czesc dziewczyny, moja tosia ma póltora roczku i od bardzo wczesnego dzieciństwa-w wieku ok, 6 m-cy siedziała juz na nocniczku. Oczywiście nie wołała siusiu, sama na wyczucie ja sadzałam i było wszystko ok, do momentu, gdy skonczyła roczek i.. no własnie, totalny awers do nocnika
Radzono mi , by przeczekac problem , nie nalegać , sam sie przekona, ale mam nadzieje, ze jest coraz gorzej
Macie jakąs rade???????? Moze poprostu latem całkiem jej sciągac pieluszke????? poradźcie prosze
Mial wtedy 2,2 lata. Od tamtego czasu mial moze ze 2 wpadki
moja Mila co prawdo rzadko ale wołała od 17 mca zycia, a w 25 porzuciła pieluchy od reki w ciagu jednego dnia. i a prawie od razu na kibelek, nigdy nie nocnik, kilka dni było to wiaderko z piskownicy, hi hi I powiem Wam, że była na naszym miejskim duuzym osiedlowym podwórku jedną z ostatnich jezeli chodzi o pieluchowe sprawy. Wiekszosc jej rówiesników porzuciło definitywnie pieluchy w 18 mcu zycia, a jeden chłopiec w 14 mcu
sama byłam w szoku