reklama

In vitro 2024 - refundacja

Po prostu jak kiedyś miałam siiłę, motywację i moc do tych badań, do wyszukiwania, do czytania i analizowania, tak moja moc już dawno się skończyła i nie mam w ogóle weny "kształcić" się w tym zakresie. Kiedyś to bym przegrzebała cały net na temat tych kirów, ale ja już mam tak tego wszystkiego dość, że nie chce mi się patrzeć na to...
 
reklama
Zdecydowalam się zrobić w narkozie, bez niej gdyby było coś do usunięcia to nie zrobiłby tego. Zobaczymy co będzie dalej. O wyciszeniu Endo ma zdecydować dopiero po wynikach biopsji. Nie bardzo mi się to podoba, bo jak się w kwietniu lub maju okaże że robimy wyciszanie to kolejne 3 miesiące będę musiała czekać i transfer może być dopiero w wakacje :( nie wiem dlaczego już teraz nie jest skory do działania, bo czas przecież i tak leci. Trochę mnie denerwuje że w kilku obszarach na raz nie działamy. Wczoraj próbowałam też podpytać co warto by było jeszcze dopilnować przed transferem, może jakieś badania z krwi porobić to też usłyszałam że dopiero po wynikach będziemy o tym myśleć.
Okropnie te czekanie jest wykańczające.. Oby wyniki przyszły szybciej. Może czeka, bo nie wie czy będzie potrzebny antybiotyk, albo coś?
Ja też nienawidzę jak lekarze nie argumentują swoich działań, wolę wszystko wiedzieć.

A tak z ciekawości, na takiej histero lekarz widzi zrosty i endometriozę jakby była?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry