Chyba nie da się do tego podchodzić chłodno. Wydawało się że doszłam do siebie po niepowodzeniu a wczorajsze słowa lekarki "brak ciąży" podziałały jak nóż w serce. Niby się człowiek nie nastawia ale zawsze ta nadzieja się tli. I to poczucie niesprawiedliwości że inni piją, palą, ćpają i bum za chwilę brzuch. A my możemy na rzęsach chodzić i i tak dupa z tego.