Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też szłam takim protokołem.Jeszcze dokładnie nie wiem bo na ten moment załatwiamy papiery z poprzedniej kliniki. Plus zgłosiliśmy że się w ramach programu przenosimy. Za 2 tygodnie mam ponowną wizytę z dr W i będzie kwalifikacja plus posprawdza które badania trzeba odświeżyć w programie, później chyba podpisanie umowy i rozpoczęcie protokołu ( nie wiem czy nie pomieszlam) w każdym razie szacował, że pod koniec roku będzie transfer. Nie wiem też czy dobrze zrozumiałam ale mówił że nie jest zwolennikiem podawania przed stymulacją tabletek anty bo osłabiają odpowiedź ale długi protokół chyba wiąże się z tabletkami anty ?
Ja nie miałam miesiąc zastrzykówDziewczyny jak wygląda długi protokół? Tak czytam że 2 tygodnie anty i później jest prawie miesiąc zastrzyków?![]()
A dlaczego zmieniliście klinikę ? Miałaś już wcześniej podejście do stymulacji/transferu?Ja już po wizycie w innej klinice i podjęliśmy decyzję, że się przenosimy. Nie wiem czy słuszna decyzja, okaże się. Lekarz chce zastosować przy moim amh długi protokół, mówi że daje on lepszej jakości komórki i pęcherzyki powinny w nim bardziej równo rosnąć. Obstawia że nie powinno być już takiej sytuacji że z 7 komórek będą tylko 2 się nadawały do zapłodnienia. Odświeżyli mi też badanie amh i w ciągu 2 h już dzwonili z wynikiem. Z pozytywów moje AMH po styczniowej laparoskopii powoli podnosi się.
Ok to może coś źle rozumiem z opisów w google. Dla mnie tym lepiej jeśli na długim nie ma więcej zastrzykówJa nie miałam miesiąc zastrzyków
Jak napisałam wyżej, w kwietniu się zgłosiliśmy do kliniki, od nowego cyklu czyli maja miałam anty, dokładnie miałam napisane kiedy odstawić i kolejny cykl to stymulacja która u mnie trwała 8 czy 9 dni
Tak miałam i uzyskaliśmy mało komórek nadających się do zapłodnienia (2) i ostatecznie 0 zarodków. Wszystkie zdegradowany w 5 dobie. Do dziś nie byliśmy przekonani ale zaważyło to że moja gin nie planowała nic zmieniać przy kolejnej stymulacji, plus w całej historii leczenia było kilka niedociągnięć, które wychodziły na wizytach gdy zastępował ją inny lekarz. Generalnie uważam dotychczasową gin za wspaniałą osobę i jestem wdzięczna że się nade mną pochyliła na początku mojej historii gdy inni lekarze mnie olewali ale chyba po prostu czas nadszedł by zmienić i aby ktoś innym okiem spojrzał na rzeczywistość. Kolejna sprawa że u znajomych w tej klinice była podobna historia z zerowym wynikiem zarodków po 3 procedurach i po zmianie kliniki, lekarza i protokołu nagle uzyskali świetny wynik. Nie wiem jak będzie u mnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że to była dobra decyzja.A dlaczego zmieniliście klinikę ? Miałaś już wcześniej podejście do stymulacji/transferu?
To życzę powodzenia i oby ta zmiana przynisola wymarzony efekt. Ja właśnie też jestem strasznie zdezorientowana bo za pierwszym razem pobrano mi jedna komórkę, zarodek sie nie rozwinął. Teraz zaczęłam kolejna stymulacje, zupełnie na innych lekach, ale rozmawiałam wczoraj z lekarzem i powiedział że jak udaje się im uzyskać jedna a co dopiero dwie komórki to jest super.. więc już też nie wiem czy mają w klinice takie podejście czy te moje pęcherzyki aż tak źle wyglądają, ale mam ogromne obawyTak miałam i uzyskaliśmy mało komórek nadających się do zapłodnienia (2) i ostatecznie 0 zarodków. Wszystkie zdegradowany w 5 dobie. Do dziś nie byliśmy przekonani ale zaważyło to że moja gin nie planowała nic zmieniać przy kolejnej stymulacji, plus w całej historii leczenia było kilka niedociągnięć, które wychodziły na wizytach gdy zastępował ją inny lekarz. Generalnie uważam dotychczasową gin za wspaniałą osobę i jestem wdzięczna że się nade mną pochyliła na początku mojej historii gdy inni lekarze mnie olewali ale chyba po prostu czas nadszedł by zmienić i aby ktoś innym okiem spojrzał na rzeczywistość. Kolejna sprawa że u znajomych w tej klinice była podobna historia z zerowym wynikiem zarodków po 3 procedurach i po zmianie kliniki, lekarza i protokołu nagle uzyskali świetny wynik. Nie wiem jak będzie u mnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że to była dobra decyzja.
może to będzie to, jak mi gin powiedziała że kolejny cykl anty i potem dopiero stymulacja to byłam zła że będę miesiąc „w plecy” a moja gin „najpierw wyciszymy jajniki, żeby potem ruszyły z kopyta” no i tak rzeczywiście było ale mi się wydaje że ja miałam dużo jajek bo mam duże amhTak miałam i uzyskaliśmy mało komórek nadających się do zapłodnienia (2) i ostatecznie 0 zarodków. Wszystkie zdegradowany w 5 dobie. Do dziś nie byliśmy przekonani ale zaważyło to że moja gin nie planowała nic zmieniać przy kolejnej stymulacji, plus w całej historii leczenia było kilka niedociągnięć, które wychodziły na wizytach gdy zastępował ją inny lekarz. Generalnie uważam dotychczasową gin za wspaniałą osobę i jestem wdzięczna że się nade mną pochyliła na początku mojej historii gdy inni lekarze mnie olewali ale chyba po prostu czas nadszedł by zmienić i aby ktoś innym okiem spojrzał na rzeczywistość. Kolejna sprawa że u znajomych w tej klinice była podobna historia z zerowym wynikiem zarodków po 3 procedurach i po zmianie kliniki, lekarza i protokołu nagle uzyskali świetny wynik. Nie wiem jak będzie u mnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że to była dobra decyzja.
Ja też miałam anty na jeden cykl, pod skończonym blistrze okres i zaczęliśmy stymulację. Zależy co mają na myśli miesiąc zastrzykówDziewczyny jak wygląda długi protokół? Tak czytam że 2 tygodnie anty i później jest prawie miesiąc zastrzyków?![]()
Moja też mi to powiedziała - organizm wyciszy się , spadną hormony (estradiol i prog) i wtedy jest lepsza odpowiedz jajników na zatrzykimoże to będzie to, jak mi gin powiedziała że kolejny cykl anty i potem dopiero stymulacja to byłam zła że będę miesiąc „w plecy” a moja gin „najpierw wyciszymy jajniki, żeby potem ruszyły z kopyta” no i tak rzeczywiście było ale mi się wydaje że ja miałam dużo jajek bo mam duże amh