Mam nadzieje, ze komórka z tego jednego będzie w porządku, bo moja ginekolog zasiała we mnie niepewność. Do tej pory mieliśmy tylko problem ze słabym nasieniem mojego męża, a teraz się zastanawiam czy z moimi komórkami jest w porządku. AMH tez mi wyszło dobre, Inhibina B tez, pocieszam się, ze może po prostu taki mój urok i taki mam estradiol, ogólnie z tym estradiolem mieszczę się w normie (normy są szerokie od 68 do 649 w przypadku fazy owulacyjnej), ale z drugiej strony spokoju mi nie daje, ze mimo stymulacji tylko jeden pęcherzyk pękł, a z drugiego zrobila się torbiel. Do tej pory nie miałam problemu z torbielami, zawsze musi być coś, żeby nie było za wesoło.