reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

inka no fakt niewesolo,na pewno ciezko to wszystko pogodzic............ale jesli sie kochacie...kurcze nie wiem dziwne to takie werbowanie ludzi........

u mnie chyba koniec-a raczej na pewno tylko tak mi ciezko tak zle..............bo ja jestem calkowicie zalezna od niego..........nie mam rodzicow,mieszkania.........mam tylko kacpra.............wyc mi sie chce wyc...............tak ciezko podjac ta decyzje,ale meczyc sie i dusic w zwiazku i dziecko unieszczesliwic....................poprawy nie bedzie z dnia na dzien coraz gorzej...............nie chce mieszkac u tesciow.................

w srode jade do PL na 2 tyg.ale nie wiem czy wracac
 
reklama
sylwia ściskam cię mocno!!!!!
myślę, że taki wyjazd bardzo dobrze zrobi :) nabrać dystansu, na spokojnie przemyśleć pewne sprawy no i odpocząć od kiepskej atmosfery i niedomówień.
trzymaj się cieplutko, zobaczysz będzie dobrze, bo mamy dużo siły i bez nas oni są taccccy malutcy ;) hihihhiii ale nas dowartościuję ;)
Wiesz moja mama nie zostawiła mojego ojca ze względu na mnie i mojego brata i to co przeżyliśmy przez nasze dzieciństwo to był lekki koszmarek oj szkoda pisać, ale to były inne czasy inne spojrzenie na kobietę samotną, wiem tylko że ja nie chcę czegoś takiego dla mojego dziecka.
wiesz czasem myślę i ja tak jak ty, że ja bez niego sobie nie poradzę, że nie dam rady. Też jestem od D. zależna, nie mam swoich pieniędzy, jestem na urlopie wych. i do pracy nie mam co wracać. Ja planuję pod koniec mies. jak to wszystko dalej będzie szło w tym kierunku wystąpić o alimenty, we wrześniu Miłek pójdzie do żłobka a ja będę go na początku zostawiać na krótko a ten czas wykorzystam na szukanie jakieś pracy dla siebie.
Jeszcze z innej strony patrząc to głupio się do tego przyznawać ale mi głupio przed znajomymi, rodziną, jeszcze ostatnio rozmawialiśmy i mówiliśmy wszystkim że wreszcie chcemy się pobrać (ślub cywilny miał być we wrześniu), D. dostał kredyt na mieszkanie i miało być słodko i cudnie.
Brak we mnie zgody na to wszystko...
 
doslownie siedze i wyje wyje jak bobr

inka opinia publiczna achhhhhh szkoda slow-tez sie przejmuje ale to przeciez tylko pierdoly no nie?
sobie powtarzam ze jestem mloda ze znajde sobie jakiegos ksiecia....................

jestem wkur........a wzial kacpra i pojechal ze swoim pierdolnietym braciszkiem i kolega gdzies................kur............a mac z kolegami zamiast ratowac i jechac z rodzinka to prosze
jeszcze pogoda nieciekawa wieje kacper zakatarzony a on sobie pojechal gdzies na plaze.telefonu nie odbiera-wkur... mnie takie szczeniackie zachowanie.ogolnie jest gre nie wchodzi nigdy-a bez rozmowy co mozna zdzialac

nie mam tu nikogo z kim moglabym pogadac-mam tylko was
 
Sylwunia!!! co sie dzieje z tymi facetami?!?! trzymaj się kochana jakoś! szkoda, że tak daleko jesteś - uściskałabym Cię mocno!!!!
może jeszcze się uda coś zdziałać w Waszym małżeństwie.... jeśli masz dobre stosunki z teściową, może poproś ją o rozmowę, może wpłynie jakoś na męża? sama nie wiem co Ci doradzić...
 
inkaa, sylwia, trzymajcie sie kochane, sciskam Was mocno i mam nadzieję, że cos jednak sie zmieni na lepsze...
u nas trzy tygodnie temu było baaardzo nieciekawie, po raz kolejny sie na moim mężu zawiodłam i pocvzułam koszmarnie i... szkoda gadać:-( :wściekła/y: :-( Teraz jest niby lepiej, obiecał poprawe i zapewnia, ze mu na nas zalezy i życ by beze mnie nie mógł. Ja mu niestety nie wiezrze (co do tej poprawy) choć bardzo bym chciała no ale narazie przynajmniej widze że sie stara i to mi musi wystarczać, zobaczymy jak będzie
już byłam zdecydowana nie jechać z nim rodzić, no ale mi przeszło..
trzymajcie sie kobitki
dużo słonka WAM życze
 
mamaoli ty sie nie denerwuj ci nie wolno!echhhhhhhhh te chlopy.pewnie jak sie stara to zalezy mu na was na pewno-wlasnie bo u mnie nawet sie nie stara:-(
ty kochana trzym sie i rozdwajaj;-)
powodzonka na porodowce
 
dziewczyny co to sie u was dzieje??
martwi mnie to ze faceci czasem zapominaja o sswoich obowiazkach... nie przykladaja sie... wiem cos o tym,
inka, sylwia: przesylam wam mocne usciski i buziaki, wiem niewiele to pomoze ale zawsze cos ;-)
 
reklama
Sylwia, Inkaa, trzymajcie się dziewczyny. Pamiętajcie, że co nas nie zabije, to nas wzmocni... Nie wiem co jeszcze mogę napisać, przykro mi :-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry