A wiec tak. z wizyty jestem baaaardzo zadowolona. Pani doktor moze bardzo malo mowi ale konkretnie. Odpowiadala cierpliwie na wszystkie pytania.
Co do podnoszenia glowki - to powiedziala, ze Adas jest raz-jeszcze za maly, dwa - glowka jest za ciezka na takie cwiczenie. Tym bardziej, ze lezac na brzuszku glowke dzwiga bardzo wysoko:
Nie uspokoila mnie tylko jesli chodzi o ta cyste nad brwia. Zrobila usg, powiedziala, ze naajprawdopodbniej cysta i moze to byc wynik porodu przez vacuum - zostalo mu widocznie po porodzie. Powiedziala, ze jak bede u GP za tydzien (szczepienie) to mam poprosic o skierowanie na skan glowki zeby sie upewnic, ze nie rosnie w glab i nie ma tego wiecej. a decyzje co do ewentualnego zabiegu zostawia nam - wiadomo narkoza, ale doradzala by poczekac chociaz do roczku.
Wiec bede wymagac od GP skierowania i chyba nie wyjde z gabinetu dopoki go nie dostane. Oczywiscie Dr Sochacka powiedziala, ze moze to byc cysta dziedziczna, skoro moja babcia, mama i ja mialysmy (ja raz tylko, a babcia i mama non stop w przeroznych miejscach).
Niby ciesze sie, ze nic przede mna nie ukrywala, ale z drugiej strony sie martwie bardzo. zreszta wiadomo jak jest - czlowiek siedzi i szuka i czyta przerozne rzeczy. i wkreca sie nieporzebnie...
a tak to zdrowe jak byk chlopisko i chyba najwazniejsze, ze wszystkie odruchy ma jak najbardziej prawidlowe.