś albo Piotruś. Za to ja byłam tak zdesperowana, że stwierdziłam, że jak się nie zgodzi na któryś z moich pomysłów, to pojadę sama i powiem, że ojciec nieznany :-p Na szczęście na końcu wyszło na moje, bo ja mu dałam listę z imionami, które mi się podobają i mój D z tej listy wybrał Bazyli, ale mówi do mnie, że nie Bazyli, tylko Bazyl. Trochę mi się mniej ten Bazyl widział, ale się zgodziłam, bo sobie pomyślałam właśnie, że trzeba iść na kompromisy. No i pojechaliśmy do urzędu mając zarejestrować Bazyla. Pani urzędniczka się nas pyta jak chcemy dać dziecku na imię. Już miałam powiedzieć, że Bazyl, a mój D mi wszedł w słowo i powiedział Bazyli. W ostatniej chwili zmienił zdanie. :laugh2: I tak mamy Bazylego do którego i tak często mówimy Bazyl. Już po fakcie się dowiedziałam, że jest jeszcze jedna wersja tego imienia, Bazyliusz, ale już było za późno :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry