reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Dziś byłam na punkcji, było nas 7 w kolejce. Że byłam pierwsza to co nie co podejrzalam ( dodatkowo to moja druga punkcja). Największy "problem" jaki był z pacjentka to że płakała po wybudzeniu bredząc coś o jakimś jedzeniu i nie docierało do niej że jest ok zabiegi 🤣 nie mogła się uspokoić 🤣
Plus jeden niewielki spadek ciśnienia - wyrównany małą tabletką.
Śmiejesz się , ja odzyskałam świadomość jak leżałam już w lozku i podpinały mi kroplówkę 😅 jak pielęgniarce anez. zadałam pytanie to niewzruszona ze tak się ma po tych lekach
 
reklama
W ogóle dziewczyny zaczynam cykać się punkcji, jakoś mnie przestraszyła tymi krwawieniami lekarka 🫣 Mam nadzieję że to na prawdę rzadkość. Czy są tu dziewczyny które miały punkcję i opowiedzą o wrażeniach? Może nie taki diabeł straszny 😉
Witam mialam punkcie wykonana w holandii powiem tak , tam nic nie dawaja na znieczulenie bo twierdza ze osłabia się pęcherzyki tylko dostalam paracetamol i to wszystko zabieg trwał ok 30 min bol straszny przez cały czas zabiegu ale później tylko delikatne plamienia i nic mnie pozniej nie bolało normalnie funkcjonowałam tu w Polsce jest o tyle dobrze ze jest znieczulenie zaczynam od nowa cala procedurę ale w Polsce pozdrawiam cieplutko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry