reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Sylwia
dosłownie słów mi zabrakło.... zatkało mnie!!!!

trzymaj się kochanie, masz Kacperka, cudownego synka i dla niego musisz być silna - on Cię bardzo potrzebuje
 
Sylwia - wg mnie nie ma takiej opcji "on krótko powiedział,że..." - niech sobie gada - jedź do Polski i wróć do Irlandii - dwa tygodnie to trochę czasu, emocje opadną i może uda wam się porozmawiać, co?? Tylko ty też się nie nakręcaj na tym wyjeździe, zastanów się czego oczekujesz od niego, od siebie...
No i najwazniejsze - JESTEŚ SILNA!!!- naprawdę!! I nawet jak wam się nie uda dogadać to dasz sobie radę!!!
ściskam cię mocno!!!!!
 
sylwia - naprawdę trudno coś poradzić, może jednak da się coś jeszcze obustronnie przemyśleć w czasie Twojego wyjazdu i coś naprawić
a niezależnie czy zostaniecie w PL czy nie to pamiętaj, że obowiązki wobec Kacpra i Ciebie to on będzie miał jeszcze dłuuuugo i niestety należy je od niego egzekwować

ściskam ciepło
 
Sylwia jak to masz nie wracać??? .......Brak słów
Musisz być silna dla Kacperka!
Wspieram Cię i przytulam baaardzo mocno. Ja wierzę, że wszystko sie ułoży
 
sylwia spokojnie.. nie denerwuj się, nie nakręcaj.... nie pozwól mu by wprowadzał cię w taki stan. Dla mnie to trochę brzmi jak szantaz, jak się zachowujesz nie tak jak bym chciał to za karę zostajesz w pl. Nie daj się wciągnąć w tą grę, nie szalej. Pamiętaj bądź spokojna, wiele rzeczy ludzie mówią, zawsze wszystko można zmienić.
Jesteś silna... kobieto dziecko urodziłaś ;) nie ma faceta który by przeżył ten ból :tak:
Pamiętaj nie daj sobie wmówić że jesteś słaba i bez niego nic nie warta i że sobie nie poradzisz!!!! Bo to nie jest prawda, jesteś śliczną młodą dziewczyną z cudownym dzieckiem, życie na ciebie czeka!!!!!
Poszukaj na BB dziewczyny Mija (bardzo mi pomogły jej wpisy i korespondencja ona rozstała się z facetem i nie miała nic, mieszkania, gdzie się podziać, on zwyczajnie się wyprowadził i guzik go obchodziło.. a teraz otworzyła sklep z używaną odzieżą dla dzieci, dostała na niego dotaję UE i radzi sobie bardzo dobrze mimo że na początku w to nie wierzyła)
spójrz tu: Forum BB-> Związki rodzinne->Samotni rodzice->jak sobie radzicie? też fajne rady, że nie zawsze przecież koniec oznacza koniec.

Dużo spokoju, weź sobie coś na uspokojenie, weź Kacperka na spacer - fajne chwile z nim bardzo pomogą, mi wczorajszy dzień z Miłkiem bardzo pomógł, odprężył, "wycieszył" ;)
jak coś to pisz na gg
ściskam i myślę o tobie
 
reklama
sie ma zboczenia zawodowe;-):-D:-)

w ogole sram i sram w kolko co?:tak:
nie wiem jak mam sie pakowac tak jakbym miala wracac czy tak jak nie.................
wszystko mnie przerasta wszystko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry