reklama

In vitro 2024 - refundacja

A za mną już wczoraj pierwszy shot leków na stymulacje. W czwartek pierwszy monitoring.
To jutro 🤩
Happy Jeff Goldblum GIF by Apartments.com
 
reklama
Dziewczyny dziś jestem 5 dni po transferze i zaczynają mi się rodzić w głowie obawy. Niny w głowie jest ten rozsądek, że na objawy za wcześnie, ale z drugiej jak się naczytalam w internecie, że niektóre dziewczyny już jednak jakieś miały, to nachodzą mnie wątpliwości, czy się udało, bo ja nie czuję nic. Jest normalnie, tak jak zawsze. Mało tego, jeszcze wczoraj zaczęło mnie brać jakieś przeziębienie, ale na szczęście widzę, że odpuściło. Miałam testować w sobotę, ale nie chcę sobie robić złudnej nadziei, więc raczej poczekam jeszcze do połowy przyszłego tygodnia. Lekarka kazała mi sprawdzić betę równo 2 tyg po transferze.

Macie jakieś rady na te moje wątpliwości??
 
A jeszcze mi tak wpadło do głowy. Trzymasz go na tej samej półce co ten który się nie wytrącił? Ogólnie im niżej w lodówce tym niższa temperatura. Może jest aż za niska dlatego się wytrąciło. A może pomyliłaś ampułki starego z nowym?
Tak, dokładnie w tym samym miejscu trzymam co poprzednie. Pomyłka nie wchodzi w grę bo wyjęłam z lodówki stary zanim wsadziłam nowy. No nic, jadę na wizytę teraz to się dowiem.
 
Próbowałam znalezc zdjęcie jakieś ale nie mam aż z takiego przyblizenia
Wg mnie to pecherzyki i ja też tak miałam..Nie dało się tego do nabrać w strzykawke wiec zostawało w fiolce.
Zapytaj w gabinecie na wszelki wypadek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry