reklama

In vitro 2024 - refundacja

Kropek na miejscu - oczywiście nie obyło się bez komplikacji - za pierwszym razem nie chciał wyjść - więc trzeba było powtórzyć i a drugim razem już był na miejscu. Pierwszy raz miałam transfer z USG i jeszcze dostałam zdjęcie na pamiątkę - 5lat temu nie dawali.

A w poczekalni spotkaliśmy drugą polską pare - mieli transfer przede mną i życzyło powodzenia 🤞
 

Załączniki

  • IMG_2299.jpeg
    IMG_2299.jpeg
    88,5 KB · Wyświetleń: 143
reklama
Kropek na miejscu - oczywiście nie obyło się bez komplikacji - za pierwszym razem nie chciał wyjść - więc trzeba było powtórzyć i a drugim razem już był na miejscu. Pierwszy raz miałam transfer z USG i jeszcze dostałam zdjęcie na pamiątkę - 5lat temu nie dawali.

A w poczekalni spotkaliśmy drugą polską pare - mieli transfer przede mną i życzyło powodzenia 🤞
Niech się wgryza :) Ty też na frytki do Maca uciekaj :)
 
reklama
Kropek na miejscu - oczywiście nie obyło się bez komplikacji - za pierwszym razem nie chciał wyjść - więc trzeba było powtórzyć i a drugim razem już był na miejscu. Pierwszy raz miałam transfer z USG i jeszcze dostałam zdjęcie na pamiątkę - 5lat temu nie dawali.

A w poczekalni spotkaliśmy drugą polską pare - mieli transfer przede mną i życzyło powodzenia 🤞
Proficiat zou ik zeggen!
Gdzie mieliście robione IVF? I gdzie transfer?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry